Szalony miesiąc na rynkach zapewne też zakończymy z przytupem. Po rajdzie wielu aktywów piątek przynosi korektę. Dotyka ona także GPW. WIG20 po dwóch godzinach handlu tracił ponad 1 proc.. Wszystkiemu winna jest spółka KGHM, której papiery tracą na wartości ponad 10 proc.. Tak jak sytuacja na rynku miedzi i metali szlachetnych wspierała ostatnio KGHM, tak teraz jest powodem przeceny. Złoto traci dzisiaj ponad 7 proc. i spada poniżej 5000 USD za uncję. Srebro tanieje o około 16 proc. i jest już wyraźnie poniżej 100 USD. - Masowa realizacja zysków i narastająca presja na lewarowane pozycje długie spycha dziś notowania metali szlachetnych. Zmienność pozostaje podwyższona, a byki mogą próbować szybko odwrócić trend. Wydaje się, że solidnym poziomem wsparcia dla złota mogą okazać się okolice 4600-4700 USD za uncję – wskazują analitycy XTB.
Ostatnie dni pokazały jednak, że to, co jest rano, niekoniecznie musi być aktualne w drugiej części dnia. Przed nami więc nadal dużo emocji rynkowych, szczególnie że piątek też może być tym dniem, kiedy poznamy nowego szefa Fedu. Faworytem wydaje się być Kevin Warsh.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump ma ogłosić w piątek nazwisko nowego szefa Fedu. Z przecieków wiadomo,...
Wall Street wyznaczy kierunek?
Czekamy także na start sesji w Stanach Zjednoczonych, gdzie wczoraj pojawiło się pierwsze tąpniecie, które dało sygnał do odwrotu nie tylko z rynków akcji, ale także i metali szlachetnych. Chodzi o Microsoft, który tracił nawet ponad 10 proc. Warto jednak zwrócić uwagę, że rynek z tych opresji też jednak wyszedł obronną ręką, a indeksy na Wall Street zakończyły dzień jedynie niewielkimi spadkami. - Indeks szerokiego rynku S&P 500 w pierwszej godzinie handlu doświadczał wyprzedaży, w wyniku czego nawet utrzymujący się w drugiej części dnia trend wzrostowy nie pozwolił na pełne odrobienie strat – indeks zakończył dzień na niewielkim minusie (-0,13 proc.). Traciła także amerykańska technologia – Nasdaq Composite zamknął sesję spadkiem o 0,72 proc. Przewaga kupujących widoczna była natomiast na najstarszym amerykańskim indeksie Dow Jones Industrial Average (+0,11 proc.) oraz na indeksie małych spółek Russell 2000, który umocnił się o 0,05 proc. – wskazuje Michał Poleszczuk, z DI Xelion.
Mieszane nastroje panowały na rynkach azjatyckich. Nikkei225 stracił 0,1 proc., a Hang Seng spadł o prawie 2,1 proc. Na tym tle naprawdę dobrze zaprezentował się Kospi, który obronił się przed spadkami i zakończył nawet dzień symbolicznym wzrostem. Kospi to tegoroczny hit inwestycyjny. Od początku roku indeks ten urósł prawie 25 proc.