REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Czy Elon Musk przestanie być prezesem Tesli?

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC) oskarża prezesa Tesli o wprowadzenie inwestorów w błąd. Grożą mu kary finansowe i utrata stanowiska.

Elon Musk, szef Tesli, znalazł się w opałach. Nadzór rynku oskarża go o wprowadzenie inwestorów w błąd.

Foto: Bloomberg

Akcje spółki produkującej samochody elektryczne taniały w handlu przed piątkowym otwarciem (5 rano czasu nowojorskiego) o 10 proc., w związku z oskarżeniami SEC.

Cena i marihuana

Komisja zarzuca Muskowi, że kiedy ten publikował na Twitterze informacje o planowanym wycofaniu firmy z obrotu giełdowego poprzez skup akcji po cenie 420 USD, nie miał zabezpieczonych funduszy na przeprowadzenie tej operacji. W efekcie, „fałszywe i wprowadzające w błąd" stwierdzenia działały na szkodę akcjonariuszy. Musk odpiera zarzuty, tłumacząc, że zawsze podejmował działania w interesie prawdy, przejrzystości i inwestorów.

Oskarżenia są bardzo poważne, zostały sformułowane na podstawie art. 10b – 5 ustawy o giełdzie, który wykorzystuje się w przypadkach insider tradingu i manipulacji. Thomas Gorman z kancelarii prawnej Dorsey & Whitney, który pracował w komisji twierdzi, że sędziowie mogą nawet zabronić dożywotnio Muskowi pełnienia funkcji dyrektora w spółce giełdowej, jednak zazwyczaj wyroki okazywały się łagodniejsze. – Uważamy, że Musk ustalił cenę 420 USD, przyjmując 20-proc. premię do obecnej (wtedy) ceny akcji i zaokrąglając ją do 420 USD, ze względu na znaczenie tej liczby w kulturze marihuany i według przekonania, że jego dziewczyna byłaby tym rozbawiona – powiedział Steven Peikin, współdyrektor wykonawczy SEC. Rzeczniczka prasowa Tesli nie skomentowała zarzutów Peikina. Sceptycyzm był uzasadniony, ponieważ Musk nigdy nie zabezpieczył finansowania – twierdzi komisja. Elon Musk porzucił plany wykupu akcji już trzy tygodnie po opublikowaniu pierwszej informacji na ten temat.

Foto: GG Parkiet

Jak twierdzą specjaliści, oskarżenie jest dość nietypowe, ponieważ większość tego rodzaju spraw jest załatwiana poprzez ugodę, przed wystosowaniem oficjalnego pozwu. – Większość oskarżonych stara się załatwić sprawę tak szybko, jak to możliwe, ale pan Musk nigdy nie był racjonalnym aktorem – powiedział John Coffee, profesor w Columbia Law School. Opieszałość prezesa Tesli może teraz doprowadzić do tego, że proces będzie ciągnął się tygodniami, a nawet miesiącami.

To może stanowić problem dla zadłużonej Tesli. Firma twierdzi, że nie ma potrzeby pozyskania gotówki, ale analitycy uważają, że będzie ona musiała wkrótce zdobyć pieniądze, aby spłacić dług i zainwestować w swoją działalność. W przypadku problemów z gotówką w spółce, połączonych z możliwym zawieszeniem jej prezesa, inwestorzy mogą nie być skłonni do kupowania obligacji, co mogłoby pogłębić problem.

Jak to się zaczęło?

31 lipca Elon Musk spotkał się z przedstawicielami saudyjskiego funduszu majątkowego. Podczas spotkania jeden z rozmówców wyraził zainteresowanie „prywatnym objęciem" Tesli. Prezes zrozumiał to jako propozycję wycofania spółki z giełdy, jednak nie omówiono żadnych szczegółów.

2 sierpnia Musk poinformował zarząd o planowanym wycofaniu spółki z rynku giełdowego, tłumacząc, że chce uniknąć ataków ze strony inwestorów grających na krótko, które szkodzą marce.

6 sierpnia doszło do omówienia potencjalnego przejęcia Tesli z dyrektorem jednego z funduszy private equity.

7 sierpnia ukazał się post, napisany przez Elona Muska, w którym mówił on o planach wycofania spółki z giełdy, twierdząc, że fundusze zostały zabezpieczone. W efekcie akcje drożały o 10 proc., przy dużym wolumenie, co spowodowało ogromne straty na rachunkach inwestorów grających na krótko.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA