Bank centralny, jak dobry lekarz, nie powinien aplikować lekarstwa ponad niezbędną normę – tak rynkowe oczekiwania wzrostu stóp procentowych skomentował prezes NBP Marek Belka. Szef banku centralnego udzielił wywiadu Obserwatorowi Finansowemu, serwisowi internetowemu NBP.
FRA3x6 – kontrakt mówiący o oczekiwanym poziomie trzymiesięcznej stopy rynku międzybankowego za trzy miesiące – był wczoraj notowany na poziomie 4,5 proc., takim samym jak kilka dni temu – przed publikacją wyższych od oczekiwań danych o cenach produkcji sprzedanej przemysłu.
– Ożywienie gospodarcze postępuje, chociaż nie wszystkie ostatnie dane są wystarczająco dobre. Bieżący wskaźnik inflacji rocznej jest wysoki i może mieć wpływ na oczekiwania inflacyjne. Nie można też ignorować wysokiej dynamiki cen producentów, czyli PPI – powiedział szef NBP.
W lutym średni poziom cen konsumpcyjnych był o 3,6 proc. wyższy niż rok wcześniej. W porównaniu ze styczniem nie zmienił się. Dynamika cen producentów przyspieszyła z 6,2 proc. do 7,3 proc.
Główna stopa banku centralnego wynosi obecnie 3,75 proc. Została podniesiona w styczniu o 0,25 pkt proc. Duża część analityków spodziewa się, że do kolejnej podwyżki stóp dojdzie na najbliższym posiedzeniu RPP – na początku kwietnia.
[ramka]
[b]Inflacja bazowa niższa od prognoz[/b]
Główna miara inflacji bazowej – inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła w lutym 1,7 proc. – podał Narodowy Bank Polski. Analitycy spodziewali się, że będzie na poziomie 2,1 proc.
Bank centralny podał też dziś dane o inflacji bazowej w styczniu (wcześniej nie publikował ich ze względu na zmianę przez GUS tzw. koszyka inflacyjnego, co ma wpływ na kalkulację wskaźników inflacji bazowej). Główny wskaźnik wyniósł 1,6 proc. – był taki jak w grudniu ubiegłego roku.
Cel Rady Polityki Pieniężnej to oficjalny wskaźnik inflacji na poziomie 2,5 proc. w skali roku. RPP dopuszcza odchylenia od celu o 1 pkt proc. w górę i w dół.[/ramka]