Podkreślił, że decyzja o sprzedaży zostanie uzgodniona z ministrami finansów i skarbu.
– Z naszego punktu widzenia najrozsądniejsza byłaby sprzedaż akcji PKO BP po wypłacie dywidendy – dodał wiceprezes Kurella.
Tomasz Bursa, analityk Ipopemy, spodziewa się, że dywidenda z zysku PKO BP na jedną akcję wyniesie 1 zł. Oznaczałoby to, że do BGK trafiłoby z tytułu dywidendy blisko 130 mln zł.
– Sadzę, że rynek już uwzględnia planowaną sprzedaż pakietu akcji przez BGK i jest ona wliczona w cenę. Gdyby się okazało, że jeszcze w tym roku również Skarb Państwa sprzedaje część swojego pakietu PKO BP, zapowiedź podaży akcji mogłaby negatywnie wpłynąć na cenę – uważa Bursa.
Bank Gospodarstwa Krajowego stał się posiadaczem walorów PKO BP, biorąc udział w emisji akcji w 2009 roku. BGK ma 10,3 proc. papierów. Do Skarbu Państwa należy 41 proc. walorów PKO BP.
Środki, które BGK pozyskałby ze sprzedaży, nie mogłyby bezpośrednio zasilić budżetu jako wpływy z prywatyzacji, ale mogłyby do niego trafić w postaci wypłaty z zysku.
Bank Gospodarstwa Krajowego niedawno ogłosił program emisji obligacji o wartości 5 mld zł, z czego w lutym ma wyemitować papiery o wartości 2 mld zł. Papiery mają być notowane na rynku Catalyst. Równolegle BGKrealizuje projekt finansowania Krajowego Funduszu Drogowego (tzw. obligacje drogowe).