Reklama

Od lipca może być lepiej

Co nas czeka na rynkach finansowych w przyszłym roku? Na to pytanie poszukiwali odpowiedzi uczestnicy konferencji „Profesjonalny inwestor”, którzy spotkali się w Kołobrzegu

Publikacja: 29.11.2010 00:11

Mirosław Tkaczyk, zwycięzca konkursu Parkiet Futures, Artur Sierant, wiceprezes Presspubliki, wydawc

Mirosław Tkaczyk, zwycięzca konkursu Parkiet Futures, Artur Sierant, wiceprezes Presspubliki, wydawcy „Parkietu” i Barbara Tomczuk, dyrektor zarządzająca DI BRE Banku.

Foto: Fotorzepa

Wkonferencji zorganizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych udział wzięło ponad 350 osób. Podczas wykładów i paneli dyskusyjnych często padało pytanie o przyszłość koniunktury na rynkach giełdowych.

[srodtytul]Kilka tygodni hossy?[/srodtytul]

Eksperci różnią się w opiniach. Wojciech Białek, analityk Centralnego Domu Maklerskiego Pekao, twierdzi, że trwające od lutego 2009 r. ożywienie weszło w fazę dojrzałą i zostało nam kilka tygodni hossy. Bessa, która może wkrótce się zacząć, nie będzie miała gwałtownego charakteru i będzie się wyróżniać zmiennością – twierdzi analityk. Podkreśla, że w trakcie jej trwania mogą wystąpić okresy wzrostu. Białek ocenia, że dno tej bessy nastąpi w 2013 r. Z kolei Przemysław Kwiecień, główny ekonomista Domu Maklerskiego X-Trade Brokers, twierdzi, że przyszłość koniunktury giełdowej zależy od fundamentów wzrostu gospodarczego w USA. Jako jego główny filar uznaje tempo ożywienia na amerykańskim rynku pracy. Zaznacza, że sytuacja na nim na razie poprawia się powoli – słabiej niż w poprzednich fazach ożywienia.

Kwiecień przewiduje, że początek roku na giełdzie nie będzie rozpieszczał inwestorów. Przyznaje jednak, że do poprawy dojdzie w drugiej połowie 2011 r. i generalnie bilans całego roku będzie pozytywny.

[srodtytul]Nawet 20-proc. spadki[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Kiepskie powitanie przyszłego roku prognozuje również Paweł Puchalski, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. Twierdzi on, że dodrukowanie pieniądza przez amerykański bank centralny może doprowadzić na początku 2011 r. nawet do 20-proc. spadków indeksów giełdowych. Zdaniem Puchalskiego zwyżek w najbliższych miesiącach można się spodziewać na rynku surowcowym, szczególnie w przypadku miedzi i paliw. – Druga połowa roku powinna być znacznie lepsza – uważa analityk DM BZ WBK. Zaznacza, że stanie się tak, jeśli nie dojdzie do krachu finansowego w Hiszpanii, co bierze pod uwagę. [srodtytul]Do obrotu przed wakacjami[/srodtytul]

Bardziej optymistycznie początek roku widzi Paweł Sobkiewicz, wiceprezes Domu Maklerskiego Capital Partners, który specjalizuje się we wprowadzeniu spółek na giełdę. – Z perspektywy firmy zmierzającej na GPW starałbym się wejść do obrotu przed wakacjami. Potem może dojść do odwrócenia koniunktury i będą problemy z pozyskiwaniem kapitału na rynku giełdowym – tłumaczy Sobkiewicz.

[srodtytul]50 proc. zysku w jeden dzień[/srodtytul]

Podczas kołobrzeskiego spotkania inwestorów giełdowych nagrody odebrali zwycięzcy III edycji Parkiet Futures zorganizowanej przez naszą gazetę i Dom Inwestycyjny BRE Banku. Wygrał Mirosław Tkaczyk (50-proc. stopa zwrotu na jednej sesji). W sobotni wieczór otrzymał on kluczyki do mazdy 3ł od Artura Sieranta, wiceprezesa zarządu Presspubliki, wydawcy „Parkietu”. Srebrny medalista Piotr Boratyn (stopa zwrotu 44,7 proc.) może się cieszyć ze skutera Piaggio. 41,3-proc. zysk dał trzecie miejsce Konradowi Milczarkowi, który otrzymał zestaw rowerów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama