W poniedziałek indeks WIG20 zyskał 1,7 procent, od początku roku tracąc 15 procent.
"Pojawiła się dziś naturalna skłonność do realizacji zysków w oczekiwaniu na to, że w tym tygodniu z USA nie napłyną raczej pozytywne wiadomości, po tym jak w ubiegłym tygodniu tamtejsze indeksy dużo zyskały. Myślę, że na koniec tygodnia WIG20 może spaść do 1430 punktów" - powiedział analityk CDM Pekao SA Roland Paszkiewicz.
O godzinie 15.21 WIG20 spadał o 1,3 procent do 1493 punktów. W tym samym czasie budapeszteński indeks BUX tracił 2,2 procent, zaś praski PX znajdował się 0,8 procent nad kreską.
"Wydaje się, że inwestorzy czekają na kolejne sygnały z USA, na to jaki nastrój zapanuje w Japonii, gdzie indeks Nikkei był ostatnio jednym z mocniejszych odrabiając zaległości względem indeksów Wall Street. Jutro odbędzie się także posiedzenie centralnego banku Japonii" - dodał Paszkiewicz.
We wtorek po południu o ponad 2 procent rosły silnie ostatnio przecenione papiery telewizyjnej grupy TVN SA.
Prezes grupy ITI, Jan Wejchert która kontroluje spółkę powiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, że nie przewiduje problemów z planowaną na koniec 2012 roku spłatą kredytu o wartości 320 milionów euro, a środki na ten cel może pozyskać na przykład ze sprzedaży akcji platformy "n".
ITI znalazła się w minionym tygodniu w centrum uwagi, gdy zdecydowała się przyspieszyć sprzedaż TVN pakietu akcji platformy telewizji cyfrowej. Od tego czasu kapitalizacja TVN spadła o 20 procent. Część inwestorów oceniła, że transakcja oznacza wypływ gotówki z TVN do spółki matki.