– W ciągu pierwszych trzech tygodni grudnia saldo wpłat i wypłat w naszych funduszach wyniosło minus 40 mln zł – mówi Marcin Iwuć, dyrektor marketingu w ING TFI. W poprzednich dwóch miesiącach saldo było dodatnie. – Grudzień, według danych na 23, okazał się najmniej aktywnym miesiącem tego kwartału w zakresie kupna i sprzedaży jednostek – komentuje też Adam Johaniuk, dyrektor sprzedaży w PKO TFI. W listopadzie towarzystwo zainkasowało netto około 70 mln zł. W październiku odpływ sięgnął około 50 mln zł.

Już w połowie grudnia prezes Pioneer Pekao TFI Krzysztof Lewandowski przyznawał, że „przeważają na razie umorzenia”. Kilka poprzednich miesięcy przynosiło zastrzyki kapitału rzędu co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych. – Po niepokojących informacjach z Irlandii jednostka Pioneer Lokacyjny traciła na skutek spadku wartości obligacji z portfela. Klienci zareagowali natychmiast. Dzienny odpływ netto z tego funduszu sięgał 5–7 mln zł. Teraz jest nieco mniejszy – wskazywał prezes.

O tym, że klienci już nie wybierają tak chętnie tzw. funduszy bezpiecznych, mówią też przedstawiciele innych TFI. – W grudniu najwięcej środków wypływa z funduszy?obligacji, gotówkowego i ochrony kapitału. Największe napływy odnotowały natomiast fundusze inwestujące w polskie akcje oraz w akcje rynków wschodzących – komentuje Iwuć.

W kilku innych TFI sytuacja jest podobna do tej z poprzednich miesięcy. Przykład: w Quercus TFI kilkadziesiąt milionów złotych napłynęło głównie do funduszy agresywnych. W niektórych – jest nawet lepsza. – W grudniu przewaga wpłat nad odkupieniami sięga kilkudziesięciu milionów złotych. Nastąpił wyraźny spadek umorzeń i wzrost sprzedaży funduszy wszystkich grup – mówi Magdalena Bielak, menedżer PR w BZ WBK AIB TFI.

Od stycznia do listopada przewaga wpłat nad wypłatami w funduszach inwestycyjnych (nie licząc funduszy zamkniętych tworzonych na zamówienie indywidualnych zamożnych inwestorów lub firm) sięgnęła blisko 9 mld zł. W samym listopadzie było to 1,2 mld zł.