Reklama

90 – 110 tys. złotych miesięcznie dla szefa PZU

Nad zmianami w wynagrodzeniach prezesa prace zacznie rada nadzorcza. Gdyby miały wynieść tyle co w PKO BP – byłoby to ok. 90 tys. zł. Mogą jednak być wyższe

Publikacja: 14.06.2010 08:27

Andrzej Klesyk, który zarządza największą ubezpieczeniową spółką, już wkrótce ma dostać podwyżkę. Je

Andrzej Klesyk, który zarządza największą ubezpieczeniową spółką, już wkrótce ma dostać podwyżkę. Jest to możliwe, bo Skarb Państwa zmniejszył zaangażowanie w spółce do mniej niż 50 procent i PZU nie obejmuje już ustawa kominowa.

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Rada nadzorcza PZU w zmienionym składzie w najbliższych tygodniach ma zaproponować zmiany wynagrodzeń dla zarządu PZU. Po IPO spółki nie obejmuje już ustawa kominowa. Określała ona, że zarobki nie mogą przekraczać sześciokrotności średniej płacy w sektorze przedsiębiorstw, czyli ok. 22 tys. zł.

[srodtytul]10–15 procent mniej niż rynek[/srodtytul]

Z naszych informacji wynika, ze Klesykowi rada zaoferuje płace na poziomie o 10–15 proc. niższym niż średnia dla dużych firm finansowych z warszawskiej giełdy. – Zlecimy audytorowi przygotowanie raportu o zarobkach w zarządach innych spółek – mówiła po walnym zgromadzeniu Grażyna Piotrowska-Oliwa, członek rady.

Z dyskontem wobec rynku ustalono w zeszłym tygodniu płace rady nadzorczej. Jej przewodniczący będzie dostawać 16 tys. zł miesięcznie. Prezes PZU Andrzej Klesyk mówił, że to o ok. 10 pkt proc. poniżej medianych zarobków szefów rad innych spółek. W Pekao – instytucji porównywalnej wielkością z PZU – szef rady zarabiał w 2009 r. ok. 12 tys. zł.

Płaca w radzie i zarządzie ma być od średniej niższa, ponieważ PZU nadal jest spółką kontrolowaną przez Skarb Państwa. Szefowie giełdowych banków zarobili w ubiegłym roku średnio 2 mln zł. W tej kwocie uwzględnione są obok płacy zasadniczej także premie i inne korzyści. Biorąc pod uwagę tylko płacę zasadniczą, mediana ich zarobków nie przekracza 1,5 mln zł rocznie (co najmniej tyle zarabiała połowa prezesów). Tyle wyniosła płaca podstawowa Jana Krzysztofa Bieleckiego, do niedawna prezesa Pekao. Klesyk mógłby wiec dostać ok. 1,3 mln zł rocznie (ok. 110 tys. zł miesięcznie).

Reklama
Reklama

[srodtytul]PKO BP benchmarkiem?[/srodtytul]

Płacową rewolucję za zgodą MSP przeszło już PKO BP. Nieoficjalnie wiadomo, że prezes Zbigniew Jagiełło zarabia 90 tys. zł miesięcznie, a jego zastępcy po 80 tys. zł. Bank nie komentuje tych informacji. Na rynku mówi się, że 90 tys. zł Klesyka raczej nie usatysfakcjonuje. W 2009 r. zarobił w PZU i spółkach zależnych 534 tys. zł brutto, a kolejne 107 tys. firma wydała na niematerialne bonusy.

[srodtytul]Akcjonariat jak w KGHM[/srodtytul]

Biorąc z kolei strukturę akcjonariatu PZU, można porównać do KGHM Polskiej Miedzi. W obu przypadkach Skarb Państwa ma poniżej 50 proc. udziałów, ale zachował decydujący głos. Chociaż ustawa kominowa spółki już nie dotyczy, zarobki prezesa KGHM wyraźnie odbiegają od rynkowej średniej dla przedsiębiorstw podobnej wielkości.

Jeśli pensja podstawowa prezesa Klesyka będzie porównywalna do wynagrodzenia szefa Polskiej Miedzi i pozostanie w podobnej relacji do osiąganych zysków, można szacować, że nie przekroczy 700 tys. zł rocznie. Do tego należałby doliczyć drugie tyle ewentualnych premii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama