Analizy

Fundamenty firm pozwalają na niemal 20-proc. wzrost wycen

Wzięliśmy pod lupę ponad pięćdziesiąt raportów brokerów, które trafiły na rynek w ostatnich tygodniach. Wnioski z ich analizy są optymistyczne. Na które spółki eksperci radzą postawić?
Adobestock

W czwartek po południu główny indeks warszawskiej giełdy lekko spadał, oscylując w okolicach 67 tys. pkt. Pod koniec czerwca ustanowił historyczne maksimum, przekraczając poziom 68 tys. pkt i od tego czasu porusza się w wąskim przedziale.

Przyszłe nastroje na GPW w dużej mierze zależeć będą od zachowania zagranicznych indeksów, danych makro z polskiej gospodarki oraz wyników raportowanych przez spółki. Wyceny wielu z nich są obecnie rekordowo wysokie, ale zdaniem analityków przestrzeń do wzrostu jeszcze się nie wyczerpała.

Optymistyczne wnioski

Wzięliśmy pod lupę ponad 50 raportów, które trafiły na rynek w ostatnich tygodniach. Wnioski z ich analizy są optymistyczne. Średnio cena docelowa akcji jest o 19 proc. wyższa od aktualnego kursu tych firm. Policzyliśmy również medianę i choć jest niższa od średniej, to też stosunkowo wysoka: implikuje 15-proc. zwyżkę. Potencjał wzrostowy istnieje w niemal 80 proc. analizowanych spółek. W kilkunastu przypadkach przestrzeń do zwyżki przekracza jedną trzecią. Są nawet takie firmy, w których potencjał jest trzycyfrowy.

Wart uwagi jest chociażby przypadek Agory. Teraz za jej akcję trzeba zapłacić ok. 9 zł. Wycena DM BDM (w czerwcu podniósł cenę docelową) jest o 139 proc. wyższa. Analitycy wskazują na spodziewaną odbudowę rynku reklamy oraz otwarcie kin. Liczą, że każdy kolejny kwartał 2021 r. będzie przynosił poprawę wyników w ujęciu rok do roku. Ich zdaniem w 2022 r. pozytywne tendencje powinny być kontynuowane. Uwagę zwraca znaczące dyskonto wyceny Agory w stosunku do spółek porównywalnych. Pozytywne zalecenie dla tej spółki w ostatnim czasie wydało też BM mBanku, ale ono widzi zdecydowanie niższy potencjał do zwyżki. Swoją cenę docelową akcji oszacowało na poziomie o połowę niższym niż DM BDM.

Duże różnice w cenach docelowych dla tych samych spółek nie należą do rzadkości i są pochodną innych założeń przyjętych przez poszczególnych analityków w ich modelach.

Przemysł i banki....

Wśród spółek z wysokim potencjałem wzrostowym mamy też m.in. Korporację KGL, dla której Millennium DM podniósł niedawno cenę docelową. Kursowi brakuje do niej jeszcze 80 proc. Analitycy podkreślają, że wyniki w ostatnim kwartale 2020 r. były poniżej oczekiwań, ale końcówka roku nie była reprezentatywna dla tego, co się dzieje w spółce. Przejęcie zakładu w Czosnowie spowodowało wtedy jednorazowe przychody i koszty. Z kolei w 2021 r. na sytuację giełdowej spółki wpływ będą mieć rosnące cen surowców (zwiększają przychody, ale pogarszają marże) oraz wzrost wolumenów, będący pokłosiem przejęcia. Eksperci spodziewają się niemal 49-proc. wzrostu przychodów w tym roku, około 13-proc. zwyżki EBITDA oraz ponad 42-proc. wzrostu zysku netto.

Wśród firm z najwyższym potencjałem znalazły się też inne spółki przemysłowo-produkcyjne (m.in. Krynicki Recykling, Mangata czy Rawlplug) oraz reprezentanci sektora finansowego, mimo iż od listopada zeszłego roku wyceny w tym sektorze idą mocno w górę. Zdaniem analityków ciekawą okazją inwestycyjną może być nadal Pekao. DM BOŚ wartość jednej akcji banku oszacował na poziomie o niemal połowę wyższym od obecnego rynkowego.

„Bogaty w kapitał i wolny od problemów związanych ze sporami sądowymi inicjowanymi przez frankowiczów Pekao znajduje się w dogodnej pozycji, by zostać beneficjentem oczekiwanego popandemicznego ożywienia gospodarczego" – czytamy w raporcie. Analitycy spodziewają się poprawy tegorocznych wyników za sprawą lepszej sprzedaży kredytów, ożywienia przychodów i spadku (w ujęciu rok do roku) rezerw aktualizujących.

...oraz nowe technologie

Na amerykańskiej giełdzie motorem wzrostu są spółki technologiczne. Na GPW ich notowania też poruszają się w trendzie wzrostowym, WIG-informatyka ociera się o historyczne rekordy. Bardzo dobrze radzą sobie najwięksi gracze, jak Asseco Poland, Comarch czy LiveChat, a reprezentanci tej branży nadal dostają od brokerów pozytywne zalecenia. Ciekawych okazji inwestycyjnych warto szukać również wśród mniejszych spółek. Wysoką przestrzeń do zwyżki mają kursy PGS Software czy LSI Software.

Na tę pierwszą uwagę zwraca East Value Research. Jego wycena implikuje aż 53-proc. przestrzeń do zwyżki. Analitycy oceniają, że popyt na usługi IT pozostaje silny. Szacują, że w 2021 r. PGS Software wypracuje 159,4 mln zł przychodów ze sprzedaży, 28,7 mln zł EBIT i 27,5 mln zł zysku netto. Z kolei w przypadku LSI Software DM BOŚ wprawdzie obniżył cenę docelową, ale nadal implikuje ona solidny dwucyfrowy potencjał wzrostu. Zdaniem analityków publikacja słabych wyników finansowych za I kwartał może być bardzo dobrą okazją dla długoterminowych inwestorów. Wyniki, począwszy od II kwartału, powinny się poprawiać.

„Uważamy, że w bieżącym roku wesprze je silne odbicie w sektorze HoReCa po zniesieniu lockdownu, rosnące przychody z eksportowych kontraktów kinowych oraz rozpoznanie ok. 6,5 mln zł pomocy rządowej" – czytamy w raporcie. Broker szacuje, że w 2021 r. EBITDA spółki wyniesie 13,9 mln zł wobec 6,4 mln zł w 2020 r.

Debiutanci mogą drożeć

Pozytywne zalecenia zebrało pokaźne grono niedawnych debiutantów – również reprezentantów tzw. nowej ekonomii. Mowa m.in. o Vercomie, który zadebiutował w maju i dał solidnie zarobić na debiucie, a do wyceny z rekomendacji brakuje mu jeszcze prawie 10 proc. W jasnych barwach analitycy widzą też przyszłość Captora Therapeutics. Jego akcjom do szacunków ekspertów brakuje 20 proc. Jeszcze większą przestrzeń do zwyżek eksperci widzą w przypadku studia Creepy Jar, które w kwietniu przeniosło się z NewConnect. Analitycy Noble wskazują na bardzo dobre wyniki sprzedażowe gry „Green Hell", która trafiła już do ponad 2 milionów użytkowników. Zwracają też uwagę na premiery kolejnych aktualizacji i dodatków oraz prognozowaną w perspektywie dwóch, trzech lat premierę kolejnej gry z gatunku symulatorów przetrwania. „To czynniki świadczące o długoterminowym potencjale spółki do generowania przychodów na satysfakcjonującym poziomie" – oceniają.

Wśród producentów gier, którzy również mają na koncie pozytywne zalecenia, znajdziemy też 11 bit studios, Ten Square Games, PlayWaya oraz mniejsze firmy, np. BoomBita. Analitycy Noble Securities kilka tygodni temu rozpoczęli wydawanie rekomendacji dla tej ostatniej spółki, a oszacowana przez nich cena docelowa implikuje 44-proc. zwyżkę w stosunku do obecnej rynkowej.

„Znalezienie niszy i zmiana strategii biznesowej polegająca na koncentracji na grach typu hyper-casual, w połączeniu ze stopniowym odejściem od gier game-as-a-service, których monetyzacja była daleka od oczekiwań, zaczęły przynosić wymierne efekty w postaci stale poprawiających się wyników finansowych spółki" – czytamy w raporcie. Noble szacuje, że w tym roku przychody firmy sięgną 239 mln zł, a zysk 20,2 mln zł.

Co z największymi

Jeśli chodzi o sektor gier, to analitycy są zgodni co do tego, że potencjału wzrostowego nie mają akcje największego studia, czyli CD Projektu. Średnia cena docelowa z ostatnich raportów jest o jedną czwartą poniżej aktualnej rynkowej. CD Projekt wchodzi w skład WIG20 z niespełna 6-proc. udziałem. Jeszcze niższy, zaledwie 0,4-proc., jest udział Mercatora. W jego przypadku również trudno doszukiwać się większego potencjału wzrostowego (wycena DM BOŚ implikuje 4-proc. zwyżkę). Natomiast grubo poniżej aktualnego kursu rynkowego wyceniane są w rekomendacjach akcje Dino. Szacunki brokerów implikują aż dwucyfrową przestrzeń do spadku notowań. Dino ma w WIG20 ok. 6-proc. udział.

Bardziej optymistycznie wyglądają zalecenia dla takich spółek z WIG20 jak wspomniane już Pekao, Grupa Lotos czy KGHM. To dobra wiadomość, bo te trzy firmy odpowiadają łącznie za niemal 20 proc. portfela indeksu.

Powiązane artykuły

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.