Od zakończenia sezonu publikacji sprawozdań finansowych za I półrocze dziewięć spółek z głównego parkietu przedstawiło inwestorom pozytywne informacje odnośnie do oczekiwanych wyników finansowych za 2013 r.
Pięciu emitentów pochwaliło się podwyższeniem szacowanych wcześniej wyników, a cztery przedsiębiorstwa zdecydowały się ujawnić budżet. Żadna firma nie korygowała szacunków w dół, jednak dwie spółki całkowicie odwołały prognozy.
Zgodnie z przepisami formalną korektę prognoz należy opublikować, jeśli wahnięcie odbiega o 10 proc. w górę lub w dół.
Z analizy raportów spółek, które podwyższyły szacunki, nie można wysnuć generalnego wniosku. Powody, dla których dokonano korekty, są bowiem różnorodne.
Eksportowy dopalacz
W przypadku Grupy Kęty mamy do czynienia z klasycznym przykładem wpływu zdarzeń jednorazowych na ostateczny wynik.
Spółka podwyższyła prognozę zysku netto na 2013 r. o 12 proc., do 117 mln zł – pierwotne szacunki zostały podane na początku lutego. Wynik netto został zwiększony dzięki rozpoznaniu aktywa na podatek dochodowy (to kilkanaście milionów złotych) w II kwartale.
Grupa Kęty produkuje wyroby z aluminium i ma bardzo dużą ekspozycję na sektor budowlany, który w ostatnim czasie przeżywał problemy. Okazuje się, że pozostałe wskaźniki zawarte w prognozie będą nieco niższe niż prognozowano w lutym.
Przychody Kęt będą niższe o 8 proc. i wyniosą 1,55 mld zł (jest to jednak kwestia notowań aluminium). Zysk operacyjny ma być niższy o 4 proc. i wynieść 135 mln zł.
Spółka ocenia, że III i IV kwartał będą stabilne pod względem popytu i sprzedaży. Prezes Dariusz Mańko mówił wcześniej, że z powodu słabej sytuacji na rodzimym rynku przedsiębiorstwo musiało położyć większy nacisk na rozwój eksportu.
Także ABC Data, największy w Polsce dystrybutor sprzętu IT, wskazał na ekspansję zagraniczną jako jeden z głównych motorów wzrostu wyników. Firma podniosła szacunki skonsolidowanych przychodów o prawie 16 proc., do 4,83 mld zł, a EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) o ponad 13,4 proc., do 80,2 mln zł. Poprzedni plan finansowy był publikowany w maju.
Prezes ABC Daty Norbert Biedrzycki określił nową prognozę jako ani ambitną, ani konserwatywną.
Korzystniejsze warunki
Z kolei Mariusz Caliński, prezes Grupy Duon, która również niedawno podwyższyła prognozę, zaznaczył, że niewykluczona jest kolejna korekta w górę – pod koniec roku, jeśli warunki rynkowe będą korzystne.
Grupa Duon to prywatny dystrybutor gazu ziemnego, spodziewa się poprawy wyników na wszystkich poziomach. Prognoza przychodów wzrosła o 8 proc., do 363 mln zł, zysku operacyjnego o ponad 9 proc., do 13 mln zł, a netto aż o 37 proc., do 8,5 mln zł. Lepszy wynik na poziomie operacyjnym to m.in. efekt wyższej sprzedaży gazu. Z kolei dzięki spadkowi stóp procentowych nastąpiło obniżenie kosztów finansowych.
Druga z rzędu podwyżka prognozy w tym samym roku udała się Lenteksowi. Producent wykładzin i włóknin tłumaczy to wzrostem efektywności i przychodów ze sprzedaży.
Lentex oczekuje, że zysk netto wyniesie w tym roku 13,1 mln zł (wzrost o 13 proc. wobec prognozy z maja), natomiast EBITDA 25,3 mln zł (wzrost o ponad 6 proc.).
Grupa Zetkamy, zajmująca się produkcją armatury, śrub i komponentów samochodowych, podwyższyła wyłącznie szacunek skonsolidowanego zysku netto – o 13 proc., do 28,68 mln zł. Pozostałe wartości nie zmieniły się (279,2 mln zł przychodów i 38,9 mln zł EBITDA). Wyższy wynik netto to głównie zasługa korzystnego kursu walutowego.
Szacunki do kosza
Spółki, które rozczarowały inwestorów odwołaniem prognoz, to Czerwona Torebka i Rank Progress.
Ta pierwsza firma, zajmująca się budową centrów handlowych, a ostatnio także samym handlem detalicznym, tłumaczyła decyzję trudnością w określeniu wpływu przejęć na wyniki skonsolidowane. Przemysław Schmidt, członek rady nadzorczej firmy, mówił, że przy tak dynamicznym rozwoju grupy i skomplikowaniu biznesu, podawanie nowych prognoz byłoby nieodpowiedzialne.
Z kolei giełdowy deweloper tłumaczył odwołanie prognozy przedłużającymi się procedurami administracyjnymi wobec kluczowych projektów, które zostały uwzględnione przy sporządzaniu budżetu.
Czekając na giganta
Tymczasem ważą się losy prognozy finansowej KGHM – miedziowego giganta z WIG30. Koncern w lutym podawał, że oczekuje 3,2 mld zł jednostkowego zysku netto. Jednak koniunktura na rynkach metali kolorowych mocno się pogorszyła. Zdaniem analityków, zarobek może być niższy niż 3 mld zł. Prezes Herbert Wirth przyznał niedawno, że odchylenie w dół wobec 3,2 mld zł jest już na granicy 10 proc., ale decyzja o ewentualnej korekcie należy głównie do nowego wiceprezesa ds. finansowych Jarosława Romanowskiego.