6 zł tygodniowo przez rok!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.
Robert Ślepaczuk
Jak poważna pana zdaniem jest skala spadków, która dotyka obecnie rynków akcji?
Obecnie obserwujemy bezprecedensową reakcję rynków akcji na panikę związaną z informacjami o rozprzestrzenianiu się koronawirusa Covid-19 na całym świecie. Biorąc pod uwagę ostatnich kilkadziesiąt lat, reakcję rynków można porównać jedynie do ich zachowania w apogeum wielkiego kryzysu finansowego z lat 2007–2009, kiedy na przełomie września i październiku 2008 r. indeks S&P 500 spadł w ciągu miesiąca o 35 proc. Obecne turbulencje na giełdach, które rozpoczęły się 20 lutego, spowodowały spadek indeksu S&P 500 w ciągu trzech tygodni o ponad 25 proc. (stan do zamknięcia w czwartek 12 marca). Zachowanie giełd amerykańskich jest powielane praktycznie przez wszystkie pozostałe rynki światowe, sprowadzając inne kluczowe indeksy giełdowe do poziomów niewidzianych przez wiele lat (DAX: minus 34 proc., Nikkei225: minus 23 proc., FTSE100: minus 31 proc., WIG20: minus 38 proc.). W tym samym momencie indeks VIX, mierzący zmienność implikowaną opcji na indeks S&P 500 i uznawany przez inwestorów za tzw. barometr strachu, który odzwierciedla aktualne ryzyko inwestycji w akcje, wzrósł do poziomów ostatnio notowanych w październiku 2008 r. oraz w trakcie krachu w 1987 r. Takie zmiany świadczą o ogromnej panice na rynkach finansowych, jednak w tym miejscu nasuwa się pytanie, czy jest ona uzasadniona twardymi danymi na temat rozwoju epidemii i jej potencjalnych skutków dla światowych gospodarek.
6 zł tygodniowo przez rok!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.