Niemal godzinę od rozpoczęcia notowań indeks WIG20 znajdował się prawie 0,5 proc. pod kreską. Kolor czerwony w Warszawie kontrastuje z pozytywnymi nastrojami na większości zagranicznych rynków akcji. Mimo wzrostu napięć geopolitycznych na świecie większość głównych indeksów na europejskich parkietach kontynuuje zwyżki, osiągając nowe szczyty hossy.
Akcje Dino i banków na celowniku sprzedających
Wyjaśnieniem słabości krajowego rynku może być postawa sektora bankowego. Akcje banków (z wyjątkiem PKO BP) wyraźnie zniżkują, mocno ciążąc głównym indeksom, co może wynikać z niepewności odnośnie do dzisiejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Wśród ekonomistów nie ma jednomyślności. Rynek liczy się z tym, że Rada może po raz kolejny zdecydować się na obniżkę kosztu pieniądza. Najmocniej z całego indeksu WIG20 rozczarowują dziś walory Dino, zniżkując o blisko 5 proc. Impulsem do ich wyprzedaży są wyniki kwartalne właściciela „Biedronki”, który mierzył się z deflacją cen.Powodów do zadowolenia nie mają również posiadacze papierów Pepco i Kruka, które pogłębiły korektę, notując kolejną sesję na minusie z rzędu. Na drugim biegunie są efektownie drożejące o ponad 5 proc. akcje Budimeksu. Do zakupów zachęciły inwestorów dużo lepsze od oczekiwań wstępne wyniki budowlanego giganta za IV kwartał. Niesłabnącym popytem cieszą się walory KGHM, które są w dalszym ciągu wspierane rekordowo wysokimi cenami miedzi i srebra na światowych giełdach metali. Notowania koncernu w pierwszej fazie środowego handlu ustanowiły nowy historyczny szczyt, osiągając poziom 315 zł. Dobrą passę z poprzednich sesji próbuje kontynuować CD Projekt, choć tempo zwyżki jego akcji wyraźnie wyhamowało.
Podaż nie oszczędza spółek szerokiego rynku, stąd przewaga przecenionych walorów. Największą odporność wykazują małe spółki z indeksu sWIG80, wśród których prym wiodą drożejące o ponad 8 proc. akcje Dadelo.