Zaznaczył jednocześnie, że są to dane z kilkunastu spośród 25 biur, które prowadziły zapisy. Łącznie chęć zakupu akcji GPW zgłosiło 323 tys. osób. Z szacunków „Parkietu” wynika, że nowych klientów mogło się pojawić w sumie około 100 tys.
Nietypowo, bo jeszcze przed debiutem spółki, resort skarbu wraz z doradcami podsumował wczoraj zakończoną ofertę. – Doszliśmy do wniosku, że ta transakcja jest tak ważna, że chcemy opowiedzieć o technicznej części procesu już teraz – stwierdził wiceminister Krzysztof Walenczak.
– Drobni inwestorzy zaczęli składać deklaracje zakupu już w pierwszych dniach zapisów – mówił Piotr Rusiecki. Po trzech dniach ich przyjmowania (20 października) popyt ze strony inwestorów indywidualnych pokrył 25 proc. całej oferty (czyli pierwotną wielkość transzy dla detalu). Dzień później było to już 30 proc. Ostatecznie drobni gracze zapisali się na 30,3 mln akcji, z 8 mln oferowanych przez Skarb Państwa po rozszerzeniu transzy.
Z informacji od doradców wynika, że w fazie tzw. premarketingu (spotkania analityków biur z potencjalnymi inwestorami) udało się dotrzeć do około 500 zarządzających. W ramach promocji oferty zarząd GPW spotkał się z 240 inwestorami w kilkunastu miastach (m.in. w Wiedniu, Frankfurcie, Londynie, Nowym Jorku, Bostonie, Mediolanie i w Amsterdamie). 53 zarządzających miało szanse na rozmowę indywidualną, pozostali odbyli spotkania grupowe. – Wskaźnik przekształcenia się ilości spotkań w ilość zapisów był niespotykanie wysoki – mówił Jacek Lewandowski, prezes Ipopemy Securities.
Duże zainteresowanie pozwoliło podnieść cenę sprzedaży akcji dla inwestorów instytucjonalnych z 43 do 46 zł. – To sporadyczny przypadek na rynku europejskim. Świadczy o stworzeniu odpowiedniej presji cenowej– wyjaśniał Artur Tomala, szef polskiego oddziału Goldman Sachs.Prezes giełdy Ludwik Sobolewski poinformował, że nie będzie można składać zleceń dotyczących akcji GPW dzień przed debiutem – tak, jak to było w przypadku oferty PZU. Nie zmieni się też harmonogram sesji w dniu debiutu.