Czas trwania arbitrażu zależy od zachowania stron i decyzji arbitrów, podejmowanych w toku postępowania – powiedział „Parkietowi" Jarosław Kołkowski, partner kancelarii prawnej Weil, Gotshal & Manges, reprezentującej PGNiG w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie.

 

Ile może potrwać w przypadku polskiej spółki i Gazpromu? - Na dzisiaj nie można udzielić precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie – uważa Kołkowski. Dodaje że wyrok trybunału arbitrażowego będzie wiążący dla stron postępowania.

 

Jakie argumenty w postępowaniu może użyć polska strona? - PGNiG podnosi, że obowiązująca formuła cenowa nie odpowiada zmianom, jakie zaszły na europejskim rynku gazu. Ponadto, zdaniem PGNiG cena płacona zgodnie z kontraktem przewyższa poziom cen na europejskim rynku gazu – twierdzi Kołkowski. Informuje, że Gazprom nie złożył jeszcze odpowiedzi na pozew. W tej sytuacji nie chce spekulować na temat ewentualnych argumentów drugiej strony postępowania.

 

Co daje PGNiG postępowanie arbitrażowe? - Postępowanie arbitrażowe pozwala ustalić, w jaki sposób powinna być zmieniona formuła cenowa w sytuacji, w której strony nie doszły w tym zakresie do porozumienia w trakcie negocjacji. PGNiG zmierza do dostosowania formuły cenowej w kontrakcie jamalskim do warunków panujących na europejskim rynku gazu – podaje Kołakowski.