Świat kinematografii lubi giełdową tematykę. Na warsztat brali ją tacy twórcy jak Oliver Stone, Martin Scorsese czy John Landis, a odtwórcami głównych ról byli m.in. Michael Douglas, Eddie Murphy i Leonardo Di Caprio. Ktoś, kto interesuje się i giełdą, i kinem, zapewne zna takie produkcje, jak „Wall Street", „Big Short", „Margin Call" czy „Nieoczekiwana zmiana miejsc". To ekranizacje wprost traktujące o spekulacji, inside tradingu, maklerach i emocjach towarzyszących pomnażaniu pieniędzy. Na łamach „Parkietu" prezentowaliśmy już listę topowych obrazów tego typu. Teraz czas na mniej oczywiste zestawienie, pokazujące filmy, w których motyw giełdowy jest raczej elementem drugoplanowym czy też ukrytym smaczkiem. Takich przypadków jest całkiem sporo i są wśród nich godne uwagi produkcje.