Udostępnienie środowiska testowego dla członków giełdy w IV kwartale 2022 r., zamrożenie systemu w II kwartale 2023 r. i jego start do końca I kwartału 2024 r. Tak wyglądał wstępny harmonogram wdrożenia WATS, czyli nowej platformy transakcyjnej, nad którą pracuje GPW. Jak to jednak bywa w przypadku tak skomplikowanych projektów, pierwotne plany często trzeba weryfikować. Już teraz wiadomo, że wstępnych założeń nie uda się dotrzymać i jest już praktycznie pewne, że WATS nie ruszy w terminie.
Pierwsze opóźnienia
Zmiana systemu giełdowego zawsze jest wielkim wydarzeniem i wyzwaniem dla wszystkich uczestników rynku. W tym przypadku jest ono tym większe, że GPW nie zdecydowała się na zakup gotowego rozwiązania, ale buduje platformę sama. Skomplikowanie projektu, rozmowy i konsultacje z dostawcami oprogramowania czy też samymi brokerami skłaniają GPW do przemyślenia wstępnego harmonogramu wdrożeniowego.
– Jeden z kluczowych etapów projektu migracji zakładał udostępnienie środowiska testowego domom maklerskim na przełomie 2022/2023 r. Z racji wątpliwości i zastrzeżeń zgłaszanych przez członków giełdy podczas spotkań projektowych oraz w celu optymalizacji kosztów na obecnym etapie projektu zaproponowaliśmy domom maklerskim wariant polegający na udostępnieniu testowej wersji systemu WATS, zlokalizowanej w środowisku chmurowym, które GPW udostępniło na zasadach „piaskownicy technologicznej”, jako środowisko dedykowane dla deweloperów. Na chwilę obecną ze środowiska korzysta kilkanaście podmiotów, zarówno dostawców oprogramowania, jak i członków Giełdy – informuje „Parkiet” biuro prasowe GPW.
Czytaj więcej
Nie tylko sama dokumentacja, ale już „żywy organizm”. Nowy system transakcyjny tworzony przez GPW lada dzień zostanie poddany ocenie ekspertów.
Uwagi, o których wspomina GPW, dotyczą chociażby braku finalnej i pełnej dokumentacji systemu WATS (ten tworzony jest w tzw. zwinnej metodyce, więc dokumentacja cały czas się rozrasta). To blokuje wiele prac dostosowawczych po stronie brokerów. Siłą rzeczy więc wstrzymują się oni z wydatkami ukierunkowanymi na WATS. Raczej więc nie ma co liczyć na to, że do końca tego półrocza wykonany zostanie kolejny krok i nastąpi zamrożenie systemu.
– Zakładaliśmy, że wraz z przekazaniem kompletnej dokumentacji w środowisku testowym udostępniona zostanie wersja systemu, w której nie będzie zmian w zakresie protokołów dostępowych. Wersja systemu planowana do udostępnienia w połowie roku nie będzie jednak zawierać funkcjonalności związanych z obsługą rynku pierwotnego, tzw. IPO. Tę funkcjonalność planujemy dostarczyć w kolejnych miesiącach 2023 r. – informuje GPW.
Sama pełna dokumentacja ma być gotowa nie wcześniej niż w maju 2023 r. To siłą rzeczy przesuwa start nowego systemu. – Przeprowadzone w listopadzie ubiegłego roku z domami maklerskimi i dostawcami oprogramowania spotkania pozwoliły nam pozyskać informacje wystarczające do wyznaczenia najbardziej prawdopodobnego, nowego terminu wdrożenia systemu WATS. Okres konieczny do adaptacji obecnie używanego przez członków Giełdy oprogramowania (wewnętrznego i dostarczanego przez ISV) szacowany jest na 6–9 miesięcy. Wdrożenie, integracja, testy i stabilizacja dostosowanych rozwiązań to kolejne 6–9 miesięcy. Obecnie po stronie Giełdy trwa opracowanie nowej wersji harmonogramu, który po zatwierdzeniu przez zarząd zostanie przedstawiony interesariuszom projektu. Dopiero po konsultacji z nimi będziemy mogli precyzyjnie określić końcową datę produkcyjnego uruchomienia systemu – wyjaśnia GPW.
Bez pośpiechu
Zmiana harmonogramu nie jest niczym nowym. Podobnie było, kiedy nasz rynek szykował się na aktualnie działający system UTP. Sami maklerzy też nie rozpaczają z tego powodu. W tym przypadku liczy się jakość, a nie czas.