Giełda

Poranek maklerów: Przygasa optymizm na parkietach

Nawet korzystne dane dotyczące amerykańskiej inflacji, zmniejszające presję na Fed w sprawie zacieśniania polityki monetarnej, nie przekonały wczoraj inwestorów do zakupów akcji. Amerykańskie indeksy powróciły do spadków, a ich techniczny obraz słabnie. U nas WIG20 może czekać walka o obronę wsparcia, a nawet sWIG80, choć właśnie pobił historyczny rekord, musi się mierzyć z zagrożeniami.
Foto: Bloomberg

Chińskie dane rozczarowują

Adam Dudoń, BM Alior Banku

We wtorek na Wall Street dominowała podaż, główne indeksy przeceniły się o ok. 0,5%. Najważniejszy odczyt makro ubiegłego dnia nie zaskoczył ekonomistów, sierpniowa inflacja CPI wyniosła zgodnie z oczekiwaniami 5,3% w ujęciu r/r. Nieco niższa, niż prognozowano, była inflacja bazowa, która w sierpniu obniżyła się o 0,1% m/m, w ujęciu r/r wyniosła 4%, przy konsensusie 4,2%. Dwa najważniejsze czynniki rzutujące na kształt polityki monetarnej, a więc nieco niższa inflacja bazowa, do tego słabsze dane z rynku pracy niż oczekiwano, zmniejszają presję na Fed i umożliwiają przedłużanie polityki w obecnej formie na jeszcze jakiś czas. Najnowsze dane marko z Chin rozczarowują, w Państwie Środka, gdzie stosuje się lokalne surowe lockdowny w walce z pandemią, rozczarowujące dane dotyczą głównie sprzedaży detalicznej w sierpniu (+2,5% wobec prognozy +7% r/r), jednak sierpniowa produkcja przemysłowa wypadła również nieco gorzej niż konsensus (+5,3% wobec +5,8% r/r).

Wczorajsza sesja, bazując na zmianach głównych indeksów, była bez większego wyrazu. Na poziomie wybranych poszczególnych spółek widoczna była kontynuacja trendów – spadkowego dla Mercatora (-7%), czy wzrostowego na walorach Bogdanki (+11%). Najsilniejszy walor bieżącego miesiąca z indeksu sWIG80 doświadczył silnej realizacji zysków, notowania spółki ZEPAK spadły o przeszło 16%. Wśród blue chipów najmocniej zyskał PKN Orlen (+4,6%), tym samym znalazł się powyżej okrągłego poziomu 80 zł, niewiele poniżej lokalnych szczytów z czerwca br. Prezes spółki Daniel Obajtek potwierdza, że do 14 listopada zostanie przedstawiony publicznie partner, który przejmie część aktywów Lotosu. W indeksie mWIG40 wyróżniała się Develia (+5,4%), inwestorzy pozytywnie zareagowali na informacje o sprzedaży udziałów w Sky Tower. Z pozostałych spółek: 1. DataWalk szacuje, że strata netto grupy spadła w I półroczu do 1,34 mln zł, wobec 4,43 mln zł straty w analogicznym okresie ubiegłego roku. Szacunkowe przychody wzrosły o 175%, a koszty działalności operacyjnej o 62% r/r. 2. Astarta w ciągu 2 lat zainwestuje 50 mln USD w nową linię technologiczną na do przetwarzania soi.

sWIG80 z rekordem, WIG20 walczy o utrzymanie powyżej wsparcia

Lukas Cinikas, BM BNP Paribas Bank Polska

Za nami kolejna z rzędu, rekordowa sesja na rynku akcji w Warszawie. sWIG80 wzrósł o symboliczne 0,1% ustanawiając jednak historyczne szczyty notowań na poziomie 21737 punktów. Z kolei mWIG40 zamknął sesję na poziomie 5334 punktów, tj. najwyżej od 14 lat. Jak widać dynamika wzrostów ulega jednak spadkowi, co wydaje się korespondować z zachowaniem rynków bazowych w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych. Najsłabiej radził sobie indeks krajowych blue chipów. Po otwarciu na poziomie 20 pkt. niższym od poniedziałkowego zamknięcia (wpływ na to miało przede wszystkim odłączenie prawa do dywidendy dla akcji PZU i Cyfrowego Polsatu) WIG20 przez całą sesję zyskiwał jednak na wartości i ostatecznie na zamknięciu sesji znalazł się na poziomie 2.376 punktów. Liderem wzrostów były spółki paliwowe na czele z PKN Orlen, którego akcje zyskały 4,6%. Trzecią sesję z rzędu spadały notowania Mercator Medical, a kurs akcji spółki obniżył się do poziomu 147,95 zł, notowanego ostatnio w połowie 2020 roku.

Na notowania głównych indeksów akcji w Stanach Zjednoczonych wpływ miał m.in. odczyt sierpniowej inflacji CPI, który okazał się być lekko niższy od oczekiwań analityków. Jak podał Departament Pracy, ceny konsumpcyjne wzrosły tam w sierpniu o 0,3% w ujęciu m/m, a r/r o 5,3%. Powyższe rozbudziło komentarze odnośnie ewentualnego spowolnienia odbicia aktywności gospodarczej w najbliższych miesiącach oraz oddalenia w czasie zacieśniania polityki monetarnej przez FED. W konsekwencji S&P500 kontynuował ruch korekcyjny w kierunku 4400 punktów, gdzie znajduje się obecnie lokalne wsparcie. Spadały również rentowności amerykańskich 10-latek.

W godzinach rannych na rynkach akcji utrzymują się mieszane nastroje. O ile sesje giełdowe na rynkach azjatyckich zakończyły się na ujemnych poziomach (m.in. pokłosie słabych danych z chińskiej gospodarki, gdzie sprzedaż detaliczna w sierpniu wzrosła r/r o 2,5%, tj. najmniej od sierpnia 2020 roku) o tyle kontrakty terminowe na DAX30 i S&P500 są kwotowane minimalnie powyżej wczorajszego zamknięcia. Spodziewamy się zatem neutralnego otwarcia sesji na GPW w Warszawie. Dla WIG20 w krótkim terminie kluczowe pozostaje utrzymanie się powyżej wsparcia na poziomie ok. 2350 punktów, tj. zeszłotygodniowych dołków. Dziś poznamy finalny odczyt dynamiki inflacji CPI za sierpień. Wstępny szacunek wskazał na wyraźne przyspieszenie wskaźnika do poziomu 5,4% r/r. Głównym motorem wzrostu cen pozostają paliwa, które dokładają około 1,5pp do głównego wskaźnika. W czwartek NBP opublikuje natomiast dynamikę inflacji bazowej, która prawdopodobnie ukształtuje się w okolicy 3,9-4,0% r/r.

Otwarta droga do spadków S&P 500

Piotr Neidek, BM mBanku

Na tokijskim parkiecie we środę pojawiła się czerwień. O ile wczoraj bykom udało się naruszyć tegoroczne maksima, o tyle dzisiaj są problemy z ich utrzymaniem. Kwadrans przed godziną 7:00 Nikkei 225 znajduje się tuż powyżej ceny zamknięcia z drugiej połowy lutego. Tym samym na wykresie liniowym utrzymany jest sygnał kupna. Z drugiej strony na wykresie świecowym widoczna jest formacja wskazująca na lokalne przesilenie. Długi cień wtorkowej świecy ostrzega przed realizacją zysków. W średnim terminie sygnały płynące z analizy technicznej wciąż sprzyjają dalszej hossie, jednakże rosnące wykupienie ostrzega o możliwej korekcie ostatniej zwyżki.

Ciekawie prezentuje się Shanghai Composite Index, który dzisiaj stara się odrobić część wczorajszych strat. Wtorkowa przecena doprowadziła do niebezpiecznej sytuacji na wykresie ww. indeksu. Mianowicie pojawienie się czarnej świecy na tej samej wysokości, co w lutym 2020 r., może skutkować uformowaniem się podwójnego szczytu. Dzisiaj byki starają się zanegować ww. strukturę, jednakże wzrost rzędu +0.3% to jednak zdecydowanie za mało. Potrzebna jest silniejsza kontra (co najmniej 50 punktów), aby sytuacja techniczna ponownie zaczęła sprzyjać wzrostom. A w obecnej chwili niedźwiedzie mają zielone światło do wyprowadzenia spadkowej fali.

Wtorek to kolejny dzień na Wal Street zdominowany przez niedźwiedzie. Wszystkie kluczowe amerykańskie indeksy giełdowe odnotowały stratę. Ciekawie przedstawia się sytuacja techniczna S&P500. Mianowicie wczoraj ponownie doszło do naruszenia dolnego ograniczenia klina. Z akademickiego punktu widzenia pojawia się pretekst do dalszych spadków w kierunku podstawy ww. formacji. Na wysokości 4050 przebiega najbliższe, średnioterminowe wsparcie i w przypadku dalszej przeceny poziom ten ma prawo okazać się magnesem. Niedźwiedzie już w ubiegłym tygodniu stworzyły sobie bazę do spadków. Mianowicie na wykresie tygodniowym utworzyła się podażowa świeczka, która często stanowi zalążek większych korekt. Bez jej zanegowania (opór 4535) jankeskie baribale mają zielone światło do zepchnięcia S&P500 o 400 punktów.

Na Deutsche Boerse wciąż jest bez kluczowych rozstrzygnięć. Wczoraj DAX zamknął się na wysokości 15723, czyli wciąż pozostaje wewnątrz kilkutygodniowej konsolidacji. Z punktu widzenia analizy technicznej brakuje klarownych wskazań co do dalszego kierunku rynku. Jak na razie korzystny wpływ na DAX ma kanał wzrostowy, jednakże jego ewentualne przebicie dołem (wsparcie 15454) , mogłoby okazać się pretekstem do ruchu w kierunku 14.7k.

Środa zapowiada się dosyć ciekawie nad Wisłą. Małe i średnie spółki kontynuują swój marsz na północ. sWIG80 zamknął się powyżej historycznych szczytów, jednakże na dziennym wykresie pojawiła się świeczka ostrzegająca o realizacji zysków. Spadająca gwiazda doji, w połączeniu z wykupieniem i podwójnym szczytem, może okazać się punktem zwrotnym w trwającej hossie. Jak na razie za wcześnie jest na pesymistyczne prognozy, jednakże z akademickiego punktu widzenia właśnie w takich momentach dochodzi do kulminacyjnych rozstrzygnięć.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.