Wtorkowa sesja na amerykańskich giełdach zaczęła się od nieznacznych spadków. Nasdaq Composite dzień wcześniej ustanowił jednak rekord, a S&P 500 brakowało na początku wtorkowej sesji do rekordu zaledwie niecałych 3 proc. Większy dystans do odrobienia ma Dow Jones Industrial. Jego od rekordowego poziomu z lutego dzieli około 10 proc.
Amerykańskie indeksy znalazły się tak wysoko, choć pandemia Covid-19 jest w USA nadal daleka od opanowania, a perspektywy ożywienia gospodarczego wciąż bardzo niepewne. Tę niepewność podsyca fakt, że republikanie i demokraci spierają się w Kongresie na temat nowego pakietu stymulacyjnego.