Szalony pomysł prezesa Synthosu

Propozycję zbudowania zespołu specjalistów średniego szczebla największych polskich firm chemicznych wystosował prezes Synthosu Zbigniew Warmuz podczas Kongresu Polska Chemia w Toruniu. Pomysł, choć uznany za szalony, spodobał się Orlenowi, Lotosowi, Grupie Azoty i PCC Rokita.

Publikacja: 07.06.2017 13:07

Szalony pomysł prezesa Synthosu

Foto: materiały prasowe

Uczestnicy Kongresu Polska Chemia zgodzili się, że rozwój innowacji jest kluczowy dla rozwoju polskiej chemii. Innowacje to mogłyby uzyskać nowy wymiar, jeśli firmy połączyłyby siły.

- Każdy z nas ma w swojej firmie świetnych specjalistów. Mam taką myśl, żeby tych technokratów zamknąć w jednym pokoju, by porozmawiali o tym, jaka współpraca powinna się pomiędzy tymi firmami zadziać. Te pomysły należy zebrać i policzyć. A następnie rozpocząć negocjacje, ale w oderwaniu od ambicji zarządów poszczególnych firm – zaproponował Warmuz. - Namawiam do tego, by nawiązać taką współpracę pomiędzy firmami chemicznymi w Polsce. Jestem przekonany, ze zrodziłoby się w ten sposób kilka fajnych pomysłów – dodał.

Pomysł bardzo spodobał się menedżerom Grupy Lotos, Grupy Azoty i PCC Rokita. Otwartość na współpracę zadeklarował także Piotr Chełmiński, członek zarządu ds. rozwoju i energetyki PKN Orlen. Miał jednak pewne uwagi. – Musimy pamiętać, że jesteśmy firmami giełdowymi i nie wiem, czy nie trzeba będzie wystosować jakiegoś raportu, że prowadzimy rozmowy – zasugerował. – A mówiąc poważnie, jest to pomysł w pewnym sensie szalony. Jesteśmy firmą, która w głównej mierze dostarcza surowiec dla polskiej chemii, ale też staramy się uciekać od tego kierunku. Na świecie podlegamy ogromnej presji, musimy produkować taniej i sprzedawać taniej. Musimy więc myśleć w pierwszej kolejności o sobie, kupować taniej ropę i gaz, dywersyfikować źródła dostaw – dodał Chełmiński.

Na ripostę nie musiał długo czekać. – W innych krajach taka współpraca między firmami już się dzieje. Natomiast spojrzenie wyłącznie na surowce, jakie proponuje Orlen, owszem, zwiększa efektywność przedsiębiorstwa, ale nie pozwala mu pójść krok dalej – stwierdził Mateusz Bonca, członek zarządu Grupy Lotos.

- Taka współpraca jest bardzo interesująca. Realizuje ideę tzw. otwartej innowacji – skwitował Igor Korczagin, dyrektor ds. badań i rozwoju PCC Rokita.

Józef Rojek, wiceprezes Grupy Azoty, zaznaczył, że w Azotach taka integracja pomiędzy spółkami z grupy jest już testowana od lat i przynosi wymierne korzyści. – Pytanie tylko, dlaczego o współpracy pomiędzy firmami chemicznymi mówi się od lat, ale nie udaje się tego przeprowadzić – zapytał Rojek.

- Przez ambicje zarządów – bez wahania odpowiedział Warmuz. – Jak dotąd każda rozmowa zaczynała się i kończyła na biznesie. Każdy walczył o swój procent i rozmowy kończyły się albo bez rezultatu albo efektem win – win. Ja w taki efekt nie wierzę, ja wierzę w negocjacje fair. Dlatego tak ważne jest, by ci nasi specjaliści zapomnieli przez chwilę jakie firmy reprezentują i popatrzyli obiektywnie na strumień wartości polskiej chemii. Dopiero później te pomysły byłyby negocjowane i dyskutowane, ale nie w atmosferze kto jest mocniejszy, a kto słabszy, ale w atmosferze fair – skwitował prezes Synthosu.

Chemia
PCC Rokita rozczarowała. Giełdowi inwestorzy wyprzedają akcje
Chemia
W petrochemii skokowo rosną moce
Chemia
Przed Polwaksem trudne zadania
Chemia
Azoty wyprodukowały 100 tys. ton polipropylenu
Chemia
Erg postara się utrzymać wyniki, ale łatwo nie będzie
Chemia
Branża chemiczna. Firmy na istotne ożywienie muszą jeszcze trochę poczekać