REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Szanse i zagrożenia dla rynku

Grudzień 2018 r. na giełdach w USA był najgorszy od wielu lat, a więc inwestorzy mieli nadzieję na poprawę. I pierwsze sesje stycznia taką nadzieję, przynajmniej tymczasowo, podtrzymują.

Emil Łobodziński CFA, doradca inwestycyjny, DM PKO BP

Foto: materiały prasowe

Obserwować można wzrost indeksów (S&P500 +3 proc., Nasdaq100 +4,3 proc.). Patrząc w szerszej perspektywie, jak na razie jest to wyraźna, ale jednak korekta ostatnich spadków. Nadzieje w serca inwestorów wlała niedawna wypowiedź szefa Fedu Jerome'a Powella, z której jasno wynika, że decyzje o kolejnych podwyżkach będą podejmowane bardziej ostrożnie i pod uwagę będzie brane również zachowanie rynków i całej gospodarki. Potwierdzeniem takiego stanowiska są opublikowane minutes z grudniowego posiedzenia Fedu. O ile podwyżki stóp nadal są możliwe, o tyle jednak ich prawdopodobieństwo wyraźnie spadło. Widać, że Fed ma świadomość, że zbyt szybkie kolejne podwyżki mogłyby wpłynąć negatywnie na gospodarkę i przyczynić się do wyraźnego spowolnienia, jeśli nawet nie recesji. Złagodzenie postawy Fedu osłabia dolara, ale przynajmniej w krótkim terminie wspiera akcje.

Drugą iskrą nadziei są rozmowy handlowe USA–Chiny. Ostateczny wynik cały czas pozostaje zagadką, ale od momentu wybuchu wojny handlowej wydaje się, że obecnie obie strony są najbliżej osiągnięcia jakiegoś porozumienia. Lekką domieszką goryczy są jednak informacje z części amerykańskich spółek. Obniżanie prognoz sprzedaży nie jest dobrym sygnałem, tym bardziej że w 2019 r. nie będzie już widoczny efekt reformy podatkowej. O wzrost zysków będzie zatem trudniej. ¶

Emil Łobodziński, CFA DM PKO Bank Polski


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA