Rozwój w kraju – m.in. z uwagi na konieczność uzyskania zgód na potencjalne przejęcia od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – jest dziś mało prawdopodobny, dlatego spółka mocno rozgląda się za granicą. – Szukamy możliwości akwizycyjnych. Analizujemy kilka biznesów, które działają na całym świecie – wyjawia nam Mateusz Juroszek, prezes STS.
Do transakcji może dojść w przyszłym roku. STS analizuje kilka kierunków. – Ciekawym rynkiem jest np. Afryka. To miliony ludzi i bogacące się społeczeństwa. Warto tam otwierać punkty bukmacherskie, choć jest problem z łącznością internetową i wiarygodnością banków – wyjaśnia Juroszek.