Reklama

Sprzeczne sygnały z rynku pracy

Liczba nowych etatów w Stanach Zjednoczonych bardzo mocno spadła w październiku, ale w listopadzie wzrosła bardziej niż oczekiwali inwestorzy.

Publikacja: 17.12.2025 06:00

Sprzeczne sygnały z rynku pracy

Foto: Miguel J. Rodriguez Carrillo/Bloomberg

W listopadzie przybyło w USA 64 tys. etatów (licząc poza rolnictwem), podczas gdy średnio oczekiwano ich wzrostu o 50 tys. Stopa bezrobocia wzrosła natomiast z 4,4 proc. do 4,6 proc. W środę opublikowano również mocno opóźnione (ze względu na niedawne zamknięcie rządu w USA) dane z rynku pracy za październik. Mówią one o spadku liczby etatów o 105 tys. Z rewizji danych wynika, że miesiąc wcześniej przybyło 105 tys. etatów, a w sierpniu ubyło ich 26 tys. Październikowy spadek liczby etatów był głównie skutkiem zmniejszenia zatrudnienia w administracji i służbach federalnych, związanego z zamknięciem rządu. Liczba etatów w sektorze rządowym zmniejszyła się wówczas o 162 tys., a w listopadzie spadła ona dodatkowo o 6 tys.

Za znaczną część listopadowego wzrostu liczby etatów odpowiadało jedno źródło – sektor opieki zdrowotnej 46 tys. miejsc pracy. Budownictwo dodało ich 28 tys., a sektor wsparcia społecznego 18 tys.  Transport i magazynowanie straciły 18 tys. miejsc pracy,  a rekreacja i hotelarstwo odnotowały stratę 12  tys. etatów.

– Gospodarka USA znajduje się w recesji zatrudnienia. W kraju przybyło zaledwie 100 tys. miejsc pracy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Zdecydowana większość tych etatów powstała w opiece zdrowotnej, czyli w branży, która prawie zawsze zatrudnia ze względu na starzejącą się populację Ameryki  – twierdzi Heather Long, główna ekonomistka w Navy Federal Credit Union. 

Część analityków przypomina jednak, że dane z ostatnich miesięcy podlegały sporym zaburzeniom, takim jak wpływ zaostrzenia polityki imigracyjnej na podaż siły roboczej.

– Oprócz wpływu zakłóceń spowodowanych zamknięciem rządu i polityką imigracyjną, amerykański rynek pracy wraca na bardziej normalne tory po postpandemicznym boomie w ofertach pracy, który spowodował wzrost stosunku liczby wakatów do bezrobotnych z około 1,2 do 2. Teraz wrócił on do stosunkowo zdrowego poziomu jednego wakatu na jednego bezrobotnego – poziomu, który nadal jest znacznie wyższy niż w dekadzie poprzedzającej pandemię i który oznacza, że prawdopodobnie będziemy obserwować dalsze łagodnienie presji płacowej, co zmniejszy nacisk na szersze wskaźniki inflacji, ale może wprowadzić dodatkowe utrudnienie dla wzrostu gospodarczego – uważa Lindsay James, strateg inwestycyjny z firmy Quilter.

Reklama
Reklama
Gospodarka światowa
Rekordowe IPO na horyzoncie. SpaceX z 8 mld USD EBITDA
Gospodarka światowa
Kevin Warsh oficjalnie nominowany na nowego szefa Fedu
Gospodarka światowa
Kevin Warsh nowym szefem Fedu?
Gospodarka światowa
Jen zaczął nadawać ton globalnym rynkom
Gospodarka światowa
Trump pociągnął w dół notowania dolara
Gospodarka światowa
Fed nie zmienił stóp procentowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama