Co napędza ten nowy sposób myślenia? Przede wszystkim rosnąca pewność co do reguł gry. Aż 67 proc. z 6 750 przebadanych decydentów z 17 rynków deklaruje, że dziś lepiej rozumie wpływ polityki handlowej na działalność niż pół roku temu, a 77 proc. twierdzi, że łatwo odczytuje ostatnie zmiany w polityce handlowej. To ważny sygnał – jasność, nawet jeśli dotyczy trudnych warunków, pozwala podejmować decyzje i ruszać naprzód.
Jeszcze nie tak dawno obawy o poważne spadki przychodów były dominującym nastrojem wśród decydentów w firmach. Dziś tylko 22 proc. z badanych przedsiębiorstw obawia się utraty ponad 25 proc. przychodów – w porównaniu z 37 proc. pół roku wcześniej. Co więcej, większość firm spodziewa się wzrostu przychodów zarówno w perspektywie sześciu miesięcy (53 proc.), jak i dwóch lat (58 proc.). To nie oznacza, że świat handlu stał się nagle środowiskiem przyjaznym i stabilnym. Przeciwnie – to dowód na to, że firmy oswoiły niepewność i coraz śmielej szukają w niej szans.
Dywersyfikacja – droga globalnych przedsiębiorstw
Nie powinno w związku z tym dziwić, że najczęściej wskazywaną strategią zarządzania ryzykiem pozostaje dywersyfikacja. 84 proc. firm pracuje nad zróżnicowaniem łańcuchów dostaw. Duże organizacje – z dostępem do kapitału i globalnych sieci – szybciej zmieniają geografię zakupów i produkcji, wyprzedzając mniejsze firmy, które częściej działają reaktywnie. To nie tylko ochrona przed zakłóceniami. To inwestycja w przyszłe źródła przewagi, bo zdywersyfikowane łańcuchy to większa elastyczność, lepsza pozycja negocjacyjna i odporność na wszelkie globalne turbulencje.
Świat się przestawia – globalna mapa handlu w ruchu
Jednym z ciekawszych wątków badania jest dynamika zmian kierunków w handlu. Aż 50 proc. firm planuje wejście na nowe rynki, a 75 proc. dokonuje rewizji lokalizacji procesów montażu i przetwarzania. Europa i Azja Południowo-Wschodnia wyrastają na najpopularniejsze kierunki ekspansji (odpowiednio 40 proc. i 36 proc.), podczas gdy Ameryka Północna staje się regionem, od którego firmy chcą się częściowo uniezależnić (22 proc.). To jasny sygnał, że przedsiębiorstwa nie czekają, a wyprzedzają wydarzenia i dostosowują swoje modele handlowe do nadchodzących lat, a nie do minionych warunków.
Mimo presji kosztów niepewność staje się katalizatorem, nie hamulcem
Optymizm dotyczący przychodów nie usuwa jednak najtrudniejszego wyzwania: rosnących kosztów. 66 proc. firm spodziewa się ich wzrostu w najbliższym półroczu, głównie za sprawą ceł oraz frachtu. Jednocześnie aż 76 proc. organizacji podejmuje równolegle kilka działań, by na te koszty odpowiedzieć – od renegocjacji umów po inwestycje w automatyzację i AI. Firmy skupione wyłącznie na handlu towarowym mają oczywiście w tym obszarze trudniejszą pozycję. 42 proc. z nich odnotowało spadek przychodów, podczas gdy w sektorze usług było to 33 proc. Najważniejsza konkluzja z badania? Niepewność nie zatrzymała firm – przeciwnie, 75 proc. widzi w niej impuls do ewolucji i poszukiwania nowych możliwości, a 88 proc. oczekuje wzrostu handlu w horyzoncie dwóch lat.