Reklama

Przed PGE dobre perspektywy

Analitycy oczekują, że kurs akcji spółki może rosnąć nie tylko dziś, ale również w dłuższym horyzoncie czasowym

Publikacja: 06.11.2009 07:42

O tym, że akcje PGE mają przed sobą tendencję wzrostową, przekonani są analitycy Domu Inwestycyjnego BRE Banku. Z raportu, do którego dotarł „Parkiet”, wynika, że broker ustalił cenę docelową dla akcji energetycznej grupy na 27,49 zł, czyli niemal 20 proc. więcej, niż wynosi cena emisyjna (23 zł).

[srodtytul]Stabilna, defensywna spółka[/srodtytul]

„Uważamy, że PGE łączy w sobie cechy stabilnej, defensywnej spółki (mocny cash flow, polityka wypłaty dywidendy, niskie zadłużenie) z perspektywą znacznego wzrostu wyników w roku 2011 wraz z oddaniem nowej inwestycji i oczekiwanym wzrostem cen energii” – czytamy w raporcie. Zdaniem DI BRE dodatkową wartością dla akcjonariuszy może być zapowiedziany przez zarząd program sprzedaży niektórych aktywów. „Powinien on uwolnić dodatkowe środki pieniężne i umożliwić zwiększenie przyszłych dywidend” – głosi raport. Analitycy przypominają również, że popytowi na akcje energetycznego giganta będzie sprzyjać wejście PGE do WIG20 ze sporym, prawie 7-proc. udziałem w indeksie.

– W dłuższym terminie akcje PGE będą miały duże znaczenie w indeksie WIG20, przez co wielu inwestorów będzie musiało posiadać te papiery w swoich portfelach – uważa również Mirosław Saj z BM DnB Nord.DI BRE szacuje, że aby wejście PGE do WIG20 było możliwe jeszcze w tym roku, na zamknięciu pierwszego dnia notowań wartość emitowanych akcji powinna wynieść około 7,19 mld zł, co wymagałoby wzrostu kursu na debiucie o ponad 20 proc. – do 27,7 zł za akcję. Jeśli ten warunek nie będzie spełniony, PGE wejdzie do indeksu dopiero przy jego standardowej rewizji w marcu 2010 roku.

[srodtytul]Ceny energii decydujące[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Mimo że zdaniem analityków PGE to dobra inwestycja w długim terminie, na jej kurs będzie wpływało kilka czynników zależnych nie tylko od spółki.

– W średnim i długim horyzoncie czasowym jej kurs będzie uwarunkowany czynnikami fundamentalnymi, takimi jak ceny energii oraz ceny certyfikatów CO2. Istotne znaczenie będzie miał także proces restrukturyzacji firmy – mówi Błażej Bogdziewicz, zarządzający funduszami w BZ WBK AIB TFI.

– PGE ma solidne fundamenty, jednak w ciągu najbliższych miesięcy najważniejszym czynnikiem wpływającym na kurs spółki powinna być koniunktura na światowych rynkach akcji – twierdzi z kolei Sławomir Dębowski z portalu inwestorskiego Globtrex.com. Jego zdaniem, jeśli sprawdzi się negatywny dla światowych rynków scenariusz, w przyszłym roku kurs akcji energetycznej spółki może spaść poniżej ceny emisyjnej.

[srodtytul]Wydatki na kredyt się zwrócą?[/srodtytul]

Z naszych informacji wynika, że w ofercie, z której PGE pozyskała blisko 6 mld zł, udział wzięły głównie europejskie fundusze inwestycyjne, w tym te lokujące w naszym regionie, m.in. na Węgrzech, w Czechach czy Bułgarii. Zainteresowania nie było natomiast wśród instytucji z USA czy Azji, gdzie zarząd również promował ofertę. Nowo emitowane przez spółkę akcje stanowią 15 proc. jej kapitału po podwyższeniu. 85 proc. walorów tego największego w kraju producenta energii elektrycznej wciąż pozostanie w rękach Skarbu Państwa.

W ręce drobnych graczy trafiło 15 proc. oferty, czyli papiery o wartości 895 mln zł. Zapisom w tej transzy towarzyszyła bardzo wysoka, 96,5-proc. redukcja. Z powodu redukcji osoby, które zaciągnęły kredyt na zakup akcji dziesięciokrotnie większy od środków własnych, muszą liczyć na 9–10 proc. wzrostu w debiucie. Zdaniem analityków to możliwe. Średnia prognoz zebranych przez „Parkiet” od analityków i zarządzających mówi o 12,6-proc. wzroście.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Zyska giełda[/srodtytul]

Wejście na warszawską giełdę tak dużej spółki jak PGE umocni również pozycję samego parkietu. – Korzyści z wejścia PGE na giełdę są dla GPW oczywiste. Zwiększy się kapitalizacja giełdy, pojawi się nowa, bardzo duża spółka wraz z wysokim free float, w dodatku reprezentująca branżę bardzo cenioną przez inwestorów – mówi Ludwik Sobolewski, prezes GPW. – Dziś jesteśmy już pierwszą giełdą regionu w obrotach i kapitalizacji, a dzięki takim debiutom szybko dorównamy Wiedniowi, Pradze i Budapesztowi liczonym łącznie – dodaje prezes warszawskiej giełdy.

[srodtytul]Debiut ważny nie tylko dla polskiego rynku [/srodtytul]

Analitycy liczą na to, że duża oferta PGE odblokuje nie tylko polski, ale i europejski rynek IPO i zachęci kolejne spółki do debiutów.Jednak podobne nadzieje wiązano z ofertą holenderskiego ubezpieczyciela Delta Lloyd z grupy Aviva. Spółce udało się wprawdzie zebrać nieco ponad 1 mld euro, ale sam debiut w ostatni wtorek na Euronext nie wypadł okazale. Kurs akcji Delty Lloyd spadł o 3,2 proc. w stosunku do ceny emisyjnej. Firmie tej – podobnie jak PGE – doradzał m.in. bank inwestycyjny Goldman Sachs.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama