W I kwartale br. Śnieżka zanotowała 12 mln zł skonsolidowanego zysku netto, o prawie 31 proc. mniej niż analogicznym kwartale poprzedniego roku. Zysk operacyjny zmniejszył się o ponad 19 proc., osiągając 17,8 mln zł. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 190 mln zł i były o 4 proc. wyższe niż rok wcześniej.

- W zakończonym kwartale utrzymaliśmy nasze udziały rynkowe w Polsce, na naszym najważniejszym rynku. Solidne wyniki sprzedaży osiągnęliśmy na rynku węgierskim. Początek roku dla Śnieżki na kluczowych rynkach uważamy więc za udany, choć wojna w Ukrainie już zostawiła na nim swój ślad poprzez silną presję na nasze wyniki – podkreśla Joanna Wróbel-Lipa, wiceprezes Śnieżki.

W I kwartale znaczące wzrosty cen surowców w dalszym ciągu wywierały negatywny wpływ na zyski grupy. Istotnie wyższe były także koszty finansowe związane ze wzrostem stóp procentowych i tym samym koszty obsługi długu. Tylko częściowo zrekompensował je popyt na produkty marek premium w Polsce.

Czytaj więcej

Śnieżka z niższą dywidendą

Zakład produkcyjny spółki zależnej Śnieżka-Ukraina w kwietniu wznowił działalność po kilku tygodniach przerwy wywołanej wybuchem wojny w Ukrainie, ale funkcjonuje w ograniczonym zakresie. W ocenie zarządu majątek ukraińskiej spółki nie jest obecnie zagrożony ze względu na lokalizację ok. 20 km od granicy polsko-ukraińskiej – w Jaworowie (obwód lwowski). W opinii Śnieżki aktualnie nie ma przesłanek wskazujących na to, że spółka utraci możliwość dalszego prowadzenia działalności w tej lokalizacji.

Zarząd przewiduje, że działania wojenne w Ukrainie oraz ekspozycja grupy na rynki wschodnie będą miały wpływ na przychody, wyniki finansowe oraz marże grupy w wielu aspektach. Coraz bardziej prawdopodobny scenariusz dla rynku ukraińskiego to co najmniej istotny spadek przychodów i zysków przynajmniej w 2022 roku.

W obliczu niepewnej sytuacji gospodarczej zarząd Śnieżki stawia na umacnianie swojej pozycji na kluczowych rynkach oraz na ograniczenie wydatków. - Gospodarka mierzy się z poważnymi wyzwaniami już od ponad dwóch lat – najpierw były to skutki pandemii COVID-19, następnie w efekcie wybuchu wojny w bliskiej nam Ukrainie. Jesteśmy na nie dobrze przygotowani, ale wpływają one na działalność całej naszej branży i uzyskiwane przychody i marże. Obecnie w obliczu zwiększonej niepewności działamy rozważnie i nasze długoterminowe plany obejmują zmniejszanie poziomu wydatków Grupy do poziomu amortyzacji. Jednocześnie w najbliższych latach jako zarząd zamierzamy rekomendować naszym akcjonariuszom wypłatę dywidendy na poziomie 50 proc. skonsolidowanego zysku netto Grupy – podkreśla Joanna Wróbel-Lipa.

Zarząd zakłada, że w 2022 r. nakłady inwestycyjne wyniosą ok. 55 mln zł wobec 121,2 mln zł w poprzednim roku.