Prognoza Credit Suisse First Boston
Według CSFB, inwestorzy sprzedają akcje spółek węgierskich, aby kupić akcje polskie.
"Wygląda na to, że polskiemu ministrowi finansów Leszkowi Balcerowiczowi rynki wierzą bardziej niż węgierskiemu, nawet jeśli niektórzy mogliby stwierdzić, że napięcia wewnątrz polskiej koalicji rządowej oznaczają, że jej elastyczność polityczna może być bardziej ograniczona" (relacjonując zmiany rządowe podkreślono, iż wszyscy nowi ministrowie pochodzą z AWS).Opinię taką wyraził w analizie strategicznej europejskich rynków nowych CSFB, który zadeklarował, iż z trzech krajów Europy Środkowej najbardziej faworyzuje Polskę. O ile udział Polski we wskaźniku IFC dla europejskich rynków nowych wynosi 7,4%, o tyle CSFB przyznał Polsce w swoim wzorcowym portfelu regionalnym 9,9%, podczas gdy Węgry mają udział neutralny, a Czechom przyznano wagę o ponad połowę mniejszą od ich udziału we wskaźniku IFC.CSFB podkreśla jednak, że pochwała dla Polski jest komplementem o tyle nikłej wagi, iż wszystkie trzy kraje Europy Środkowej mają trudności z utrzymaniem tempa wzrostu gospodarczego oraz znalezieniem wpływów podatkowych, jakie zakładano w ich budżetach. W skali regionalnej jest to skutkiem słabego tempa wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej w ogóle, a w Niemczech w szczególności (z którego to powodu najbardziej cierpią Węgry). CSFB rokuje zatem, że dopóki nie wzrosną oczekiwania co do stopy wzrostu w Niemczech, w Europie środkowej nie należy spodziewać się większych przyrostów notowań giełdowych.Po drugie jednak - zważywszy że w fazę ożywienia wkroczyła zarówno Azja, jak i Ameryka Łacińska - trudno spodziewać się, aby globalni inwestorzy lokujący kapitały na rynkach nowych przyznali dodatnie przeważenie Europie Wschodniej, obarczonej rosnącymi deficytami budżetowymi i spadającym tempem wzrostu, zarówno u siebie, jak i u sąsiadów z UE. Rekordowo niski poziom środków pieniężnych utrzymuje się też w regionalnych funduszach inwestycyjnych - pod koniec lutego wynosiły one 43 mln USD, z czego wynika, że były one o 45% niższe niż w styczniu. Pomijając spadek wartości rynków, odpływ aktywów regionalnych funduszy inwestycyjnych w lutym CSFB szacuje na 10%, określając go mianem "szokującego". Interpretując go stwierdzono, iż ewidentnie nowe rynki europejskie nie pozbyły się piętna, jaki wywarł na nich kryzys finansowy w Rosji.CSFB twierdzi, iż inwestorzy sprzedają akcje spółek węgierskich, aby kupić akcje polskie.Na rynku polskim CSFB wskazuje przede wszystkim, iż w nową rundę konsolidacji wkraczają banki giełdowe - co odbije się korzystnie zarówno na tym segmencie, jak i na całym rynku. Wzrost zysków spółek giełdowych bank ten szacuje w tym roku na 13,5%, zapowiada jednak, że istnieją szanse, iż w ich wynikach finansowych znajdzie jeszcze odzwierciedlenie "wiszący nisko owoc restrukturyzacji", co wszakże opatrzono zastrzeżeniem, iż spełni to się jedynie wówczas, jeśli polskie zarządy będą mogły ten proces zainicjowaćWśród głównych rekomendacji CSFB na europejskich emerging markets znalazły się TP SA i Elektrim. Do kupna CSFB zaleca też BIG-BG, BPH, Kęty, Orbis i Prokom. Trzymać radzi BFK, Exbud, Górażdże, Izolację, BH, Agros, Dębicę, Polifarb C-W, Stomil Olsztyn, KGHM, Frantschach-Świecie i ComputerLand. Obniżenie rekomendacji wobec Exbudu uzasadniono niespełnieniem przez tę spółkę oczekiwań co do zeszłorocznego zysku w przeliczeniu na jedną akcję, który według wstępnych, zbiorczych danych okazał się o 5% mniejszy. Utrzymując rekomendację wobec Orbisu, dzięki niższym kosztom osobowym o 7% podniesiono oszacowanie jego tegorocznych zysków. Utrzymując rekomendację wobec Kęt oszacowanie zysków tej z kolei spółki obniżono o 18%, uznając, że jest ona podatna na spadek tempa wzrostu gospodarczego; jednocześnie cenę docelową jej akcji obniżono z 60 do 47 złotych.
Mariusz kukliński (Londyn)