Felietony

PPK – w oczekiwaniu na rewolucję

Zgodnie z planem Ministerstwa Finansów pracownicze plany kapitałowe (PPK) mają wystartować z początkiem 2019 r. Ich wprowadzenie stanowi element Programu Budowy Kapitału, będącego częścią przyjętej w lutym 2017 r. strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju obecnego premiera.

Mariusz Biały, prawnik w Krzysztof Rożko i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Foto: materiały prasowe

Wedle szacunków Ministerstwa Finansów zmiany projektowane w ramach reformy emerytalnej dotkną ponad 11 mln pracowników, a tym samym również ogromnej liczby pracodawców, zobligowanych do utworzenia pracowniczych planów kapitałowych. Pierwotnie miały one dotyczyć także otwartych funduszy emerytalnych, które planowano przekształcić w fundusze inwestycyjne (wiązałoby się to z likwidacją II filara emerytalnego w jego szczątkowej obecnie postaci). Powszechne oddziaływanie i fundamentalny charakter zmian powodują, że od wielu już miesięcy toczy się dyskusja uczestników rynku oraz ekspertów odnośnie do znanych w związku z zainicjowaniem prac legislacyjnych założeń dotyczących funkcjonowania PPK. Z tych samych względów projekt ustawy o PPK należy do najbardziej wyczekiwanych.

PPK mają promować długoterminowe oszczędzanie na cele emerytalne, prowadząc do zwiększenia stopy zastąpienia (wysokość emerytury w relacji do ostatniego wynagrodzenia). Środki w PPK w odróżnieniu od tych w OFE mają stanowić własność uczestnika, podlegając dziedziczeniu. Udział w PPK ma mieć powszechny i dobrowolny charakter, a do utworzenia PPK zobligowany będzie każdy podmiot zatrudniający pracowników. Z tych względów, wzorując się na rozwiązaniach zastosowanych w Wielkiej Brytanii, zakłada się wprowadzenie automatycznego zapisu do PPK (z ang. automatic enrolment), z możliwością czasowej rezygnacji (z ang. opt-out).

Wpłaty do PPK pochodzić będą z trzech źródeł. Pierwsze stanowi składka podstawowa i dodatkowa finansowana przez pracodawcę (ta ostatnia wnoszona dobrowolnie). Wyniesie ona odpowiednio 1,5 proc. oraz 2,5 proc. wynagrodzenia. Drugie – składka podstawowa i fakultatywna składka dodatkowa pracownika (w obu przypadkach po 2 proc.). Oznacza to, że łączna wysokość wpłat do PPK może wahać się od 3,5 proc. do 8 proc. wynagrodzenia. Ostatni element systemu stanowią wpłaty finansowane przez państwo – jednorazowa składka powitalna w kwocie 250 zł oraz dopłaty roczne wynoszące 240 zł. Zostały one przewidziane jako rodzaj zachęty do uczestnictwa (pozostania) w PPK.

Środki gromadzone w PPK wnoszone będą do funduszy inwestycyjnych „zdefiniowanej daty", działających pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. Fundusze te będą zmieniać profil ryzyka inwestycyjnego wraz z upływem czasu pozostałego do osiągnięcia wieku emerytalnego przez uczestnika planu. Prawo do zarządzania oszczędnościami gromadzonymi w PPK nie będzie przysługiwało wszystkim towarzystwom funduszy inwestycyjnych (TFI) posiadającym zezwolenie na prowadzenie działalności, lecz tylko tym, które spełnią dodatkowe wymogi ustawowe. Zakłada się również, że wynagrodzenie TFI z tytułu zarządzania środkami w PPK nie będzie mogło przekroczyć łącznie 0,6 proc. w skali roku.

Wypłata środków z PPK będzie mogła nastąpić po osiągnięciu wieku emerytalnego lub nabyciu uprawnień emerytalnych. Przewidziano przy tym możliwość wcześniejszej wypłaty środków celem sfinansowania wkładu własnego przy zaciąganiu kredytu hipotecznego na cele mieszkaniowe, jak również wypłatę do 25 proc. środków w przypadku poważnego zachorowania.

Wedle założeń PPK mają wspierać rozwój rodzimego rynku kapitałowego, sprzyjając również wzrostowi gospodarczemu Polski. Przyczyni się do tego inwestowanie „kapitału emerytalnego" uczestników PPK w ramach funduszy zdefiniowanej daty, zapewniając konkurencyjne względem kredytów bankowych źródło finansowania inwestycji przedsiębiorstw.

Szczegółowe zasady funkcjonowania pracowniczych planów kapitałowych poznamy wraz z publikacją projektu ustawy. Już teraz można się pokusić jednak o stwierdzenie, że PPK mają potencjał, aby zyskać miano największej rewolucji w systemie emerytalnym od 1999 r. (tj. od wprowadzenia trzyfilarowego systemu emerytalnego). Z uwagi na powszechny charakter PPK mają także wszelkie atuty, aby stymulować wzrost poziomu długookresowych inwestycji emerytalnych Polaków. Nie można jednak zapominać, że PPK stanowią przedsięwzięcie o charakterze społecznym. O ich powodzeniu przesądzi zatem poziom partycypacji przyszłych emerytów. Ma tu znaczenie zarówno to, jaki procent uczestników zdecyduje się na skorzystanie z możliwości rezygnacji z uczestnictwa w PPK (mechanizm opt-out), jak i na dobrowolne wnoszenie dodatkowych składek. Wedle założeń oczekiwany poziom uczestnictwa w planach powinien się plasować na poziomie 75 proc. wśród wszystkich uprawnionych. Na tle doświadczeń towarzyszących funkcjonowaniu pracowniczych programów emerytalnych (PPE) zasadne byłoby sformułowanie tezy, że rzeczywisty poziom partycypacji w PPK stanowić będzie wypadkową zaangażowania partnerów społecznych (pracowników, organizacji pracowniczych oraz pracodawców) oraz instytucji finansowych zarządzających środkami w PPK. Z tego względu należałoby sformułować postulat uwzględnienia przez ustawodawcę rozwiązań służących zagwarantowaniu udziału pracowników (ich reprezentantów) w procesie tworzenia PPK i wyboru (albo zmiany) instytucji zarządzającej gromadzonymi środkami przy jednoczesnym promowaniu konkurencji pomiędzy tymi podmiotami. Kierując się potrzebą zapewnienia należytej ochrony interesu przyszłych emerytów, w tym troską o efektywne lokowanie ich oszczędności, należałoby zachować szczególną dbałość o takie określenie zasad funkcjonowania PPK, które nie prowadziłyby do arbitralnego ograniczenia pracodawcom (i pracownikom) możliwości wyboru TFI zarządzającego środkami w ramach planu. Od tego, w jaki sposób określone zostaną bariery wejścia dla TFI, które zamierzałyby się podjąć zarządzania środkami gromadzonymi w PPK, zależy m.in. to, czy lista podmiotów uprawnionych do prowadzenia tego rodzaju działalności nie zostanie zawężona prawie wyłącznie do dużych towarzystw funduszy inwestycyjnych, należących do bankowych lub ubezpieczeniowych grup kapitałowych.

Niebagatelna pozostanie także rola państwa. W tym przypadku szczególnie ważne byłyby działania informacyjno-edukacyjne oraz stabilna w czasie koncepcja kapitałowego filaru systemu emerytalnego, korespondująca z długoterminowym oszczędzaniem na cele emerytalne.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.