Brytyjska firma Aurelian Oil & Gas może wydać kilkaset milionów złotych na zagospodarowanie złóż gazu ziemnego w okolicach Poznania. Skorzystać mogą polskie spółki zajmujące się obsługą takich inwestycji, w tym giełdowe PBG.
Dołączą do pierwszej ligi?
Na początku marca firma notowana na londyńskiej giełdzie AIM poinformowała o wstępnych szacunkach dotyczących zasobów złoża gazu w podpoznańskich Siekierkach. Zdaniem wynajętej przez Aurelian Oil & Gas (AO&G) firmy badawczej RPS Energy, mogą one przekroczyć 5 mld metrów sześciennych (szanse na to, że zasoby złoża osiągną ten poziom, ocenia na 72 proc.).
Jeżeli dalsze badania potwierdzą te szacunki, AO&G ma szanse stać się największym, po PGNiG, producentem gazu w Polsce. Obecnie udokumentowane zasoby gazu monopolisty sięgają 100 mld m sześc., a wydobycie przekracza 4 mld m sześc. rocznie. Łączne udokumentowane zasoby pozostałych mniejszych graczy (np. amerykańskich FX Energy i CalEnergy Gas) nie przekraczają 3 mld m sześc.
Kto zarobi na Siekierkach?
Brytyjski dom maklerski Fox Davies Capital spodziewa się, że eksploatacja złoża Siekierki rozpocznie się w drugiej połowie 2009 roku (a maksymalny poziom produkcji osiągnie dopiero w 2012 roku), ale Aurelian Oil & Gas już teraz rozpoczął negocjacje w sprawie sprzedaży gazu. Rozpisał też przetarg na zaprojektowanie i wybudowanie instalacji niezbędnych, by rozpocząć produkcję.
Jaką kwotę AO&G zamierza przeznaczyć na zagospodarowanie złoża Siekierki? Fox Davies Capital szacuje, że wydatki na badania geofizyczne i zagospodarowanie złoża wyniosą 300 mln euro (ponad 1 mld zł). Sama spółka sugeruje, że będą one niższe, ale nie podaje na razie swoich szacunków.
- Zagospodarowanie złóż gazu położonych na lądzie jest mniej kapitałochłonne niż eksploatacja złóż podmorskich. Na tym etapie nie możemy podać jeszcze wiarygodnych danych dotyczących naszych wydatków inwestycyjnych. Będziemy w stanie opracować budżet i harmonogram inwestycji po upływie sześciu miesięcy od momentu wykonania próbnego odwiertu, co nastąpi w IV kwartale 2009 roku - informuje Frank Jackson, członek zarządu AO&G.
Niezależnie od ostatecznej wartości inwestycji liczba krajowych firm, które mogą uczestniczyć w tego rodzaju projektach, jest bardzo ograniczona, a dla zagranicznych koncernów polski rynek usług związanych z eksploatacją złóż ropy i gazu nie jest zbyt atrakcyjny ze względu na stosunkowo niewielkie rozmiary. Liderem w segmencie instalacji wydobywczych gazu ziemnego jest giełdowe PBG. Liczącymi się graczami są spółki należące do grupy PGNiG, takie jak PNiG Kraków czy Geofizyka Kraków. One z kolei mają silną pozycję, jeżeli chodzi o usługi geofizyczne i wiertnicze. W 2007 roku ich łączna sprzedaż wyniosła 780 mln zł.
Jedna giełda wystarczy
Aurelian Oil & Gas nie podaje, w jaki sposób zamierza sfinansować inwestycje. Wcześniej firma pokrywała wydatki, emitując akcje z prawem poboru i papiery dłużne zamienne na akcje.
Skala inwestycji pod Poznaniem jest na tyle duża, że spółka będzie musiała z pewnością sięgnąć jeszcze raz do kieszeni inwestorów. Nie myśli jednak o wejściu na giełdę w Warszawie. - Obecnie nie mamy konkretnych planów, aby pozyskiwać fundusze w Polsce - twierdzi Jackson.