Poranek maklerów – GPW w czołówce

We wtorek WIG i WIG20 zgodnie zyskały po 1,4 proc. Najszerszy wskaźnik zamknął się ponad poziomem 75000 pkt. WIG20 od poziomu 2200 pkt oddalił się o ponad 39 pkt. 1,8 proc. dodał indeks średnich spółek, a maluchy zyskały 0,6 proc. Tym samym Warszawa na tle Europy wypadła bardzo dobrze wspinając się na podium pod względem zwyżek. Pomagał słaby dolar, ale dzisiaj nasza waluta traci. Obroty na całym rynku poszły w górę o 190 mln do 1,031 mld zł.

Publikacja: 29.11.2023 09:10

Poranek maklerów – GPW w czołówce

Foto: Fotorzepa

DAX próbował sił w walce o 16000 pkt, ale mimo wzrostu o 0,2 proc., tej bariery nie osiągnął. CAC 40 o kolejne minus 0,2 proc. oddalił się od 7300 pkt.

W USA nadal małe zmiany – S&P 500 zyskał 0,1 proc., a Nasdaq Composite 0,3 proc.

W Tokio zniżki – dziś Nikkei 225 oddał 0,3 proc.

W środę wskaźników gospodarczych będzie sporo, m.in. wstępne dane z kilku gospodarek na temat inflacji za listopad, np. z RFN. W USA publikacja tzw. beżowej księgi, czyli raportu na temat kondycji gospodarki.

Warszawa zaskakuje

Piotr Neidek, BM mBanku

WIG pierwszy raz w historii zakończył dzień powyżej pułapu 75000 punktów. W ciągu sesji rekordy nie zostały poprawione, ale na zamknięcie dnia inwestorzy mogli pić szampana. Czy jest to zapowiedź kontynuacji hossy, tego jeszcze nie wiadomo w 100%. Jednakże umacniający się złoty sprawia, że dla zagranicznych inwestorów GPW wygląda interesująco.

Ruszyły także mniejsze spółki. Wczoraj sWIG80 zyskał 0,6%, a bykom pomaga aktywowana kilka dni temu formacja oG&R. Według niej celem ma prawo okazać się strefa tegorocznych maksimów. Na uwagę zasługuje Indeks Cenowy obliczany tylko dla spółek notowanych na GPW z wykluczeniem NewConnect. Wczoraj benchmark zamknął się powyżej lokalnego oporu. Wcześniej testowane było ruchome wsparcie w postaci średniej dwustusesyjnej. Na korzyść byków zaliczyć można wyłamanie linii trendu spadkowego. Zielone światło do wzrostów świeci się w pełnej okazałości. Nie można jednak zapomnieć o takich zjawiskach jak pułapka hossy. Dopóki jednak ww. indeks zamyka się nie niżej niż 781 pkt, dopóty sytuacja techniczna pozostaje optymistyczna.

Poranne notowania kontraktów terminowych na DAX oscylują wokół 16000 punktów. Na tym poziomie od prawie dwóch tygodni odpoczywają byki, którym od początku miesiąca udało się podnieść wycenę o około +8%. Jest to drugi najlepszy miesiąc w tym roku. Ruszyły się także średnie spółki notowane na Deutsche Boerse, jednakże zaległości mDAX względem indeksu największych spółek jest olbrzymia. Benchmark średniaków musiałby zyskać mocno powyżej +30%, aby znaleźć się w strefie historycznych szczytów. Podobnie jest z sDAX, który z całej tej trójki może pochwalić się najsłabszą zniżką w tym miesiącu. W długim terminie wykres ww. indeksu może generować negatywne wrażenia. Widać kształt formacji G&R, ale do jej aktywacji jest daleka droga. Przy odrobinie wysiłku struktura ta zostanie zanegowana. Wsparcia zostały przetestowane i obecnie wystarczy skierować się na północ.

Od kilku dni S&P 500 przebywa w szczytowej strefie. Wczoraj podjęta została próba wybicia się z lokalnego marazmu, jednakże bykom nie udał się ten wyczyn. Nawet Nasdaq 100 pozostał poniżej listopadowego sufitu, ale wciąż broni się nad lipcowym maksimum. Akcyjne byki mogą czuć się względnie bezpiecznie. Jedynie DJIA zdołał finiszować na najwyższych poziomach od pierwszej dekady sierpnia. Tegoroczne maksima są na wyciągnięcie sesji, jednakże wykupienie nie pomaga bykom. Do historycznego rekordu brakuje jednak trochę więcej niż 200-300 punktów. DJIA musiałby umocnić się o około 4,3%, aby dotrzeć do strefy 37000 punktów. Inwestorzy spoglądają w stronę rynku amerykańskiego rynku długu, gdzie rentowności wciąż spadają, a ceny obligacji rosną. W średnim terminie zjawisko to generuje pozytywne odczucia, jednakże ewentualna hossa na rynku długu to konkurencja dla rynku akcji w długim terminie. Na przestrzeni ostatnich dekad, kiedy rentowności spadały a inwersja wygasała, indeks S&P 500 wchodził w okres bessy. Nie wróży to nic optymistycznego na 2024 r., niemniej dzisiaj inwestorzy zdają się nie przejmować tą kwestią.

Na rynkach bazowych spokój

Ignacy Budkiewicz, BM BNP Paribas Bank Polska

We wtorkowym kalendarzu makroekonomicznym nie mieliśmy zbyt wielu istotnych publikacji gospodarczych. Wśród najważniejszych można wymienić indeks zaufania konsumentów – Gfk z Niemiec, który okazał się mniej pesymistyczny niż poprzednio, jednak nie aż tak wysoki jak oczekiwałby tego rynek (-27,8 vs -27,50). W śród danych z gospodarki Stanów Zjednoczonych poznaliśmy poziom indeksu Fedu z Richmond obrazujący aktywność w sektorze produkcyjnym. Mocno negatywne zaskoczenie (-5 vs 1) sugeruje, że wrześniowa poprawa nastrojów w przemyśle nie miała trwałego charakteru i gospodarka nadal wykazuje spowolnienie. Pozytywnie natomiast prezentuje się sytuacja konsumentów – indeks Conference Board wypadł lepiej od oczekiwań (102 vs 101).

Rynki bazowe nie wykazywały większej zmienności. Niemiecki indeks DAX zyskał 0,16% i pomimo otwarcia z luką spadkową, zdołał ją domknąć w pierwszych godzinach handlu, a pod koniec dnia zbliżył się do utraconego wczoraj poziomu 16000 pkt. Francuski CAC 40 zniżkował o 0,21%.

Zupełnie inaczej wyglądała wczoraj sesja nad Wisłą, gdzie indeks największych spółek zyskał 1,43% i po raz drugi w listopadzie wybronił istotny techniczny poziom, czyli 2200 pkt. Wśród komponentów aż siedemnaście spółek zakończyło dzień zyskownie. Najwięcej zyskał Alior Bank, który wzrósł o 4,10%. Najmocniejsza przecena dotknęła walory CD Projektu (-1,51%), który po sesji opublikował mocne wyniki. Na uwagę zasługuje mocny wzrost sektora bankowego – indeks WIG-banki zyskał 2,32%. Nastawienie do spółek kredytowych było wsparte informacją, że do Sejmu trafił projekt od posłów Polski 2050-TD, który zakłada, że w 2024 r. wakacje kredytowe byłyby raz na kwartał dla osób, u których koszty związane z obsługą miesięcznych rat kredytu mieszkaniowego przekraczają 40 proc. średniego miesięcznego dochodu.

Dziś poznamy wstępny odczyt inflacji za listopad w Niemczech. Średnio analitycy oczekują dalszego spadku wskaźnika z 3,80% do 3,50%. Ponadto opublikowany zostanie indeks nastrojów w gospodarce strefy euro, którego oczekuje się nieznacznej poprawy z 93,3 do 93,8.

Dług wyznacza akcjom ścieżkę dalszych wzrostów

Kamil Cisowski, DI Xelion

Wtorkowa sesja rozpoczęła się w Europie od niewielkich spadków, ale po ich pogłębieniu w ciągu dwóch pierwszych godzin handlu część indeksów zdołała wypracować niewielkie zyski. Stopy zwrotu na najważniejszych rynkach wahały się od -0,30% (Stoxx 600) do 0,68% (IBEX). Nie jest to dobry wynik w otoczeniu, w którym można mówić o dalszym spadku awersji do ryzyka. Kurs EUR/USD naruszył poziom 1,10 dzięki potężnym spadkom rentowności amerykańskiego długu. 2-letnie obligacje USA zamykały się przy rentownościach poniżej 4,74%, co oznaczało spadek o 12 pb., 10-latki przy rentownościach 4,32, 7 pb. poniżej poziomów z poniedziałku. Za głównego sprawcę ruchu należy uznać C. Wallera, jednego z najważniejszych w ostatnich miesiącach członków FOMC (jego wypowiedzi mieszczą go w wąskiej grupie osób, których zdanie będzie determinowało dalszy kształt polityki pieniężnej), który stwierdził, że dotychczasowe działania są wystarczające, by schłodzić gospodarkę i doprowadzić inflację do 2%.

WIG20 wzrósł o 1,43%, mWIG40 o 1,77%, a sWIG80 o 0,62%. Nowy rekord zamknięcia WIG (75010,76) wzmacnia naszą tezę o osiągnięciu 80 tys. pkt. przed końcem I kwartału 2024 r. Wczoraj wyraźnie rósł sektor finansowy, będąc głównym sprawcą ruchu, ale wsparcie dawały także KGHM (+2,13%) oraz Orlen (+1,32%). Tylko trzy spółki głównego indeksu (JSW, Allegro, CD Projekt) zamykały się na minusach.

S&P 500 wzrósł o 0,10%, a Nasdaq o 0,29%. Trwającą od ponad tygodnia stabilizację indeksów traktujemy jako bardzo miękką formę korekty. Po niezwykle silnych wzrostach w pierwszej połowie listopada wydaje się ona naturalna, ale wzrost wycen amerykańskiego długu skarbowego tworzy miejsce, by S&P 500 przed końcem roku naruszył lipcowe szczyty. Dla globalnych obligacji kończący się miesiąc będzie prawdopodobnie najlepszym od grudnia 2008 r. – nie jest to zjawisko, które można lekceważyć.

W godzinach porannych większość indeksów azjatyckich znajduje się na niewielkich minusach, ale o ponad 2% spada Hang Seng. Notowania kontraktów futures sugerują otwarcie giełd w Europie od lekkich zwyżek. Miesięczna (ujemna) stopa zwrotu giełdy w Hongkongu w kontekście zachowania szerokich rynków wschodzących, korzystających z umocnienia dolara, sprowadza wyceny chińskich spółek do poziomów, które uważamy za krytyczne. Stosowana przez nas metodologia nakazuje nam wciąż wstrzymywać się z pozytywną rekomendacją (łapanie „spadających noży” jest nieefektywne, należy zaczekać na wyznaczenie dołka), natomiast rośnie w naszej ocenie prawdopodobieństwo, że najciekawsze stopy zwrotu w 2024 r. przyniosą najbardziej wyprzedane rynki 2023 r. – akcje chińskie i czysta energia.

Giełda
Nvidia wspiera kupujących na koniec tygodnia
Materiał Promocyjny
Nowy samochód w nowej firmie - co warto wiedzieć?
Giełda
WIG20 wymaga aklimatyzacji przy tak dynamicznych atakach
Giełda
Piotr Neidek: ATH tu i tam. Zdrowa hossa nad Wisłą
Giełda
WIG20 już przy szczytach z 2021 r.
Giełda
Poranek maklerów – Prawie 1,7 mld zł obrotów w Warszawie. Rekordy w Europie i Ameryce
Giełda
Zadecydują banki