Gra giełdowa

Jak zmierzyć się z analizą fundamentalną

Kupowanie akcji danej spółki na podstawie tego, że dobrze nam się ona kojarzy lub że przeczytaliśmy pochlebną opinię na jej temat, rzadko bywa dobrym pomysłem. Szanse na sukces znacznie zwiększymy, jeśli przeprowadzimy rzetelną analizę fundamentalną. Podpowiadamy, jakie mogą być jej etapy.
Foto: Adobestock

Lokując kapitał w akcje na dłuższy okres, warto przejść przez wszystkie etapy analizy fundamentalnej. Składa się ona z pięciu kroków: analizy makroekonomicznej, analizy sektorowej, analizy sytuacyjnej spółki, analizy finansowej spółki oraz wyceny akcji spółki.

Uwaga na politykę

Dzięki temu procesowi – w skrócie, analizie od „ogółu" do „szczegółu" – zwiększamy swoje szanse na udane inwestycje. Przykładowo – na nic może zdać się prześwietlanie przepływów pieniężnych w spółce, gdy ogólna sytuacja na świecie – polityczna i gospodarcza – nie sprzyja inwestowaniu.

Ostatnie wydarzenia na arenie międzynarodowej – choćby te z początku tego tygodnia – wskazują, że przed kupnem akcji warto przeanalizować kwestie związane z sytuacją polityczną i gospodarczą na świecie. Mogą mieć one istotny wpływ na dany rynek.

„Obecny tydzień rozpoczął się mocnymi spadkami na globalnych rynkach akcji po tweetach prezydenta USA D. Trumpa o podwyżce ceł na wybrane towary z 10 proc. do 25 proc. i dodatkowych opłat nałożonych na kolejne chińskie produkty już od bieżącego piątku. Jest to odpowiedź na próbę renegocjacji ustalonych już warunków przez stronę chińską i rozciągający się proces podpisania umowy. Terminowy rynek akcji w Stanach spadał o ok. 2 proc. z rana, podobnie jak niemiecki, a chiński aż o więcej niż 6 proc. W zeszłą środę zakończyła się runda negocjacji w Pekinie, kolejna odbędzie się w Waszyngtonie w bieżącą środę" – czytamy w poniedziałkowym biuletynie BM Alior Banku.

Foto: GG Parkiet

Tego typu wydarzenia i napięcia mogą wskazywać na większe prawdopodobieństwo spadków w najbliższym czasie. Giełdom – i ogólnie gospodarkom – bardziej sprzyja bowiem polityczna stabilność.

Taka ogólna ocena sytuacji zazwyczaj stanowi pierwszy krok w analizie fundamentalnej.

Ogólna ocena sytuacji

Gdy jednak uznamy, że sytuacja geopolityczna jest dość stabilna – lub że tego typu wydarzenia, jak trudne negocjacje handlowe między USA a Chinami, będą miały stosunkowo niewielki wpływ na nasze inwestycje – przechodzimy do ogólnej oceny atrakcyjności inwestowania na danym rynku.

„Polega to na obserwacji i analizie zjawisk zachodzących w gospodarce kraju. Głównym jej celem jest poznanie prognoz dotyczących tempa rozwoju gospodarki na najbliższe lata. Ocenia się również sytuację globalną (np. kryzys w innym kraju)" – edukuje inwestorów na swojej stronie internetowej DM PKO BP.

W analizie makroekonomicznej wykorzystywane są podstawowe charakterystyki gospodarki, m.in. PKB, inflacja, stopy procentowe, deficyt budżetowy, wskaźniki wyprzedzające koniunkturę, produkcja przemysłowa, stopa bezrobocia. To są „mierzalne" elementy analizy. Jak zaznacza DM PKO BP, warto także zwrócić uwagę na elementy „niemierzalne", np. czy panuje obecnie w kraju stabilność polityczna.

Eksperci często podkreślają, że najbardziej sprzyjające poprawie zysków w przedsiębiorstwach jest środowisko stabilnych lub spadających stóp procentowych. W związku z tym rozpoczęciu przygody z rynkiem akcji najbardziej sprzyjać będzie okres, w którym jednocześnie zachodzą następujące procesy: wskaźniki makroekonomiczne opisujące dane historyczne są na poziomie raczej słabym, ale nie wykazują tendencji do dalszego pogorszenia, wskaźniki wyprzedzające wskazują na stopniowe ożywienie gospodarcze, a rynkowe stopy procentowe pozostają stabilne (lub maleją).

Czy tak jest obecnie na polskim rynku? Na pewno na razie pomagają stabilne stopy procentowe na niskim poziomie. Od dłuższego czasu jedna z głównych stóp procentowych – referencyjna – jest na poziomie 1,5 proc. Aktualnie nie zanosi się na rychłe podniesienie poziomu stóp procentowych w Polsce.

Trochę gorzej wypadają informacje makroekonomiczne. Choćby wskaźnik wyprzedzający PMI dla sektora przemysłowego wyniósł w kwietniu 49 pkt. Mimo że to więcej, niż wskazywał tzw. konsensus prognoz, to jednak wynik PMI poniżej 50 pkt oznacza spadek aktywności sektora produkcyjnego. Co gorsza, PMI dla sektora przemysłowego w Niemczech (głównego partnera handlowego polskich firm) wyniósł jedynie 44,4 pkt. To także nie jest najlepszy prognostyk.

Mimo pojawiającego się ryzyka makroekonomicznego warto brać też pod uwagę inne czynniki. W ocenie wielu analityków za tym, aby w najbliższym czasie stawiać na polskie akcje, może przemawiać pojawienie się pracowniczych planów kapitałowych, które gromadzić będą kapitał emerytalny Polaków, a następnie inwestować go m.in. w spółki na GPW.

Każda branża jest inna

Z kolei analiza sektorowa – jak wskazuje nazwa – polega na ocenie atrakcyjności inwestycyjnej spółek z danego sektora.

„W analizie sektorowej dokonuje się oceny atrakcyjności inwestowania w spółki należące do danej gałęzi gospodarki. Na tym etapie przeprowadzanej analizy fundamentalnej ocenia się przewidywaną opłacalność i ryzyko inwestowania w danej gałęzi. Uwzględnia się także pozycję sektora w relacji do cyklu gospodarczego i warunków makroekonomicznych (głównie w celu odpowiedzi na pytanie, jakie są jego zdolności do rozwoju w stosunku do całej gospodarki – czy będzie to rozwój szybszy, czy też wolniejszy). Analizie poddaje się także czynniki jakościowe charakteryzujące dany sektor, które stwarzają dodatkową szansę na rozwój (doskonałość technologiczna, ochrona rynku przed obcą konkurencją)" – czytamy w materiałach edukacyjnych DM BOŚ.

Warto mieć świadomość, że prawie każdy sektor ma swoją specyfikę. Porównajmy – bardzo pobieżnie – różnice w podejściu do sektora, w którym działa PKN Orlen (sektor paliwowy), oraz do sektora, w którym działa Jastrzębska Spółka Węglowa (sektor surowcowy).

Przy analizie spółek paliwowych eksperci radzą się przyjrzeć się przede wszystkim poziomowi marż (rafineryjnej, detalicznej, hurtowej czy petrochemicznej). Dodatkowo w przypadku spółek paliwowych mających ekspozycję na obszar wydobywczy należy analizować poziom cen węglowodorów, kosztów wydobycia na baryłkę czy potencjał zasobów. To tylko wierzchołek góry lodowej analizy te branży.

Z kolei spółki surowcowe od innych branż odróżniają wieloletnie procesy inwestycyjne. Inwestorzy powinni mieć świadomość, że zwrot z inwestycji często następuje dopiero po kilku latach. Dodatkowo w przypadku JSW większość wydobywanego surowca stanowi węgiel koksujący, który jest później sprzedawany globalnie. W konsekwencji jego cena zależy od światowych wahań. Spółki surowcowe, z uwagi na częste inwestycje, zazwyczaj mają zadłużenie.

Wiedza zawarta w raportach

Dopiero po przebrnięciu przez analizę makroekonomiczną oraz analizę sektorową (i poznaniu specyfiki analizy spółek z konkretnych branż) przechodzimy do dokładnej analizy spółki. W wypadku analizy sytuacyjnej spółki – to trzeci etap analizy fundamentalnej – bierze się pod uwagę kryteria niezwiązane bezpośrednio z finansami spółki – czyli np. jakość kadry zarządzającej, strategię firmy, jakość i rodzaj jej produktów.

Na początku warto zająć się właśnie produktem wytwarzanym przez spółkę. W tym miejscu analizujemy m.in. wiek produktu, jego zróżnicowanie, możliwość pojawienia się na rynku substytutu. Następnie oceniamy konkurencję na rynku: analizowana jest konkurencja w zakresie cen, jakości produktów firm obecnych na rynku, dystrybucji i promocji. Istotne jest też, aby ocenić udział spółki w rynku i jej możliwości wpływania na ten rynek.

Jeśli chodzi o ocenę jakości kadry zarządzającej spółki, to jest to jeden z najtrudniejszych i najbardziej problematycznych obszarów analizy. Wszystko dlatego, że aby rzetelnie ocenić kadrę zarządzającą, trzeba mieć dość dużą wiedzę dotyczącą prowadzonego przez firmę biznesu oraz zasad zarządzania w danym przedsiębiorstwie.

Przed długoterminowym zainwestowaniem w konkretną spółkę zdecydowanie należy zajrzeć do jej raportów okresowych – tym samym przechodząc do analizy finansowej tej spółki.

Raporty (kwartalne, półroczne i roczne) są najważniejszym źródłem informacji o pozycji finansowej oraz wynikach firmy. Raporty okresowe przedstawiają zyski, kapitał własny, przepływy pieniężne czy też zobowiązania interesujących nas firm.

W rachunku zysków i strat warto zwrócić uwagę zarówno na wartości danych pozycji, jak i dynamikę zmian. W przypadku danych kwartalnych należy porównywać wielkości w relacji rok do roku, gdyż praktycznie w każdej spółce – w mniejszym lub większym stopniu – występują efekty sezonowe.

Jak zaznaczają eksperci, pomimo wielu różnic między pozycjami rachunku wyników spółek działających w różnych sektorach gdzieś na końcu zawsze liczy się zysk netto i zysk operacyjny. Zysk netto jest to kwota po uwzględnieniu podatku i odsetek, którą spółka może przeznaczyć na dywidendę, na inwestycje lub na pokrycie strat z lat ubiegłych, jeżeli takie się pojawiły. Z kolei zysk z działalności operacyjnej informuje, jak spółka sobie radzi na rynku i jak korzysta ze swojego potencjału kapitałowego.

Podstawowe wskaźniki

Tak dochodzimy do wyceny akcji. Jej metody mogą być dość skomplikowane. Dlatego na początku przygody ze światem inwestycji w pierwszej kolejności można skoncentrować się na najprostszych wskaźnikach, takich jak C/Z, C/WK oraz EV/EBITDA.

Najbardziej popularnym z nich jest cena do zysku (C/Z). Warto zwracać na niego uwagę szczególnie w wersji z prognozowanymi zyskami (można je znaleźć np. w rekomendacjach), co powinno wskazać, czy kurs ma jeszcze potencjał do dalszych zwyżek. Zyski spółek potrafią być jednak zmienne, a wraz z nimi również ten wskaźnik.

Co nam dokładnie mówi wskaźnik C/Z? Według oficjalnej interpretacji wskaźnik wyznacza liczbę lat potrzebnych na zwrot z inwestycji, przy założeniu, że zysk się nie zmieni. Jeśli C/Z jest równy 6, to oznacza to, że inwestując w tę spółkę, musimy poczekać sześć lat, aby zarobiła dla nas tyle, ile za nią zapłaciliśmy. Zazwyczaj uznaje się, że spółki z C/Z poniżej 10 mogą być już traktowane jako atrakcyjne.

Analitycy zalecają stosowanie również wskaźnika ceny do wartości księgowej (C/WK). Jego zastosowanie jest bardzo zasadne zwłaszcza w przypadku podmiotów trzymających płynne aktywa, jak banki, ubezpieczyciele czy spółki finansowe. Najlepiej oceniane są spółki z C/WK poniżej 1.

Jeśli chodzi o wskaźnik EV/EBITDA (wartość przedsiębiorstwa do zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację), to można się nim posiłkować, aby porównać wyceny spółek o różnym poziomie zadłużenia. Pomocny jest on również w przypadku spółek rozwijających się, czyli przeznaczających spore nakłady na inwestycje.

Jak widzimy, analiza spółki to proces dużo bardziej złożony niż tylko zakup akcji spółki, która nam się dobrze kojarzy albo o której przeczytaliśmy pochlebny artykuł lub wpis na forum internetowym. SAŁ

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.