Reklama

Inflacyjny paradoks, rośnie wartość eksportu, choć nie ilość

Ubiegły rok jeszcze bardziej umocnił Unię Europejską na pozycji głównego odbiorcy naszej żywności. Eksport ma się dobrze, jednak inflacja napędzi trochę chmur, ciężko będzie w tym roku pobić wynik z 2022 r.
olski handel zbożem bardzo urósł, ale za tajemnicą ogromnego wzrostu jego importu do Polski stoją oc

olski handel zbożem bardzo urósł, ale za tajemnicą ogromnego wzrostu jego importu do Polski stoją oczywiście wojna w Ukrainie i skoki cen, które obecnie mogą wpędzić w problemy polskich rolników. Fot. Ukraine Emergency Service/AFP

Foto: parkiet.com

Liczby robią wrażenie, niestety tylko na pierwszy rzut oka. Jest wprawdzie dobrze, ale nie tak dobrze, jak chce tego Ministerstwo Rolnictwa. Eksport żywności bije rekordy, osiągnął w ubiegłym roku rekordowe 47,6 mld euro, to aż o 26,7 proc. więcej niż w 2021 r. Mamy też największe dodatnie saldo handlowe od lat. Polski eksport niemal się podwoił od 2016 roku, gdy wyniósł 24,3 mld euro, nie spadł nawet w czasie pandemii. Jednak, jak zauważają analitycy, główną siłą napędową tego rekordowego wyniku i zarazem rekordowego wzrostu była zwłaszcza inflacja, a nie wzrost ilości wysyłanych towarów, otwarcie nowych rynków czy wysyłanie nowych towarów o wyższej wartości dodanej. Jak rządził drób, tak rządzi.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama