Felietony

Ochrona praw sygnalistów coraz bliżej

Kilka dni temu, na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji, ukazał się długo wyczekiwany projekt pierwszej polskiej ustawy wdrażającej do rodzimego porządku prawnego kompleksową, spójną unijną regulację prawną (Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1937 z 23 października 2019 r.), której celem jest zapewnienie ochrony praw sygnalistów (whistleblowers), czyli osób anonimowo zgłaszających nieprawidłowości w mikro, małych i dużych przedsiębiorstwach.

Mateusz Ostrowski adwokat, partner w Kochański & Partners

Foto: materiały prasowe

Polska, podobnie jak inne kraje UE, ma czas na wdrożenie krajowej regulacji do 17 grudnia 2021 r.

Procedury compliance wymagają aktualizacji?

Zdecydowanie jest to najlepszy moment, aby przejrzeć i odświeżyć dotychczasowe wewnętrzne regulacje w polityce compliance i anonimowego zgłaszania nieprawidłowości. Jest to niewątpliwie pierwszy akt prawny, który na tak dużą i niespotykaną wcześniej skalę będzie szczegółowo regulował prawa i obowiązki przedsiębiorców, a także określał, w jaki sposób mają oni reagować i dokumentować zgłaszane przez sygnalistów nieprawidłowości.

Czy będziemy gotowi na kolejne wycieki poufnych dokumentów?

Pojawienie się polskiego projektu ustawy regulującej prawa sygnalistów zbiegło się w czasie z ujawnieniem przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych olbrzymiego zbioru poufnych dokumentów z rajów podatkowych (Pandora Papers). Ujawnione dane przewyższają wielkością poprzedni wyciek informacji tzw. Panama Papers z 2016 r. Warto zauważyć, że zarówno w przypadku afery Panama Papers, jak i Pandora Papers tożsamość sygnalistów była anonimowa, natomiast sygnaliści ujawniający w 2014 roku aferę finansową LuxLeaks pozostali praktycznie bez jakiejkolwiek ochrony prawnej właśnie z uwagi na brak spójnych unijnych regulacji.

Jakich zmian należy się spodziewać?

Podstawowym celem ustawy będzie zapewnienie ochrony osobom ujawniającym nieprawidłowości w podmiotach publicznych oraz prywatnych, a także zapewnienie, że zgłoszenie takie zostanie należycie rozpoznane.

Witold Głuchowski adwokat, prawnik w Kochański & Partners

Foto: materiały prasowe

Ustawa znajdzie zastosowanie do przedsiębiorców zatrudniających powyżej 50 pracowników. Biorąc pod uwagę skalę nakładanych obowiązków i objęcie nią nawet stosunkowo niedużych podmiotów gospodarczych, odsunięto w czasie obowiązek ustalenia regulaminu zgłoszeń wewnętrznych przez podmioty w sektorze prywatnym zatrudniające co najmniej 50 i mniej niż 250 pracowników do 17 grudnia 2023 r.

Jakie wymagania muszą spełniać procedury zgłaszania nieprawidłowości w firmie?

Podstawowym obowiązkiem podmiotów, których dotknie ustawa, będzie ustanowienie wewnętrznej procedury zgłaszania naruszeń prawa (regulaminów zgłoszeń wewnętrznych) gwarantującej zachowanie poufności tożsamości osoby, która dokonała zgłoszenia, oraz zapewnienie należytej weryfikacji zgłoszeń i podejmowania odpowiednich działań następczych.

W sposób bardzo szeroki ujęto katalog osób, które będą mogły dokonywać zgłoszeń, a osoby te będą się znajdowały pod ochroną przed działaniami odwetowymi oraz będą posiadały gwarancję zachowania w tajemnicy ich tożsamości. Oprócz pracowników mogą to być m.in. osoby ubiegające się o zatrudnienie czy też stażyści lub wolontariusze. Wprowadzony zostanie szeroki zakaz niekorzystnego traktowania w miejscu pracy ze względu na dokonane zgłoszenie.

Równie szeroko ustawa traktuje „informację o naruszeniu prawa", którą może być samo podejrzenie dotyczące obecnego lub potencjalnego naruszenia prawa w przyszłości. Informacja może dotyczyć nawet innej organizacji, z którą utrzymywało się kontakt w kontekście związanym z pracą.

Nietrudno więc wyobrazić sobie, że przepisy ustawy mogą stać się orędziem w dłoniach konkurencji lub zawiedzionych pracowników. Warto również zauważyć, że sygnalista może zgłosić nieprawidłowości także organowi publicznemu, np. policji, prokuraturze lub prezesowi UOKiK. W związku z tym, w celu przeciwdziałania nieuczciwym praktykom, wprowadzono przepisy karne, które mają za zadanie odstraszyć osoby dokonujące zgłoszenia lub ujawnienia publicznego nieprawdziwych informacji. Osoba taka podlegać będzie grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Taką samą odpowiedzialność karną przewidziano wobec osób utrudniających dokonanie zgłoszenia, naruszających obowiązek zachowania poufności tożsamości osoby, która dokonała zgłoszenia, lub osób, które będąc do tego zobowiązanym, nie ustanowiły wewnętrznej procedury zgłaszania naruszeń prawa i gwarantującej podejmowanie właściwych działań następczych.

Biorąc pod uwagę wagę nieprawidłowości ujawnionych w ramach afery Panama Papers, rolę sygnalistów w skutecznym ich wykryciu, a także brak adekwatnej dla nich ochrony prawnej – pozytywnie należy ocenić polskiego ustawodawcę wdrażającego do krajowego porządku prawnego omawianą regulację.

Warto mieć także nadzieję, że w trakcie prac legislacyjnych wyeliminowane zostaną niespójności obecne w projekcie ustawy, w szczególności w zakresie ustanowienia wewnętrznego organu odpowiadającego za przyjmowanie zgłoszeń.

Z uwagi na zakres planowanej regulacji i możliwe sankcje negatywnie należy ocenić pozostawienie przedsiębiorcom tylko niespełna dwóch i pół miesiąca na przygotowania do wdrożenia odpowiednich procedur, nie mówiąc już o 14-dniowym terminie vacatio legis. Tym bardziej że dyrektywa obligująca państwa UE do podjęcia odpowiednich działań została przyjęta dwa lata temu.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.