Waluty

Euro i funt pod wpływem polityki

Foto: AFP

Kluczowe informacje z rynków:

EUROSTREFA /  WŁOCHY: Agencja S&P nie obniżyła w piątek ratingu Włoch – ocena pozostała na poziomie BBB, ale perspektywa została zmieniona ze stabilnej do negatywnej.

EUROSTREFA / NIEMCY: Wybory lokalne w Hesji potwierdziły złą passę partii wchodzących w skład koalicji rządowej (CDU/CSU i SPD), chociaż zdobyły one najwięcej głosów. Wzrosło znaczenie mniejszych ugrupowań – bardzo dobry wynik osiągnęli Zieloni, a czwartą siłą polityczną jest AfD. Wzrosły spekulacje związane z odejściem Angeli Merkel, w poniedziałek rano źródła powiązane z kierownictwem partii podały, że Merkel nie zamierza ubiegać się w grudniu o stanowisko przewodniczącej partii. Następczynią może zostać obecna sekretarz generalna Annegret Kramp-Karrenbauer. Merkel wyraziła jednak wolę pozostania na stanowisku kanclerz.

BRAZYLIA: Jair Bolsonaro wygrał wybory prezydenckie z wynikiem 55 proc. wobec 45 proc. dla Fernando Haddada. Taki wynik był wcześniej oczekiwany przez rynki.

Opinia: Dolar kontynuuje dobrą passę przy utrzymującej się niepewności na globalnych rynkach. Nadal mamy, zatem ten sam casus, co w ubiegłym tygodniu. Niemniej na koszyku BOSSA USD jesteśmy poniżej zeszłotygodniowego maksimum (82,04 pkt.), oraz poniżej dawnego szczytu z sierpnia b.r. przy 81,87 pkt. Mimo tego chyba jest nieco za wcześnie, aby móc budować tezę o tym, że może pojawić się większa korekta (podwójny szczyt na tygodniowym wykresie). Dolar jest wspierany przez publikację niezłych danych makro (w ostatni piątek poznaliśmy odczyt PKB za III kwartał, który wyniósł 3,5 proc. w ujęciu zanualizowanym i chociaż doszukano się w tym pewnych „ale" w postaci wzrostu zapasów i spadku dynamiki eksportu, to jednak dane nie zmieniają rynkowych zapatrywań), a w kolejnych dniach poznamy kolejne odczyty – dzisiaj indeks PCE Core za wrzesień o godz. 13:30, a jutro indeks zaufania konsumentów Conference Board, w środę ADP i Chicago PMI, w czwartek ISM dla przemysłu, a w piątek dane Departamentu Pracy. Czy mogą one coś zmienić? Raczej nie bardzo, gdyż FED pozostaje na przysłowiowym „autopilocie".

Wybory lokalne w niemieckiej Hesji mogły mieć większy wpływ na euro, ale tak raczej się prędko nie stanie. Merkel to wytrawny polityk – zdecydowała, że odda przywództwo w partii podczas grudniowego szczytu, ale chciałaby zachować fotel kanclerza. Niemniej, jeżeli wybrana zostanie jej faworytka Annegret Kramp-Karrenbauer, to zmiana może być kosmetyczna i nie zadowoli krytyków. Tyle, że w obecnej chwili, kiedy to najprawdopodobniej czekają nas trudne polityczne decyzje w temacie Włoch, a także widać ogromną niepewność w kontekście Brexitu, zmiana na stanowisku kanclerz nie byłaby wskazana (przygotowanie ewentualnych kandydatów). Wątek niemiecki jednak powróci przy okazji zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 r., a także w kontekście działań socjaldemokratów z SPD. Teoretycznie powinni zdecydować się na wyjście z koalicji z chadekami na poziomie federalnym, gdyż ta ewidentnie im szkodzi. Tyle, że przedterminowe wybory strąciłyby SPD w polityczny niebyt. Niewykluczone, zatem, że SPD będzie kombinować na poziomie lokalnym, gdzie mogłaby zawiązywać inne koalicje np. Zieloni-SPD-Die Linke w Hesji. Dla gospodarki i rynku walutowego nie będzie to jednak mieć znaczenia.

Wątek włoski to temat rzeka, wiemy to już od kilku tygodni... W krótkim terminie decyzja agencji S&P, która nie zareagowała gwałtownie w temacie ratingu, może pomóc uspokoić nastroje. Dzisiaj rentowności włoskich obligacji spadają, co pozwoliło na zejście ze spreadem dla papierów 10-letnich (włoskie vs niemieckie) poniżej 300 p.b. Prawdziwy przełom pojawi się jednak dopiero wtedy, kiedy pojawią się sygnały, że obie strony, czyli włoski rząd i Komisja Europejska, mogłyby podjąć jakieś negocjacje w temacie projektu przyszłorocznego budżetu. Na razie populiści z Rzymu nie wykazują takiej woli, a termin na dokonanie poprawek zalecanych przez KE, mija 14 listopada. Tym samym temat Włoch, jeszcze będzie nam powracał i ważył na euro.

Analiza techniczna koszyka BOSSA USD pokazuje, że ewentualna korekta dolara mogłaby być nieco dłuższa, niż kilkugodzinna w sytuacji, kiedy doszłoby do naruszenia szczytów z ostatnich tygodni przy 81,51-81,54 pkt. Wtedy ważnym poziomem stałaby się linia trendu przy 81,20 pkt. Co do EURUSD to widać, że rynek na razie nie ma ochoty zejść poniżej 1,1360-70 i będzie próbował rozwijać lokalną korektę, która może jednak napotkać mocny opór już przy 1,1430-50.

Wykres tygodniowy BOSSA USD

Wykres dzienny EURUSD

W przypadku funta nadal głównym tematem pozostają spekulacje wokół Brexitu. W tym kontekście rynek będzie zwracał też na głosowanie nad projektem przyszłorocznego budżetu Wielkiej Brytanii – dzisiaj odbywa się pierwsze czytanie. Niedawno partia północnoirlandzkich unionistów DUP zapowiedziała, że może go nie poprzeć, jeżeli nie dostanie zapewnienia od Partii Konserwatywnej, że ta będzie twardo odrzucać jakiekolwiek propozycje mogące zmierzać do osłabienia więzów Irlandii Północnej ze Zjednoczonym Królestwem po Brexicie. Gdyby wynik głosowania w tym tygodniu był negatywny, to mogłoby to osłabić pozycję polityczną premier Theresy May i zaszkodzić funtowi. W kalendarzu na najbliższe dni mamy też posiedzenie Banku Anglii, oraz przedstawienie Raportu nt. inflacji – to wszystko w czwartek. O ile BOE może pozostawać ostrożny w przekazie za sprawą Brexitu, to perspektywy inflacji mogą wskazywać na to, że proces zacieśnienia polityki będzie kontynuowany. Reasumując, przekaz z czwartku może być lekko pozytywny dla funta.

Na wykresie GBPUSD widać, że popyt stał się bardziej aktywny przy 1,28, co pozwala na wyprowadzenie lokalnej korekty. Ta może jednak napotkać na silny opór już przy 1,2866 (dołek z 24 października).

Wykres dzienny GBPUSD

Opracował: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ


Wideo komentarz