Giełda

Tylko i aż 4,1 proc. do szczytu

W środę, po raz pierwszy od 31 sierpnia, kurs WIG20 znalazł się na zamknięciu powyżej 1800 pkt. Od maksimum covidowej hossy dzieli go tytułowy dystans. Dziś rano nie udało się go zmniejszyć. Indeks spadał na starcie o 0,7 proc. do 1797 pkt i pozostawał pod presją nastrojów z Wall Street.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński
Foto: parkiet.com

Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się spadkami S&P500 o 1,2 proc. i Nasdaq Composite o 0,8 proc. Ten pierwszy wykonał klasyczny zwrot do poprzedniego historycznego szczytu. Pogorszenie nastrojów na Wall Street jest spowodowane pandemią (wczoraj w Nowym Jorku zamknięto szkoły) i przekłada się na inne rynki akcji, w tym polski. Poranne cofnięcie WIG20 w rejon 1800 pkt pokazuje, że o utrzymanie nad okrągłym poziomem może nie być łatwo. Na horyzoncie są już sierpniowe szczyty, więc część inwestorów z pewnością będzie miała w głowach potencjalną realizację zysków, przynajmniej w częściowym wariancie. Zwłaszcza, że niewielki dystans do maksimów covidowej hossy mają też mWIG40 i sWIG80. Pierwszy rósł rano  o 0,1 proc. do 3730 pkt, a drugi o 0,2 proc. do 14 911 pkt. To oznacza, że mWIG40 ma do szczytu zaledwie 0,6 proc., a drugi 1,9 proc.

Warto odnotować, że mocno zaczęła czwartkową sesję Allegro. Spółka ma za sobą serię siedmiu spadkowych sesji z rzędu, a dziś rano kurs rósł o 2,4 proc. do 68,9 zł. Ponad 2 proc. przy 11 mln zł obrotu drożały też akcje PZU. Na walutach widać było lekkie osłabienie złotego. Euro drożało o 0,1 proc. do 4,4726 zł, a dolar o 0,2 proc. do 3,7770 zł. Cena baryłki ropy WTI oscylowała przy 42 USD, a złoto taniało o 0,6 proc. do 1861 USD, zbliżając się do lokalnego dołka przy 1850 USD.

A jak sytuację rynkową oceniają eksperci?

Otoczenie: Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Środowa sesja przebiegła na świecie w dwóch fazach. W pierwszej, europejskiej, indeksy, które rozpoczynały dzień od umiarkowanych spadków rozpoczęły krótko po otwarciu rynków kasowych ruch w górę, zakończony wczesnym popołudniem czasu polskiego kilkugodzinną stabilizacją. Źródłem optymizmu był kolejny komunikat Pfizera, w którym gigant poinformował m.in. że szczepionka uzyskała finalnie skuteczność 95% (niezwykłym zbiegiem okoliczności dokładnie taką samą jak środek Moderny) i że w ciągu najbliższych dni podjęte zostaną starania, by jak najszybciej wprowadzić ją do użytku w nagłych wypadkach. Reakcja na rynku długu była dość ograniczona, ale pod presją i tak błyskawicznie znalazło się złoto. Rynki akcji jeszcze na jakiś czas znalazły pretekst do zwyżki, ale każda powtórka scenariusza z ubiegłego poniedziałku jest jednak słabsza i bardziej krótkotrwała. Główne europejskie indeksy zyskały od 0,3% (FTSE100) do 0,9% (FTSE MiB). WIG20 wzrósł o 0,9%, mWIG40 o 0,7%, a sWIG80 o 0,5%. Wzrosty głównego indeksu miały szeroki charakter, pod presją znajdowało się LPP, co mgło mieć związek z budową księgi przyspieszonego popytu na niecały procent akcji spółki, najsłabsze (-5,4%) było JSW, korygujące się po wczorajszych zwyżkach.

W sesji amerykańskiej zobaczyliśmy wymazanie z nawiązką całego pozytywnego ruchu na kontraktach futures. Dzień zakończył się na minimach, spadkiem S&P500 o 1,2%, a NASDAQ o 0,8%. Jedną z informacji, które mogły mieć nieproporcjonalną do wpływu na gospodarkę istotność był komunikat o zamknięciu szkół w Nowym Jorku. Kilkukrotnie zwracaliśmy już uwagę, że to rozwój pandemii w największym globalnym centrum finansowym zdecydowanie lepiej tłumaczy zachowanie amerykańskiego rynku akcji niż liczby dla całego USA. Obecnie dzienne liczby zachorowań przekraczają granicę 5 tys., ich możliwy szybki wzrost byłby testem teorii, która sprawdziła się podczas drugiej (letniej) fali, niemal całkowicie zlekceważonej przez rynek.

Reakcja rynków azjatyckich na słabość Wall Street jest dość ograniczona, przeważają lekkie spadki, m.in. na już zamkniętej giełdzie w Tokio czy w Hong Kongu, ale na plusach znajduje się Szanghaj. Pomimo stabilizacji sytuacji na amerykańskich kontraktach futures Europa będzie musiała na starcie dnia dostosować się do wczorajszej wolty w Nowym Jorku i rozpocznie dzień pod wyraźną presją podaży. Ciekawie dzień zapowiada się na GPW, gdzie na pierwszy plan wybiją się wyniki PZU, Azotów, PGNiG, Tauron, Ciechu i KGHM.

Technika: Piotr Neidek, analityk BM mBanku

Ostatnia zwyżka WIGu odbywa się na malejących obrotach a tym samym rośnie ryzyko wyhamowania aprecjacji i realizacji zysków z listopadowej hossy. Na wykresie godzinowym wykształcił się klin czyli formacja pojawiająca się w końcowych etapach formowania fal, co także ostrzega przed korektą ostatnich wydarzeń. Indeks szerokiego rynku jest o krok od lipcowo-sierpniowych szczytów i ponowne zatrzymanie się WIGu w strefie 52k-53k mogłoby mieć niekorzystne długoterminowe konsekwencje dla rynku, gdyż od 2018r. nadal dominuje sekwencja malejących szczytów i do jej zakończenia wymagane jest m.in. zamknięcie i utrzymanie tygodnia powyżej 54027 punktów. Od południa nadal straszą niedomknięte na czas okna hossy a jak pokazuje historia ostatnich miesięcy, to bez wykonania kroku w tył w stronę ww. formacji GAP_w (49098, 47656, 45510) byki będą miały utrudnione zadanie w odbudowie hossy.

Otoczenie zewnętrzne nadal przysparza problemy dla warszawskich byków. Wczorajsze spadki na Wall Street wskazują na słabnący popyt, bez którego nie da się zanegować zeszłotygodniowych podażowych formacji. Podwójny szczyt z objęciem bessy widoczny na wykresie Nasdaq, stanowi ostrzeżenie dla zwolenników grania długich pozycji zaś spadająca gwiazda na S&P500 zachęca do grania shortów. Na tygodniowym wykresie DJIA obecne jest tzw. porzucone dziecko doji czyli formacja sugerująca wyhamowanie popytu i zapowiadająca deprecjację. Wszystko to wpasowuje się w nadrzędny trójkąt rozszerzający zakotwiczony w 2018r. co w połączeniu z cyklem Bennera-Fibonacciego stanowi jeden z ważniejszych argumentów dla niedźwiedzi do zwiększania swojej aktywności na szczytowych poziomach S&P500.

Na uwagę nadal zasługuje proces obrony linii trendu wzrostowego przez trzydziestoletnie obligacje oraz utrzymywanie się złota powyżej poziomu 1800USD. Aktywa z bezpiecznej przystani nadal są wysoko cenione przez kapitał a to znów ostrzega przed powtórką z pierwszego kwartału, kiedy to rynki akcji rosły wbrew ostrzeżeniom płynącym z bondów.

Fundamenty: Adam Dudoń, analityk BM Alior Banku

Wczorajsza sesja przyniosła kontynuację spadków na Wall Street, pomimo pozytywnych doniesień z frontu walki z koronawirusem (na co ostatnio pozytywnie reagował rynek), gdyż to właśnie wczoraj Pfizer ogłosił, że jego potencjalna szczepionka ma jednak 95%-ową skuteczność, podczas gdy wcześniej informowano jedynie o 90%-owej. Najwyraźniej inwestorzy zdyskontowali już część pozytywnych scenariuszy, a ciągle aktualnym zagrożeniem pozostają ewentualne ograniczenia w razie wymykającej się spod kontroli liczby nowych zakażeń.

Kluczowe indeksy na warszawskim parkiecie delikatnie zyskały. Spośród spółek z indeksu WIG20 Allegro kontynuowało spadek już 7 dzień z rzędu, choć finalnie spółka zakończyła dzień z niewielkim spadkiem, co może sygnalizować schyłek dynamicznej wyprzedaży. Gwiazdą indeksu mWIG40 był rosnący o przeszło 14% Biomed-Lublin, a indeks sWIG80 z 22%-owym wzrostem zdominował Wielton, który opublikował wyniki finansowe przed wczorajszą sesją. Z pozostałych informacji Mobruk rozpoczyna ofertę publiczną, w której maksymalna cena wyniesie 260zł. Zapisy wśród inwestorów indywidualnych rozpoczynają się dzisiaj i będą trwać do 23 listopada. Przed sesją poznaliśmy raporty spółek za III kw. 2020 roku: 1) PGNIG ogłosiła wyniki zgodne z wcześniejszymi szacunkami i wypracowała 116 mln zł wobec 14 mln zł w ubiegłym roku. 2) PZU osiągnął 890 mln zł wobec konsensusu 722 mln zł, rok wcześniej grupa miała 879 mln zł zysku. 3) Grupa Azoty wypracowała 31,1 mln zł zysku netto wobec konsensusu 11,7 mln zł, r/r spadek wyniósł 57%. 4) Zysk netto Tauronu był zgodny z wcześniejszymi szacunkami – 377 mln zł wobec 302 mln zł przed rokiem. 5) Wynik Netto KGHM wyniósł 472 mln zł, podczas gdy analitycy szacowali wartość na 638 mln zł, a w analogicznym okresie ubiegłego roku spółka miała 695 mln zł zysku. 6) Szacunkowe dane podała Enea, z których wynika, że zysk netto wyniósł 37 mln zł, wobec konsensusu 213 mln zł, a w ubiegłym roku zysk opiewał na kwotę 386 mln zł. 7) Ciech osiągnął 42,6 mln zł zysku netto wobec konsensusu 32,8 mln zł, w analogicznym okresie ubiegłego roku wynik był zdecydowanie niższy i wyniósł 933 tys. zł. 8) Atal po 3 kwartałach narastająco wypracował 82 mln zł zysku netto, wobec 70 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Podsumowanie środowej sesji na GPW: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1329330198328782848

Podsumowanie środowej sesji na NewConnect: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1329325484296036353

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.