Giełda

Przemysław Kwiecień: rynki wschodzące mogą mieć jeszcze swoje pięć minut w tym cyklu

Na rynkach pojawił się strach. S&P 500 podczas ostatniej sesji stracił ponad 3 proc. Z kolei niemiecki DAX, który ma bardzo duże znaczenie dla GPW, stracił wczoraj ponad 2 proc. Dziś spadki są kontynuowane. Czy warto bić na alarm? Zapytaliśmy ekspertów.

Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers DM

Foto: materiały prasowe

Po wypiciu porannej kawy giełdowi specjaliści zmierzyli się z naszymi pytaniami:

1) Czy zbliża się większa przecena na rynkach w USA i Niemczech?

2) Co z GPW w tym kontekście do końca roku?

Czytaj także: Marek Buczak: odreagowanie na giełdach za kilka tygodni

Oto co odpowiedział dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers DM

Oczekuję, że ostatni kwartał roku będzie dla GPW neutralny. Z jednej strony sądzę, że presja na dalsze umocnienie dolara może słabnąć, a to pomoże rynkom wschodzącym. Z drugiej mamy niekorzystne czynniki, m.in. pogarszającą się koniunkturę w Europie, która nie będzie zachęcać globalnego kapitału do inwestycji w naszym regionie.

Czytaj także: Adam Łukojć: nie wydaje się, by bessa miała się zacząć już teraz

Teraz doszedł nowy negatywny element, czyli większe spadki na amerykańskich rynkach akcji. Ostatni raz tak gwałtowne przeceny mieliśmy w lutym. Tak duże ruchy spadkowe nie mogą być ignorowane przez rynek i najczęściej kończą się one dłuższym okresem słabości. Wygląd na to, że właśnie teraz mamy taki właśnie scenariusz – to co mogłoby się wydawać zwykłym realizowaniem zysków, zmienia się w nieco większą korektę. Może ona potrwać z 4-6 tygodni.

 

Na rozwiniętych rynkach skala przewartościowania, a także stopień zaawansowania cyklu koniunkturalnego, są już dość duże, więc takie „oczyszczenie się rynku" jest normalną rzeczą. I może być tak, że korekta potrwa kilka tygodni i rynki wrócą do formy na koniec roku, a nawet odrobią korektę.

Czytaj także: Ostra wyprzedaż na światowych giełdach

Ale nie możemy także wykluczyć gorszego okresu na rynkach akcji w perspektywie np. dwóch lat, ponieważ światowa gospodarka może zacząć sygnalizować, że szczyt koniunktury mamy już za sobą. Właściwie, poza USA, już tak się dzieje.

Na GPW październik zapewne przyniesie także korektę, ale akcje swoje straty powinny odrabiać w końcówce roku. Rynki wschodzące zostały ostatnio mocno przecenione ze względu na szereg czynników ryzyka, które w kilku przypadkach nie do końca się sprawdziły. Przykładowo, w Brazylii nie powinien sprawdzić się wcześniej zakładany „czarny scenariusz" i nie będzie ponownego skrętu w lewo, którego bał się rynek. Rynki wschodzące mogą mieć jeszcze swoje pięć minut w tym cyklu koniunkturalnym.

SAŁ


Wideo komentarz

Powiązane artykuły