Reklama

Milei nie wysadził w powietrze banku centralnego

Argentyński prezydent zbił inflację kosztem PKB i czasowego wzrostu biedy. Teraz czeka go najtrudniejsze zadanie: liberalizacja kursu peso, czyli waluty, której kiedyś chciał się pozbyć na rzecz dolara amerykańskiego.
Javier Milei, prezydent Argentyny, wciąż utrzymuje dużą popularność w kraju i na arenie międzynarodo

Javier Milei, prezydent Argentyny, wciąż utrzymuje dużą popularność w kraju i na arenie międzynarodowej. Fot. Mauricio Zina/Bloomberg

Foto: Mauricio Zina

Nieco ponad rok temu, w grudniu 2023 r., prezydentem Argentyny został Javier Milei, libertariański ekscentryk obiecujący, że uzdrowi gospodarkę swojego kraju za pomocą wolnorynkowej terapii szokowej. Jak mu dotychczas idzie?

To zależy, na jaki wskaźnik patrzymy. Argentyński PKB spadał w pierwszych dwóch kwartałach 2024 r., a w trzecim urósł o 3,9 proc. w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami. Prognozy ekonomistów, zebrane przez agencję Bloomberg, wskazują, że przez cały rok gospodarka Argentyny skurczyła się od 2 do 4,3 proc. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje ten spadek na 3,5 proc. Dla porównania: PKB przechodzącej balcerowiczowską terapię szokową Polski spadł w 1990 r. o 7,2 proc. Inflacja konsumencka, liczona w ujęciu rocznym, najpierw przyspieszyła z 211,4 proc. w grudniu 2023 r. do 292,4 proc. w kwietniu 2024 r., by w listopadzie zejść do 166 proc. W ujęciu miesięcznym wyhamowała natomiast z 25,5 proc. w grudniu 2023 r. do 2,4 proc. w listopadzie 2024 r. Główna stopa procentowa zeszła od początku rządów Mileia ze 126 proc. do 32 proc. Nie została więc jeszcze spełniona obietnica „wysadzenia w powietrze” argentyńskiego banku centralnego i przejścia na dolara. Peso argentyńskie nadal jest oficjalną walutą, a przez ostatnie 12 miesięcy osłabło o 21 proc. wobec dolara. Merval, główny indeks giełdy w Buenos Aires, zyskał w tym czasie ponad 150 proc. Wydatki publiczne spadły o jedną trzecią, zatrudnienie w budżetówce zmniejszyło się o 30 tys. osób, a emerytura minimalna została obniżona do 225 tys. peso (901 zł). Odsetek osób ubogich wynosił na koniec I półrocza 2024 r. 53 proc. i był najwyższy od 20 lat. Mimo to poparcie społeczne dla Mileia sięgało na koniec roku 47 proc., co jest wynikiem, którego mogłoby mu pozazdrościć wielu europejskich polityków. Argentyński prezydent, jak widać, skutecznie przekonuje obywateli, że za jakiś czas sytuacja gospodarcza zacznie się poprawiać.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama