Od kilku miesięcy małe i średnie spółki kiepsko sobie radzą. mWIG40 od marca porusza się w trendzie bocznym, zaś listopad może być ósmym z rzędu spadkowym miesiącem dla sWIG80, który od początku roku stracił już blisko 4 proc. i znajduje się najniżej od sierpnia 2016 r. Wśród analityków i zarządzających coraz częściej pojawiają się głosy, że wyceny sporej części małych i średnich emitentów są już atrakcyjne. Zapytaliśmy analityków, które spółki mogą być dobrym wyborem dla inwestorów długoterminowych.
Słodycze i AGD
– Inwestorzy długoterminowi powinni zwrócić uwagę na te spółki, które generują relatywnie stałe przepływy pieniężne, notują przynajmniej niespadającą dynamikę przychodów i mają dobrą sytuację finansową, czyli nie są mocno zadłużone. W 2018 r. i w kolejnych latach wzrosną stopy procentowe, a więc należy spodziewać się, że wszystkie spółki mocno zadłużone będą miały wyraźny problem z obsługą zadłużenia. Dobrze byłoby, gdyby do tego jeszcze płaciły dywidendy – mówi Piotr Kaźmierkiewicz, analityk CDM Pekao. Dodaje, że kryteria te spełniają Wawel oraz Amica. Walory producenta słodyczy od początku roku potaniały o około 10 proc. W tym samym czasie notowania producenta sprzętu AGD spadły o 25 proc. – Wyniki Wawelu w ostatnich kwartałach są gorsze niż przed rokiem ze względu na ograniczenie współpracy z Biedronką, która do niedawna odpowiadała za około 25 proc. całości przychodów spółki. W przyszłym roku raporty będą uwzględniały efekt niższej tegorocznej bazy, a to oznacza, że dynamiki będą przynajmniej nieujemne – zaznacza analityk. Wyjaśnia, że spółka praktycznie nie ma zadłużenia, za to posiada wysoki stan środków pieniężnych, dzięki którym może sfinansować inwestycje lub przeznaczyć je na dywidendę. – Wawel notowany jest też przy niskim wskaźniku C/Z. Podobnie jak Amica, która ma stabilne źródło przychodów i nieduże zadłużenie odsetkowe. Jej przychody są zdywersyfikowane pod względem geograficznym i pochodzą głównie z eksportu, co być może było powodem relatywnej słabości kursu w ostatnich miesiącach ze względu na umocnienie złotego. Dynamika wymiany sprzętu AGD rośnie, co sprzyja Amice. Oczekiwania co do przyszłych wyników firmy są pozytywne – ocenia Kaźmierkiewicz.
Z kolei Adrian Kowollik, analityk East Value Research, postawiłby na firmę Synektik zajmującą się produkcją radiofarmaceutyków i dystrybucją urządzeń diagnostycznych. – Spodziewam się, że wyniki spółki mocno się poprawią od IV kwartału 2017 r. ze względu na odbicie w przetargach na urządzenia medyczne w Polsce oraz rosnącą sprzedaż radiofarmaceutyków, przede wszystkim radiofarmaceutyków specjalnych. Dodatkowym czynnikiem, który powinien mieć pozytywny wpływ na notowania Synektika, jest kardioznacznik, który w tym roku wszedł w II fazę badań klinicznych. Każdy pozytywny komunikat dotyczący tego produktu, który w przyszłości, po udanym zakończeniu II etapu badań może być potencjalnie wart nawet kilkaset milionów złotych, powinien poprawić nastawienie do tej spółki – mówi analityk. Od początku roku notowania Synektika spadły już o około 11 proc.
Spółki technologiczne
Marcin Gątarz, szef działu analiz Pekao Investment Banking, zwraca uwagę na ukraińskiego producenta cukru – Astartę. Jej walory potaniały w tym roku o blisko 6 proc. W poniedziałek kosztowały 51 zł. Lokalny dołek w cenach zamknięcia został ustanowiony 25 października na 49,06 zł. Wówczas akcje ukraińskiej firmy były najtańsze od lipca 2016 r. – Astarta jest spółką, która ze względów na cykliczność ma przed sobą trudniejszy rok, jeśli natomiast patrzymy w dłuższym terminie, to wycena jej akcji jest atrakcyjna – mówi Gątarz. – W kolejnych kilku kwartałach ceny cukru na Ukrainie będą na niskich poziomach, natomiast jest to rynek, który porusza się cyklicznie, jeżeli chodzi o nadpodaż i spadek podaży cukru. Drugim argumentem są niskie ceny zbóż. Wydaje się, że są one obecnie w okolicach dna. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy wzrost cen produktów rolnych nastąpi w najbliższych kilku kwartałach, jednak uważam, że z długoterminowej perspektywy można dzisiejsze ceny uznać za cyklicznie niskie. Spodziewam się też, że Astarta zacznie dzielić się zyskami z akcjonariuszami – dodaje. Należy również zauważyć, że inne ukraińskie spółki notowane na GPW kiepsko sobie w ostatnich miesiącach radzą. Od początku roku subindeks WIG-Ukraine stracił około 8 proc.
Sobiesław Kozłowski, szef działu analiz Raiffeisen Brokers, zaznacza, że dla inwestorów długoterminowych inwestycyjną okazją mogą być akcje LiveChat Software i Medicalgorithmics. – Po informacji o wejściu Facebooka na rynek, na którym działa LiveChat, akcje konkurencyjnych spółek Atlassian oraz Zendesk notowane w USA podrożały, a nie mocno potaniały jak LiveChatu. Wydaje się, że inwestorzy amerykańscy mają lepsze rozpoznanie dotyczące spółek działających w tej niszy. Dodatkowo polska firma pozycjonuje się w segmencie premium – mówi. Zaznacza, że z kolei telemedyczna spółka Medicalgorithmics pokazała nieco lepsze dane dotyczące liczby złożonych wniosków w październiku, co pozytywnie wpłynęło na kurs. – Firma ta powinna w kolejnych latach nadal rozwijać się organicznie – ocenia Kozłowski. W poniedziałek akcje spółki kosztowały 192 zł. Analitycy DM BOŚ wyceniają je na 237,5 zł. Spodziewają się, że spółka w najbliższych latach będzie dynamicznie poprawiała wyniki. W tym roku powinna zarobić 19,6 mln zł netto. W latach 2018–2019 zarobek powinien wzrosnąć do odpowiednio 32 mln zł i 43,4 mln zł. Od początku roku walory LiveChatu potaniały o blisko 30 proc., zaś Medicalgorithmics o 37 proc.