Zdaniem analityków ankietowanych przez "Parkiet", Bogdanka, która zmieni politykę dywidendową, będzie przeznaczać na dywidendę przynajmniej 50 proc. zysku netto począwszy od 2013 r. Niektórzy analitycy uważają, że może to być nawet 80-100 proc.
Rynek czeka na nową politykę dywidendową Lubelskiego Węgla Bogdanka. Od tego roku bowiem w związku ze wzrostem wydobycia węgla spółka ma mieć coraz lepsze wyniki, które od 2014 r. mają przekraczać 0,5 mld zł netto.
- Nowa polityka dywidendowa zostanie ogłoszona jeszcze w pierwszym kwartale tego roku i jak można się spodziewać, będzie niewątpliwie inna od dotychczasowej, skoro dzięki większemu wydobyciu będziemy mieć większe przychody, a więc i większe zyski, a jednocześnie mniejsze nakłady inwestycyjne, bo zakończymy już budowę Pola Stefanów - powiedział „Parkietowi" Mirosław Taras, prezes Bogdanki.
- Od 2013 r. akcjonariusze będą oczekiwać wysokiej dywidendy, bo przez trzy lata zarząd rekomendował jej niewypłacanie. W ubiegłym roku spółka wypłaciła 1,4 zł na akcję, w tym spodziewamy się 1 zł na akcję z zysku za 2011 r. - powiedział Tomasz Duda, analityk Ipopema Securities.
– Pytanie, jak rozwiną się plany inwestycyjne Bogdanki w energetyce, ale wydaje mi się, że w nowej polityce na dywidendę spółka będzie musiała przeznaczyć przynajmniej połowę zysku – dodał.
- Wraz z końcem inwestycji w Polu Stefanów dywidenda w Bogdance powinna stopniowo rosnąć, docelowo spółka mogłaby przeznaczać na nią nawet 100 proc. zysku – powiedział "Parkietowi" Piotr Łopaciuk, analityk Erste Securities. – Gdy osiągnie docelowe wydobycie, presja inwestorów będzie duża – dodał.
– Myślę, że rekomendacje zarządu będą mówić o ponad 50 proc. zysku na dywidendę, choć Bogdankę będzie stać nawet na 80 proc. począwszy od 2013 r. – uważa Krzysztof Zarychta, analityk DM BDM.