- Rozczarował wynik odsetkowy, który spadł mocniej niż u konkurentów. Lepsze od oczekiwań były rezerwy. Był to efekt dwóch czynników – lepszej sytuacji makroekonomicznej, która przekłada się na jakość portfela kredytów, oraz pracy domowej odrobionej przez bank, czyli poprawy zarządzania ryzykiem. Podobnie jak w przypadku innych banków wynikom pomogły też zyski ze sprzedaży obligacji, ale tradycyjnie wpływ tego czynnika na wyniki PKO BP był mniejszy niż w innych bankach – ocenia Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego. Wyniki nie zachwyciły inwestorów i kurs akcji banku spadał w ciągu dnia nawet o ponad 5 proc.