W tym roku grupa Azoty odnotowuje systematyczny spadek produkcji. Zarząd tłumaczy, że to konsekwencja bieżącego dostosowywania jej do aktualnej sytuacji popytowo-podażowej na europejskim rynku. Na tę z kolei wpływ mają agresja Rosji na Ukrainę, wysokie ceny nośników energii i surowców na Starym Kontynencie oraz bezcłowy import nawozów i tworzyw spoza Unii, produkowanych z użyciem tańszych surowców, wytwarzanych również w krajach objętych sankcjami. – Decyzje w zakresie bieżących poziomów produkcji podejmowane były i nadal będą w ścisłym powiązaniu z warunkami rynkowymi, z którymi mierzą się również inni uczestnicy rynku europejskiego, którzy również podejmują decyzje o ograniczaniu lub wyłączaniu produkcji. Spodziewamy się, że w III i IV kwartale br. będą widoczne oznaki poprawy w poszczególnych segmentach – mówi Zbigniew Paprocki, dyrektor generalny i członek zarządu Azotów.