Po czwartkowym orzeczeniu TSUE: spadek kursów banków

Kancelarie frankowe oceniają, że konsumenci zyskali kolejny mocny argument w sądowej batalii. Związek Banków Polskich twierdzi, że w zasadzie niewiele się zmienia.

Publikacja: 07.12.2023 13:11

Po czwartkowym orzeczeniu TSUE: spadek kursów banków

Foto: Adobestock

W czwartak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał ważne orzeczenie w sprawach kredytów w CHF. TSUE uznał, że wyłączenie stosowania nieuczciwych warunków umownych w umowach frankowych nie może być zawieszone albo uzależnione od spełnienia dodatkowych przesłanek, takich jak składanie sformalizowanego oświadczenia przed sądem. Z ochrony tej konsument korzysta bowiem od razu.

TSUE przypomniał też, że banki nie mają prawa do dodatkowych rekompensat wykraczających poza udostępniony konsumentowi kapitał kredytu oraz ustawowych odsetek za zwłokę liczonych od dnia wezwania do zapłaty.

Banki mocno tracą

Po oblikowaniu wyroku TSUE notowania banków pogłębiły spadki notowane od czwartku rano. Ok. godz. 12.25 indeks WIG Banki zniżkował o 1,7 proc., akcje mBanku zniżkowały o 3,18 proc., a Millennium – o 3,99 proc. Notowania BNP Paribas spadały o 2,17 proc., PKO BP – 1,76 proc., Aliora – 1,35 proc., ING BSK – o 1,52 proc., Pekao – 1,33 proc., Santander BP – o 1,28 proc.

Związek Banków Polskich w komentarzu zaznacza jednak, że czwartkowy wyrok TSUE w żaden sposób nie zmienia sytuacji banków ani kredytobiorców. „Z tego względu banki nadal stoją na stanowisku, że najlepszym sposobem rozwiązywania sporów pozostaje zawarcie ugody" - napisał ZBP.

Bez kluczowej kwestii

ZBP ocenia, że TSUE nie odpowiedział na kluczowe pytanie dotyczące przedawnienia roszczeń banków, nie wypowiedział się również, od którego momentu należy liczyć przysługujące konsumentowi odsetki.

„Trybunał wskazał, że nie można uzależniać możliwości wykonywania praw przez konsumenta od złożenia przez niego oświadczenia przed sądem, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy nieuczciwego warunku, że jest świadomy konsekwencji nieważności umowy i wyraża zgodę na nieważność umowy” – wyjaśnia ZBP. „Oświadczenie konsumenta jest jednak konieczne, ale może być również złożone poza sądem. Jest to zgodne z dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego" – czytamy w komunikacie ZBP.

TSUE wskazał też, że banki rozliczając nieważność umowy nie mogą zachować odsetek kapitałowych naliczonych w toku wykonywania umowy, co zdaniem bankowców jest zgodne z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału i nie wnosi żadnej dodatkowej treści.

TSUE opowiada się za frankowiczami

Zdaniem kancelarii reprezentujących posiadczaczy kredytów w CHF, wyrok TSUE jest dla konsumentów bardzo korzystny.

- Jest zgodny z naszym stanowiskiem, zgodnie z którym konsument nie ma obowiązku składania oświadczenia o skutkach nieważności umowy kredytowej – zaznacza mecenas Wojciech Bochenek, pełnomocnik powodów w tej sprawie. - Wyrok TSUE sprawia, że koncepcja SN z uchwały z maja 2021 r. traci rację bytu i wymagalność roszczeń nie może być powiązana ze złożeniem przez konsumenta takiego oświadczenia. Zgodnie ze stanowiskiem TSUE, roszczenie konsumenta nie może być pomniejszone o umowne odsetki, które byłyby należne dla banku, gdyby umowa była ważna. Frankowicze zyskali kolejne mocne argumenty do walki sądowej z bankami – ocenia Wojciech Bochenek.

Radca prawny Izabela Libera z kancelarii Libera i Wspólnicy przypomniała, że w razie uznania umowy za nieważną, każda ze stron tej umowy może żądać od drugiej zwrotu tego, co świadczyła. Kredytobiorca może żądać od banku zwrotu wszystkich zapłaconych rat, prowizji czy składek ubezpieczeniowych, a bank może żądać od kredytobiorcy zwrotu udostępnionego kapitału. Sąd Najwyższy, rozstrzygając spór dotyczący terminu wymagalności roszczeń, uznał natomiast w maju 2021 r., że kredytobiorcy mogą żądać odsetek dopiero od momentu, kiedy w toku postępowania złożą specjalne oświadczenie o tym, iż nie chcą, aby umowa dalej obowiązywała i żądają stwierdzenia jej nieważności.

- Na szczęście teraz TSUE uznał, że takie działanie jest sprzeczne z dyrektywą dotyczącą ochrony praw konsumentów. Tym samym kredytobiorcy znów mogą żądać odsetek od dochodzonych kwot od wezwania do zapłaty – pisze prawniczka w swojej opinii.

Banki
Zgłosiło się dużo chętnych na fotel prezesa PKO BP
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Banki
Frankowe kredyty topnieją w oczach
Banki
Szykują się sowite dywidendy od banków
Banki
Pekao pokazuje rekordowe zyski i płaci dużą dywidendę
Banki
Bank Pocztowy z najlepszymi wynikami w historii
Banki
Pekao zarobił niemal cztery razy więcej niż rok wcześniej