Pierwszego dnia nie było jednak zbyt wielu chętnych, by handlować nowymi futures. Obrót kontraktami na papiery spółki budowlanej przekroczył 15 tys. zł. Jeszcze mniejszym wzięciem cieszyły się futures na akcje giełdy. Obrót nimi nie przekroczył 8 tys. zł.

Analitycy podkreślają jednak, że na ocenę popularności nowych instrumentów przyjdzie jeszcze czas i po pierwszym dniu ciężko jest ocenić słuszność wprowadzenia nowych futures do obrotu. W ich opinii na wprowadzeniu nowych kontraktów zyskuje sama giełda, która staje się bardziej atrakcyjnym rynkiem dla krajowych i zagranicznych inwestorów.

Po pojawieniu się futures na akcje warszawskiej giełdy oraz PBG liczba kontraktów akcyjnych zwiększyła się do 20. Tylko w ubiegłym roku do obrotu zostały wprowadzone derywaty na akcje Petrolinvestu, CD Projekt Red, TVN, a także JSW, Bogdanki, GTC oraz Kernela. Spośród nich jedynie kontrakty na akcje Petrolinvestu spotkały się z zainteresowaniem inwestorów (głównie dzięki dużej?zmienności kursu akcji tej spółki).

Przedstawiciele warszawskiej giełdy przyznają, że planują wprowadzać do swojej oferty kolejne kontrakty na akcje. Na swojej stronie internetowej GPW prowadzi sondę wśród inwestorów, które akcje powinny mieć swoje pochodne. Kandydatami są obecnie: Budimex, City Interactive, Cormay, Echo Investments, Hawe, Kulczyk Oil Ventures, Skotan oraz Synthos.

W 2011 roku całkowity wolumen obrotu akcyjnymi futures wyniósł na warszawskiej giełdzie ponad 737 tys. kontraktów i był o 96 proc. wyższy niż rok wcześniej.