Porównując ceny docelowe akcji oszacowane przez analityków z bieżącymi kursami na giełdzie, można dojść do wniosku, że na rynku nie brakuje przewartościowanych walorów. Z najnowszych rekomendacji brokerów wyselekcjonowaliśmy spółki, których walorów lepiej się wystrzegać.
Koniec łatwych zysków
Część spółek mimo solidnych fundamentów, zdaniem analityków, jest zbyt droga. Najczęściej to wynik zbyt optymistycznych oczekiwań. Dotyczy to zwłaszcza spółek, które jeszcze do niedawna rosły w imponującym tempie, np. LPP. Tymczasem, jak sygnalizują autorzy wydanych w ostatnim czasie rekomendacji, rok 2015 nie będzie łatwy dla odzieżowego potentata. Większość analityków wycenia akcje spółki poniżej obecnego kursu oscylującego wokół 7500 zł, choć w ciągu ostatnich trzech miesięcy kapitalizacja firmy stopniała o około 25 proc. Marcin Stebakow, analityk DM BPS, uzasadnia swoją wycenę na poziomie 6368 zł tym, że wyniki LPP w najbliższym czasie będą pod presją. – Ze względu na to, iż spółka ma ok. 25 proc. sprzedaży i podobną ilość aktywów operacyjnych na wschodzie, tj. w Rosji i na Ukrainie, jest narażona na znaczne ryzyko związane z działalnością na tych rynkach. Sytuacja konsumentów przy rosnącej inflacji i spadku wartości lokalnych walut w stosunku do dolara i złotego nie napawa optymizmem co do najbliższej przyszłości – uważają analitycy DM BPS. To jednak niejedyne zmartwienie akcjonariuszy. W ocenie brokera kosztowne może być uruchamianie sklepów w Niemczech, aby zrekompensować sobie utratę rozwoju na wschodzie. – Obecnie ze względu na skalę działalności jest to niewielkie obciążenie, jednakże wraz z kolejnymi otwarciami i wydatkami (czynsze, płace, marketing) znaczenie kosztów kierunku zachodniego wzrośnie – ocenia.
Z kolei Wawel będzie się zmagać z coraz bardziej wymagającym otoczeniem rynkowym, co skłoniło niektórych brokerów do rewizji w dół prognoz zysków na 2015 rok. Zdaniem Adama Milewicza, analityka ING Securities, który w styczniowej rekomendacji zalecił sprzedaż walorów spółki, wyceniając jedną akcję na 874,50 zł, podczas gdy na giełdzie możne je nabyć po 995 zł, słabość rynku wyrobów czekoladowych będzie miała negatywny wpływ na wolumeny sprzedaży. – Oczekujemy płaskiej sprzedaży rok do roku produktów czekoladowych w 2015 r. Biorąc pod uwagę niższe, niż oczekiwano, wolumeny sprzedażowe produktów czekoladowych w 2015 r., tniemy naszą prognozę EBITDA na 2015 r. o 11 proc., do 114 mln zł, i zysku netto o 12 proc., do 85 mln zł – uzasadnia specjalista. Jego zdaniem pozytywnym katalizatorem dla akcji mogłoby być nabycie producenta słodyczy z Europy Zachodniej (w tym marki i sieci dystrybucji). Jednak z zapewnień spółki wynika, że w najbliższym czasie nie jest ona zainteresowana przejęciami. Warto dodać, że przy wskaźniku cena do zysku (C/Z) na poziomie 19 walory spółki należą do najdroższych w branży producentów słodyczy.
Zrobiło się drogo
O przewartościowaniu można także mówić w przypadku Cyfrowego Polsatu. Zdaniem Maciej Bobrowskiego, analityka DM BDM, inwestorzy powinni mieć na uwadze wiele czynników ryzyka związanych z działalnością spółki, które mogą mieć negatywny wpływ na osiągane wyniki. – Spółka po przejęciu Polkomtelu posiada dużą ekspozycję na rynek telekomunikacyjny, dla którego akceptowalne mnożniki rynkowe są odpowiednio niższe niż dla wcześniejszej struktury Cyfrowego Polsatu. Uważamy, że przejęty Polkomtel notował w latach 2013–2014 optymalnie wysokie wyniki operacyjne, i nie spodziewamy się ich poprawy w najbliższych okresach. Spółka będzie się raczej zmagała z negatywnymi tendencjami w postaci odpływu klientów w usłudze telefonii oraz niższą rentownością uzyskiwaną na kliencie – wskazuje ekspert. Ponadto zwraca uwagę na wysokie nasycenie rynku płatnej telewizji, co dla spółki może oznaczać, że w kolejnych okresach koszty utrzymania klientów mogą być coraz wyższe. Z kolei oczekiwana przez analityka akwizycja Midasa (podmiot kontrolowany przez tego samego akcjonariusza) może negatywnie wpłynąć na poziom płaconej dywidendy.
Ryzykowne surowce
Z dużą rezerwą analitycy podchodzą do spółek wydobywczych. Jeśli wierzyć najnowszym raportom, mimo systematycznej przeceny raczej nie ma widoków na trwałą poprawę notowań JSW, choć warto zwrócić uwagę, że kurs oscylujący wokół 20 zł jest zbliżony do wycen zawartych w najnowszych raportach. Autorzy rekomendacji wskazują na oczekiwany spadek wolumenów i cen węgla oraz nakładów inwestycyjnych, dostrzegając ograniczone możliwości JSW w uzyskaniu finansowania. Nie brakuje opinii, że jedynym ratunkiem dla JSW może być emisja nisko wycenianych akcji.
Nie najlepiej wyglądają również perspektywy KGHM. Są wyceny zakładające dalszy spadek notowań miedziowego koncernu nawet poniżej 100 zł za akcję. Najnowszy raport analityków Trigon DM wycenia walory spółki na 91 zł, co daje kilkunastoprocentową przestrzeń do kontynuacji zniżki. W ocenie autorów obserwowane obecnie spadki cen miedzi mogą zostać pogłębione. Oczekują także presji na spadek światowych kosztów produkcji w 2015 r.
Ciekawym przypadkiem jest PGNiG, które zebrało od ekspertów giełdowych w ciągu ostatnich tygodni skrajne oceny. Według DI Investors papiery gazowego potentata warte są aż 5,60 zł (30 proc. drożej niż na rynku, gdzie kurs wynosi około 4,33 zł). Dlatego analitycy tego biura zalecają ich kupowanie. Z kolei według DM mBanku akcje spółki są przewartościowane. Ich zdaniem powinny kosztować tylko 4,03 zł. Swój sceptycyzm przedstawiciele brokera uzasadniają mocnym spadkiem cen ropy i gazu, który przełoży się na pogorszenie wyników. Obciążeniem dla koncernu będzie też nieuchronnie postępujący proces liberalizacji rynku gazu, którego ceny w Polsce są obecnie około 20 proc. wyższe niż na sąsiednim rynku niemieckim.