Niedawno pisaliśmy o utrudnionym kontakcie z dwiema firmami z Państwa Środka na GPW – Peixin i JJ Auto.
Ta pierwsza jesienią ub.r. zerwała współpracę z CC Group, jednak do tej pory agencja widnieje jako kontakt na jej stronie internetowej. Na e-maile wysłane w styczniu z prośbą o informacje o planach na 2015 r. i zaawansowaniu programu inwestycyjnego nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
Na kolejną wiadomość, wysłaną w tym tygodniu, odpowiedź przyszła – chociaż bardzo lakoniczna.
„Potwierdzam, że zakończyliśmy współpracę z CC Group i jesteśmy w trakcie negocjacji z kolejnym podmiotem, który będzie odpowiedzialny za relacje inwestorskie" – napisała Dai. „Nie mogę teraz ujawnić żadnych informacji, jednak wkrótce przedstawimy je rynkowi" – zapewniła.
Kurs Peixin jest w trendzie?spadkowym od listopada 2013 r. – przecena wyniosła ponad 70 proc.
Od JJ Auto, które zadebiutowało na warszawskiej giełdzie w połowie zeszłego roku, nadal nie napłynęły żadne odpowiedzi. Okazuje się, że spółka przestała płacić agencji zatrudnionej do obsługi w zakresie relacji inwestorskich.
O komentarz do tej sytuacji poprosiliśmy Dom Maklerski DF Capital, który był oferującym papiery JJ Auto w Polsce.
„Nie mamy aktualnie kontaktu ze spółką. Od innych firm współpracujących przy IPO JJ Auto otrzymaliśmy informacje o problemach komunikacyjnych oraz rosnących zaległościach w płatnościach wynagrodzenia za usługi. Po tych sygnałach wysłaliśmy do spółki e-mail, w którym wyraziliśmy nasze zaniepokojenie tą sytuacją i wskazaliśmy na ryzyka i konsekwencje braku komunikacji z rynkiem przez spółkę publiczną. Firma niestety nie odniosła się do tego" – napisał Michał Ząbczyński, prezes DF Capital.