Na co pójdą pieniądze z budżetu na ochronę zdrowia

Najwięcej nadziei niesie rozwój technologii telemedycznych – mówi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, wiceprzewodnicząca Rady NFZ oraz dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia.

Publikacja: 25.03.2024 20:38

Gościem Aleksandry Ptak-Iglewskiej w poniedziałkowym wydaniu „Prosto z Parkietu” była dr Małgorzata

Gościem Aleksandry Ptak-Iglewskiej w poniedziałkowym wydaniu „Prosto z Parkietu” była dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, wiceprzewodnicząca Rady NFZ oraz dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia.

Foto: parkiet.com

W przyszłym roku nakłady na ochronę zdrowia mają wzrosnąć do 224 mld zł. Jaka część tych pieniędzy może trafić do prywatnego biznesu, na inwestycje, na prywatne usługi?

Sektor prywatny odgrywa istotną rolę w sektorze medycznym. Owszem, lecznictwo szpitalne to najczęściej podmioty publiczne, których właścicielem jest minister zdrowia, samorząd wojewódzki czy powiatowy, ale już cały sektor podstawowej opieki zdrowotnej, ponad 95 proc. uczestników, realizatorów świadczeń w tym obszarze i 75 proc. w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej to podmioty prywatne finansowane ze środków publicznych. Zatem gdy mówimy o tym, jaką perspektywę zarysowują pieniądze, które trafią do uczestników prywatnych sektora ochrony zdrowia, to na pewno widać możliwości rozwoju działalności medycznej. Starzejące się społeczeństwo i wyzwania epidemiologiczne wyraźnie wskazują, że zapotrzebowanie na usługi zdrowotne będzie rosło. Istnieje konieczność inwestycji w rozwój infrastruktury, przychodni medycznych, przychodni podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, które powinny być coraz lepiej uzbrajane w sprzęt medyczny, w dodatkowe pomieszczenia na realizację świadczeń diagnostycznych. Dzisiaj w Polsce istotnie zmienia się koncepcja funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, stawia się na ambulatoryzację tego systemu, aby pacjent jak najwięcej swoich potrzeb mógł mieć zabezpieczonych bez konieczności hospitalizacji. To właśnie w tych segmentach sektora ochrony zdrowia inwestycje powinny być największe. I cieszy zapowiedź minister Izabeli Leszczyny o tym, że chociażby ze środków Krajowego Planu Odbudowy istotna pula pieniędzy będzie właśnie przekierowana na rozwój możliwości diagnostycznych i możliwości leczniczych w podstawowej opiece zdrowotnej i ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.

Dzisiaj na technologie, czyli na sprzęt, na urządzenia, na wyroby medyczne przeznaczamy około 25 proc. puli. Gdy mówimy o ponad 224 mld zł, to ponad 50 mld zł będzie przeznaczone na zakup technologii wyrobów medycznych, leków, tego wszystkiego, co jest elementem usługi, ale musi być nabyte przez świadczeniodawców właśnie na otwartym rynku producentów i dostawców technologii medycznych.

Czy są jakieś relatywnie nowe usługi i technologie, które się teraz szczególnie dobrze rozwijają w Polsce? 

Bezwzględnie, zarówno z punktu widzenia naszego potencjału intelektualnego, jak i potrzeb sektora ochrony zdrowia, najwięcej nadziei niesie rozwój technologii telemedycznych. Myślę, że w tym wymiarze polscy przedsiębiorcy mają ogromny potencjał do zaprezentowania wielu bardzo efektywnych technologii, które mogłyby po pierwsze usprawnić diagnostykę, jak i opiekę nad pacjentem. Ale i w tej materii zapotrzebowanie sektora jest największe. Nie jest tajemnicą, że największym wyzwaniem dla polskiego sektora jest brak kadr, nawet większy niż niedosyt pieniędzy. I właśnie w zakresie technologii telemedycznych, wszystkich rozwiązań z obszaru e-zdrowia, moglibyśmy ten deficyt kadrowy zrównoważyć zdecydowanie lepiej. Musimy poszukiwać rozwiązań, które pozwolą nam zmniejszyć presję na bezpośredni kontakt pacjenta z placówką medyczną i z personelem, ale z zachowaniem troski o bezpieczeństwo pacjenta i dobrą kontrolę choroby.  Tutaj kłaniają się liczne technologie, które pojawiają się na polskim rynku medycznym, których twórcami są zarówno polscy przedsiębiorcy, jak również przedsiębiorstwa międzynarodowe, które, co ciekawe, coraz częściej budują swoje huby i tworzą miejsca rozwoju technologii właśnie w Polsce. Upatrują one na polskim rynku medycznym nie tylko bardzo dobrych warunków z racji dostępu chociażby do świetnie wykształconych informatyków,  ale dostrzegają właśnie to ogromne zapotrzebowanie polskich pacjentów i polskiego rynku świadczeń medycznych na usprawnienie procesów poprzez zastosowanie technologii telemedycznych. Ta nie jest tajemnica, że dzisiaj wszyscy rozwiązania telemedyczne łączą z rozwojem możliwości, jakie daje sztuczna inteligencja i zbieranie informacji medycznych.

Ponad rok temu rozmawiałyśmy na temat podatku cukrowego. Czy ten podatek spełnił czy zawiódł nadzieje na finansowanie leczenia chorób związanych z cukrzycą i otyłością?

Satysfakcja jest mieszana. Strona biznesowa spełniła swoje zadanie, ale czy my w sektorze ochrony zdrowia wykorzystaliśmy tę szansę? Czy te pieniądze przeznaczyliśmy na cele, które zostały opisane w ustawie, czyli przede wszystkim na wzmocnienie działań profilaktycznych, szczególnie tych związanych z ryzykiem rozwoju nadwagi, otyłości – tutaj jestem daleka od satysfakcji. Poza finansowaniem programu COSBAR, zabiegowego leczenia otyłości olbrzymiej, tak naprawdę finansowane były tylko działania profilaktyczne, ale ich skala była naprawdę niewielka na tle możliwości, które dawał podatek cukrowy – przypomnę, że Narodowy Fundusz Zdrowia wzbogaca się z tego tytułu o prawie 1 mld zł co roku. Te środki niestety nie są przeznaczane na jakieś nowe, dedykowane działania, które adresowałyby największe wyzwanie, z jakimi mierzymy się dzisiaj, czyli dynamicznie rosnącego odsetka osób z otyłością w Polsce. Egzamin chyba nie został do końca zdany, nie możemy być zadowoleni, bowiem te pieniądze, tak jak zresztą zarzucali nam przeciwnicy podatku cukrowego, trafiły po prostu do ogólnej puli środków przeznaczanych na świadczenia zdrowotne. Oczywiście wszystko, co trafia do Narodowego Funduszu Zdrowia, idzie na finansowanie świadczeń zdrowotnych, ale idea tego podatku była jednak trochę inna.

Finanse
Roszady w rejestrze shortów
Finanse
ZBP: Kredyt „Mieszkanie na start” wcale nie taki atrakcyjny
Finanse
Sławomir Panasiuk zamienia KDPW na GPW
Finanse
WIG20 obchodzi 30 urodziny. W ostatnich latach przeżywał prawdziwą huśtawkę nastrojów
Finanse
Szansa na małą dywersyfikację oszczędności emerytalnych
Finanse
Rozliczenie roczne dla pasywnych i aktywnych