Giełda

Pułapka, czy realny zwrot?

Poniedziałek na rynkach akcji należał do byków. WIG20 wzrósł wczoraj o ponad 3,8 proc. i wrócił w obszar ostatniej konsolidacji. Ponadto aż 47 podmiotów zyskało ponad 5 proc. Dzisiejszy poranek przyniósł lekkie schłodzenie.
Foto: Adobestock
Foto: parkiet.com

Duży biały korpus dziennej świecy na wykresie WIG20 robi wrażenie. Zwłaszcza, że w piątek była to mała świeczka na relatywnie podwyższonym wolumenie. Z perspektywy AT wygląda to jak klasyczny zwrot w krótkoterminowym układzie spadkowym. Zwłaszcza, że RSI(14) odbił się od granicy wyprzedania, na MACD pojawił się sygnał kupna, a ATR(14) ruszył w górę. Ruch wzrostowy potwierdziły też zwyżkujące mWIG40 i sWIG80. Ponadto Wall Street zakończyła wczorajszą sesję zwyżkami - S&P500 zyskał 1,6 proc., a Nasdaq Composite 1,9 proc. Azja kończyła dzisiejsze notowania w stonowanych nastrojach - Nikkei 225 rósł o 0,1 proc., a Hang Seng spadał o 0,7 proc.

Trudno będzie podtrzymać takie tempo ruchu, jak z poniedziałku, co pokazały pierwsze minuty po otwarciu notowań na GPW. Tuż po 9.00 WIG20 spadał o 0,6 proc., a mWIG40 i sWIG80 rosły o 0,3 proc. i 0,7 proc. Patrząc szerzej na wykres WIG20 widać, że sekwencja coraz niższych szczytów w krótkoterminowym układzie spadkowym nie została zanegowana. Do tego potrzebny jest ruch powyżej 1787 pkt. Realne, ale trudne wyzwanie. Bykom sprzyjać może timing - koniec kwartału i miesiąca, a także dobre wieści na temat wsparcia fiskalne w UE i USA. Z drugiej strony wciąż mamy rosnące tempo drugiej fali pandemii, która na pewno będzie zwiększać obawy inwestorów o potencjalne ograniczenia społeczno-gospodarcze w poszczególnych krajach.

Dziś rano o 0,9 proc. taniała ropa WTI, co może wywierać presję na amerykańskie indeksy (futuresy na S&P500 spadały w tym czasie o 0,2 proc.). Przy 1880 USD za uncje oscylowało złoto, a euro umacniało się o 0,1 proc. do dolara. Dziś w nocy czeka nas debata prezydencka w USA, co może wstrzymywać aktywność inwestorów zagranicznych. A jak sytuację na rynkach oceniają analitycy?

Otoczenie: Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Poniedziałek przyniósł w Europie i w Polsce prawdziwą sesję marzeń. Po piątkowych silnych wzrostach w USA wszystkie główne indeksy rozpoczynały dzień na bardzo dużych, przeszło procentowych plusach, by w kolejnych godzinach kontynuować ruch w górę i zamknąć się od 1,5% (FTSE 100) do 3,2% (DAX) wyżej. Niemcy wykonały krok w stronę porozumienia w sprawie odblokowania wartego 750 mld EUR pakietu koronawirusowego, w którym kością niezgody pozostaje powiązanie wypłaty środków z praworządnością. W zmodyfikowanej wersji zawieszenie wsparcia dla jakiegokolwiek kraju wymagałoby głosów ważonej większości państw bloku. Nawet w tym kształcie poparcie propozycji przez mające najwięcej do stracenia Polskę i Węgry jest wątpliwe, ale to właśnie te dwa rynki stały się głównymi beneficjentami wiadomości.

WIG20 wzrósł wczoraj o imponujące 3,8% (podobnie jak BUX), mWIG40 o 2,1%, a sWIG80 o 1,2%. Na plusach zamknęło się wszystkich 20 komponentów głównego indeksu, w przypadku JSW i PGE były to zwyżki dwucyfrowe, a około pięcioprocentowymi ruchami najwyższe kontrybucje wniosły CD Projekt, PKO i Orlen. W drugim szeregu wyróżniały się Mabion, Develia, Enea, Playway i XTB, ale balastem był Datawalk, który przecenił się o 12,8% po informacjach o emisji 421 tys. akcji po cenie 154,8 zł.

Faza absolutnego risk-on była kontynuowana w USA, gdzie S&P500 wzrosło o 1,6%, a NASDAQ o 1,9% przy wyraźnie osłabiającym się dolarze (powrót do poziomów ze środy na poziomie koszykowym) i odbiciu cen złota do okolic 1880 USD/ou. Kolejne wypowiedzi N. Pelosi, która zapowiedziała, że przedstawi wkrótce Sekretarzowi Skarbu nową propozycję stymulusu fiskalnego, wyraźnie oddziaływały na sentyment rynkowy. Również perspektywa scenariusza braku porozumienia lekko się poprawiła po sugestii, że nawet be niego Demokraci mogą przegłosować w Kongresie pakiet ratunkowy dla najbardziej dotkniętych sektorów, m.in. linii lotniczych i restauracji. Donald Trump z kolei zaczął mówić o akceptacji programu do wartości 1,5 mld USD, więc pozycje obu stron zaczynają się zbliżać.

Dziś nastroje, choć wciąż pozytywne, są już wyraźniej stonowane po zaskakująco niewielkich wzrostach w Azji, w których nie partycypuje Hang Seng. Europejskie otwarcie zapowiada się neutralnie z lekkim wskazaniem na plus. Jedynymi istotniejszymi danymi w dzisiejszym kalendarzu wydają się wstępne wskazania inflacji za wrzesień w Niemczech i Hiszpanii, które mogą oddziaływać na zachowanie euro. W godzinach wieczornych podczas dyskusji panelowej wypowiadać się będzie kilku członków FOMC. Nawet przy braku przełomowych nowych informacji najbliższe dwa dni zapowiadają się interesująco z uwagi na duże rozbieżności w szacunkach wpływu miesięcznych i kwartalnych rebalancingów na popyt netto na akcje na amerykańskim rynku. Zakończenie zapisów na Allegro w połączeniu z wczorajszą świetną sesją daje nadzieję na poprawę zachowania WIG20.

Technika: Piotr Neidek, analityk BM mBanku

Lokalne podbicie WIG20 zostało przyćmione przez incydentalną słabość złotego, który w ostatnich dniach płynie pod prąd europejskim walutom. Wczorajsza przecena PLN ponownie nie znalazła uzasadnienia na lokalnym rynku, gdzie zarówno czeska korona jak i węgierski forint wyraźnie się umacniają kierując się w stronę rocznych ekstremów. Wyprzedaż złotego uderza w sytuację techniczną PLN_Index, który po poniedziałkowym uderzeniu podaży znalazł się na najniższym od ponad czterech miesięcy poziomie a tym samym umacnia się pułapka hossy, jaka pod koniec lipca została utworzona na wykresie ww. benchmarku. Słabnący złoty podważa koncepcję powrotu WIGu do trendu wzrostowego, dlatego też wczorajszy wystrzał optymizmu uwidoczniony w postaci aprecjacji indeksu o ponad 3%, ma prawo okazać się jedynie formą korekty wzrostowej.

Oporem na najbliższe dni jest strefa 51k, której wybicie w dziennych cenach close jest wymagane do negacji ostatnich podażowych sygnałów. Na chwilę obecną wciąż straszy ujemne nachylenie dziennej dwusetki oraz sygnał SELL by MACD_w, jaki pojawił się po piątkowym zamknięciu tygodnia. Na uwagę zasługuje wyspa odwrotu, jaka została wczoraj przypieczętowana wysokim otwarciem się rynku kasowego. Pojawienie się dziennej luki hossy z jednej strony obrazuje presję na zwyżkę i zmęczenie spadkami, z drugiej zaś jest to przejaw pychy i stanowi magnes dla indeksu, z czego chętnie korzystają niedźwiedzie. O ile w krótkim terminie momentum sprzyja dalszej aprecjacji, o tyle wydarzenia z ostatnich tygodni nie napawają optymizmem.

DAX aktywował formację klina i chociaż wczoraj udało się niemieckim bykom odrobić sporą część strat, to jednak poniedziałkowe podbicie jak na razie wpasowuje się jedynie w ruch korekcyjny przed możliwym destanem w kierunku 11.6k. DJIA zatrzymał się na wysokości linii szyi oG&R i nadal pozostaje poniżej lutowych szczytów umacniając tym samym układ overlap. W bezpiecznej przystani nie widać sygnałów związanych z RISK_OFF, dlatego też po poniedziałkowym podbiciu zwolennicy grania krótkich pozycji mają jeszcze kilka argumentów do wykorzystania, zanim temat ponownej deprecjacji zostanie zdezaktualizowany.

Fundamenty: Adam Dudoń, analityk BM Alior Banku

Początek tygodnia przyniósł solidne wzrosty na Wall Street, których fundamentem była m.in. nadzieja inwestorów na zawarcie porozumienia w sprawie pakietu pomocowego dla amerykańskiej gospodarki. Ponowne dyskontowanie pakietu wynikło z ogłoszenia Nancy Pelosi, że Demokraci przedstawili projekt ustawy o wartości 2,2 bln dolarów. Pierwszy plan zakładał wartość pomocy na 3,4 bln dolarów, a więc nowy projekt zmierza w kierunku kompromisu z Donaldem Trumpem, który nie zgodziłby się na zbyt dużą pomoc.

Popyt górował nad podażą również na krajowym rynku, przy czym indeks blue chipów zyskał niemal 4%. Co więcej żadna z 20 spółek wchodzących w skład WIG20 nie zakończyła dnia na minusie. Liderem wzrostów, drugi dzień z rzędu, był sektor energetyczny, który kontynuował rajd zapoczątkowany w piątek i wzmocnił się o przeszło 7%. Od 10 letniego minimum odbił się indeks WIG-Banki, którego przedstawiciele w dużej mierze ucierpieli na pandemii poprzez obniżenie stóp procentowych czy zawiązanie rezerw na wypadek niewypłacalności kredytobiorców. Ponad 5% zyskał indeks WIG-Leki, z czego połowa to zasługa rosnącego o 18% Mabionu. Najgorszą spółką w ramach kluczowych indeksów był DataWalk, który przecenił się o 13% w ostatniej godzinie handlu. Wyprzedaż walorów spółki spowodowało podanie informacji o emisji do 421 tys. akcji po cenie 154,8 zł (z wyłączeniem prawa poboru). Za sprawą niemieckiej prezydencji powrócił wątek powiązania budżetu unijnego z praworządnością, co mogłoby obciążyć Polskę oraz Węgry.

Podsumowanie poniedziałkowej sesji na GPW: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1310833918275395585

Podsumowanie poniedziałkowej sesji na NewConnect: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1310828436865404928

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.