Zarząd pogorszenie kondycji grupy tłumaczy m.in. działalnością estońskiej firmy zależnej i przyjętej strategii sprzedaży na nowe pod względem geograficznym i asortymentowym rynki zbytu.

Chodzi zwłaszcza o konieczność ponownego przerobienia zapasów szkła zgromadzonych w ubiegłym roku. Efekty podejmowanych działań mają się przełożyć na wzrost rentowności estońskiej firmy w przyszłych kwartałach. Drugim czynnikiem ograniczającym zyski są zwyżki kosztów w Polsce, szczególnie utylizacji odpadów poprodukcyjnych i wynagrodzeń pracowników. To spowodowało, że po trzech kwartałach Krynicki Recykling, mimo wzrostu przychodów o 12,5 proc., zanotował niewielki, bo 1,6-proc. spadek czystego zarobku. Tym samym oba wyniki wyniosły odpowiednio 72 mln zł i 7,3 mln zł.

Zarząd w kolejnych kwartałach oczekuje poprawy wyników m.in. za sprawą planowanego oddania do użytku zakładu w Czarnkowie (woj. wielkopolskie), który będzie miał nowoczesne linie do segregacji kolorystycznej szkła. To pozwoli zwiększyć uzysk szkła jednobarwnego. Spółka przekonuje, że realizacja przedsięwzięcia w północno-zachodniej części Polski jest dla niej istotna z dwóch powodów. Po pierwsze, ze względu na rosnący popyt i rozbudowę mocy produkcyjnych hut szkła, a po drugie, ze względu na zwyżkę rynku podaży surowca.

Krynicki Recykling dużą wagę przywiązuje też do wzrostu skali działalności prowadzonej na rynkach zagranicznych. W związku z tym dąży do umacniania swojej pozycji na rynkach ościennych poprzez zwiększony import surowca.

Niezależnie od tego, cały czas duży wpływ na wyniki grupy mają bieżące ceny prądu, gazu i utylizacji odpadów poprodukcyjnych. Nie można też zapominać o rosnącej w branży konkurencji i możliwych zmianach w polskim prawie dotyczących gospodarki od-padami. TRF