Po niemrawej sesji za oceanem większość giełd w Azji zamknęła się dziś na czerwono. Wśród najsłabszych rynków była Japonia, gdzie Nikkei 225 stracił ponad 1 proc. Od spadków rozpoczęła się także sesja w Europie. Słabo wciąż prezentują się główne rynki, a to oczywiście rzutuje na GPW. WIG20 po kilkudziesięciu minutach sesji jest 0,5 proc. niżej. W odróżnieniu od środowej sesji, tym razem główny indeks w dużej mierze słabnie przez banki. PKO BP jest 1,2 proc. na minusie, a Pekao traci 1,65 proc. Najgorzej wśród dużych spółek wypada Kruk, tracąc 2,6 proc. Wczorajsze spadki starają się za to wymazać spółki handlowe. Pepco Group umacnia się o 3,6 proc., Allegro jest 1,5 proc. na plusie, a Dino Polska wraca powyżej poziomu 40 zł przy 0,5-proc. zwyżce.
WIG20 zdążył już z rana przetestować wsparcie na 3300 pkt., które zadziałało także w środę. Podaż będzie jednak chciała domknąć lukę wzrostową, jaka powstała na wykresie przy otwarciu we wtorek.
Czytaj więcej
W sektorze funduszy inwestycyjnych rekord goni rekord. W lutym do zarządzających gotówka znów pły...
Rynki obligacji znów straszą wzrostami rentowności, będącymi odpowiedzią na obawy o zmianę kursu polityki banków centralnych. Inwestorzy obawiają się, że wzrosty cen ropy naftowej w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie doprowadzą do podwyżek stóp procentowych. Oprocentowanie krajowych papierów dziesięcioletnich wraca powyżej poziomu 5,5 proc. przy zwyżce o 6 pkt. baz. dzisiaj.
Na utrzymującym się napięciu korzysta amerykański dolar. Kurs głównej pary walutowej utrzymuje się poniżej 1,16. Wczorajsze, przedpołudniowe umocnienie wymazuje już złoty. Na rynku krajowym dolar zbliża się do 3,69 zł, natomiast euro kosztuje 4,26 zł.