– W przypadku mniejszych emitentów problemem są rachunki powiernicze wymuszające finansowanie inwestycji kapitałem własnym lub obcym, przy czym kredyt bankowy jest dla nich narzędziem niewygodnym, a inwestorzy instytucjonalni wolą większych emitentów – mówi Emil Szweda. Publiczne emisje obligacji, jak twierdzi Cezary Bernatek, analityk BESI, choć często nieco droższe niż prywatne, wybierane są z uwagi na chęć poszerzenia grona odbiorców, co zwiększa szanse na sprzedaż papierów. Ponadto nie przewidują tak restrykcyjnych kowenantów, jak emisje skierowane do instytucji finansowych.