Kontrolowany przez Romana Karkosika przemysłowy holding I półrocze zamknął 106,6 mln zł zysku netto z działalności kontynuowanej. To ponad dwa razy tyle, ile grupa zarobiła rok wcześniej.
Maflow podbił przychody
Przychody grupy Boryszewa wzrosły o 48 proc., do 2,06 mld zł. W głównej mierze to zasługa konsolidacji przejętego w II połowie zeszłego roku Maflow, producenta komponentów dla przemysłu motoryzacyjnego (dodał prawie 310 mln zł do przychodów).
Wzrost skonsolidowanych przychodów to również efekt zwiększenia sprzedaży w spółkach metalurgicznych w ujęciu ilościowym oraz wyższych notowań metali.
Zysk operacyjny wzrósł o 84 proc., do 139,1 mln zł. Uwagę zwraca wzrost kosztów ogólnego zarządu 0 50 proc., do 94 mln zł – w związku z rozbudową grupy. Został on jednak częściowo zrekompensowany wyższym niż rok wcześniej wynikiem z pozostałej działalności operacyjnej (49 mln zł, z czego 26,5 mln zł to aktualizacja wycen gruntów Elany – w sprawozdaniu za 2008 rok zostały one bardzo mocno przeszacowane w dół).
Prognoza do analizy
Segment automotive w I półroczu przyniósł 1,2 mln zł straty operacyjnej. Zdaniem Piotra Wiśniewskiego, dyrektora zarządzającego Maflow, jest możliwe, by na koniec roku pokazał on zysk. Zakłady Maflow w Polsce i Francji radzą sobie bardzo dobrze, pozostała część (głównie Indie i Chiny) wymaga jeszcze restrukturyzacji.
Od 1 września Boryszew będzie konsolidować wyniki grupy AKT, finalizuje też przejęcie Theysohna. Ta pierwsza firma miała w 2010 roku 140 mln euro (550 mln zł) przychodów. Druga – 59 mln euro (230 mln zł).
Bieżących wyników AKT Boryszew nie ujawnia. – Jesteśmy świeżo po przejęciu, dopiero za dwa, trzy miesiące, po zajrzeniu w papiery, będziemy w stanie określić jego wpływ na tegoroczną prognozę – powiedziała Małgorzata Iwanejko, prezes Boryszewa. Według szacunków podanych w marcu przemysłowa grupa ma mieć w br. 3,94 mld zł obrotów i 176 mln zł zysku netto (zysk uwzględnia też działalność zaniechaną – po I półroczu realizacja budżetu to 57 proc.).
Zdaniem menedżerów Boryszewa w branży motoryzacyjnej nie widać spowolnienia wywołanego kolejną odsłoną kryzysu. – Nasi główni kontrahenci, Volkswagen, Renault czy Peugeot, są silni – zapewnił Arkadiusz Krężel, szef rady nadzorczej. Wiśniewski dodał, że w Europie Maflow ma dobrą pozycję jako dostawca, szansą na rozwój są rynki wschodzące, czyli indyjski i chiński.
Zarząd nie wyklucza kolejnych przejęć, jednak w tej chwili nie prowadzi żadnych zaawansowanych rozmów.